Antoni Pawlicki - grożono mu śmiercią Żródło: East News/Fot. TRICOLORS/EAST NEWS WARSZAWA. 19.03.2019 Uroczysta premiera filmu Wladcy przygod. Stad do Oblivio n/z: PAWLICKI ANTONI

Antoniemu Pawlickiemu grożono śmiercią za zatrzymanie ciężarówki anti-choice

28 Styczeń 2021 Barbara BujarBarbara Bujar

Antoni Pawlicki opowiedział o hejcie, który spłynął na niego po listopadowym zatrzymaniu ciężarówki anti-choice. Aktor spotkał się nie tylko z negatywnymi komentarzami, ale także kierowanymi pod jego adresem groźbami śmierci. Przyznał też, że obawiał się konsekwencji zawodowych.

W szczerym wywiadzie dla „Twojego Stylu” Antoni Pawlicki wrócił pamięcią do wydarzeń z listopada. Aktor wziął wówczas udział w obywatelskim zatrzymaniu ciężarówki ani-choice. Nie spodziewał się, że konsekwencje jego czynu będą aż tak poważne.

Antoni Pawlicki: ale żeby tak obrażać albo grozić śmiercią?

Pod koniec ubiegłego roku po ulicach polskich miast jeździły ciężarówki anti-choice mające reprezentować ruch antyaborcyjny. Samochody oklejone były zdjęciami martwych płodów, za co odpowiadać miała fundacja Pro – Prawo do Życia. Jeździły, mimo że sąd kilkukrotnie orzekał o zakazie tego typu akcji. Obywatele zaczęli więc zatrzymywać pojazdy samodzielnie.

W jednym z takich zatrzymań uczestniczył Antoni Pawlicki. Aktor w towarzystwie dwóch osób miał stanąć na drodze ciężarówce przemieszczającej się ulicami Warszawy. Nagranie z wydarzenia opublikował w mediach społecznościowych.

- Całe zdarzenie nagrywałem. Część filmu zamieściłem w sieci - nie tę najbardziej drastyczną i wylało się na mnie wiadro pomyj. Nigdy nie doświadczyłem takiego hejtu – powiedział.

Magda Mołek staje w obronie kobiet i ostro krytykuje PiS. Magda Mołek staje w obronie kobiet i ostro krytykuje PiS. "Niekompetentna, buńczuczna niby-władza"Czytaj dalej

Zachowanie aktora doprowadziło do wielu skrajnych komentarzy. Część internautów pochwalała jego postawę, natomiast niektórzy byli jej wyraźnymi przeciwnikami. Niedługo po zatrzymaniu antyaoborcyjnego pojazdu Antoni Pawlicki zaczął otrzymywać nieprzyjemne wiadomości. Oprócz obelg miały zawierać one także groźby.

- Ludzie, rozumiem, że macie inne poglądy, ale żeby tak obrażać? Grozić mi śmiercią? Jak to się ma do postulatów obrony życia? – pytał Pawlicki.

Mężczyzna obawia się, że incydent, do którego doszło na jednej z ulic Warszawy, może wpłynąć na jego zawodową przyszłość. Domyśla się, że część osób może nie postrzegać go już jako wiarygodnego aktora, tylko osobę, która „lata po mieście i zatrzymuje jakieś furgonetki”.

- Czym innym są konsekwencje bronienia moich poglądów, które ponoszę ja, Antoni Pawlicki, osoba prywatna, a czym innym te, które ponoszę jako aktor – dodał.

Jak ustalił Plotek, obawy Antoniego Pawlickiego nie są potrzebne. Aktor miał bowiem dostać angaż w serialu „Mecenas Porada”, który wkrótce pojawi się na antenie Polsatu.

Artykuły polecane przez redakcję ŚwiatGwiazd.pl:

Źródło: Plotek

Następny artykuł