73-letnia Brigitte Macron w czerni na spotkaniu z papieżem. Odważnie zrezygnowała z tradycji
Spotkanie francuskiej pary prezydenckiej z papieżem Leonem XIV natychmiast przyciągnęło uwagę światowych mediów. Choć uwaga skupiała się na dyplomatycznych rozmowach, to 73-letnia Brigitte Macron wywołała najwięcej emocji swoim dopracowanym wyglądem. Podjęła odważną decyzję.
25 września 2026 roku Emmanuel i Brigitte Macron gościli w Pałacu Elizejskim papieża Leona XIV. Francuska pierwsza dama, znana ze swojego zamiłowania do mody, zaprezentowała się w eleganckiej, czarnej sukni ze złotym akcentem. Jak wyglądała stylizacja wybranki prezydenta i dlaczego wszyscy mówia o jej odwaznym wyborze?
Oficjalne spotkanie w Pałacu Elizejskim i modowa dyplomacja
Papież Leon XIV przyleciał w piątek do Paryża. Czterodniowa podróż apostolska do Francji jest pierwszą wizytą papieża w stolicy tego kraju od 18 lat. Głowa Kościoła spotkała się z prezydentem Emmanuelem Macronem oraz jego małżonką w Pałacu Elizejskim.
Wydarzenia tego typu wymagają przestrzegania ścisłego protokołu dyplomatycznego, do którego Brigitte Macron przygotowała się z ogromną dbałością. Pierwsza dama od lat słynie z zamiłowania do mody i doskonale wie, że jej stylizacje są szczegółowo analizowane przez krytyków i media na całym świecie.
Zobacz też: Coś się dzieje ws. Emilii Koprowskiej. Na miejsce ściągnęli rodzinę zaginionej
Elegancka czarna kreacja ze złotym akcentem
Zgodnie z zasadami obyczajowymi obowiązującymi podczas audialnego spotkania z papieżem, 73-letnia pierwsza dama zaprezentowała się w klasycznej, czarnej sukience. Dopasowana kreacja miała długi rękaw oraz była długości sięgającej za kolana.
Monochromatyczny charakter stylizacji przełamywał ozdobny element w postaci złotej klamry w talii, która podkreślała figurę Brigitte Macron. Całość dopełniły eleganckie szpilki w kolorze czarnym oraz subtelna, gustowna biżuteria.
Rezygnacja z mantyli. Klasyczna elegancja bez tradycyjnej chusty
Największe zainteresowanie komentatorów wzbudził fakt, że Brigitte Macron zrezygnowała z zakrywającej włosy czarnej mantyli. Choć tradycyjne koronkowe nakrycie głowy nie jest już dziś wymogiem formalnym, wiele przedstawicielek dyplomacji wciąż decyduje się na ten gest z szacunku do historycznego obyczaju.
Pierwsza dama Francji postawiła jednak na starannie ułożoną fryzurę i nowoczesne podejście do etykiety, czym po raz kolejny potwierdziła swój status ikony paryskiego stylu.



