Artur Barciś Żródło: Facebook.com/Artur Barciś

Dramatyczne wyznanie Artura Barcisia. Aktor chciał popełnić samobójstwo

22 Luty 2021 Natalia NiewczasNatalia Niewczas

Artur Barciś słynie z ról w serialach komediowych i pogodnego usposobienia. O czym nie wie wielu fanów, aktor chciał targnąć się na własne życie. Liczne przeciwności losu, w tym brak zawodowych perspektyw i bezpiecznego domu, zaprowadziły Artura Barcisia na jeden z warszawskich mostów.

  • W latach 80 życie Artura Barcisia nagle legło w gruzach
  • Aktor był bliski popełnienia samobójstwa
  • Dziś wiedzie szczęśliwe życie u boku małżonki Beaty

Obecnie Artur Barciś wiedzie spokojne życie u boku małżonki Beaty i nie może narzekać na brak medialnego zainteresowania. Los nie zawsze był jednak specjalnie łaskawy dla aktora. W latach 80 ubiegłego wieku serialowy “Tadzik” musiał zmierzyć się z niejedną przeszkodą, przez co omal nie stracił tego, co najcenniejsze.

Trudne chwile Artura Barcisia. “Myślałem, że już sobie nie poradzę”

W jednym z udzielonych wywiadów Artur Barciś przyznał, że wyjątkowo trudnym okresem w jego życiu okazał się początek lat 80. Był wówczas początkującym aktorem i zgodził się przyjąć rolę w filmie “Odlot”. Decyzja ta nie przypadła do gustu dyrektorowi teatru na warszawskim Targówku, przez co Artur Barciś stracił etat.

Z utratą stałego zatrudnienia w tym przypadku wiązała się dodatkowa trudność. Artur Barciś musiał opuścić wynajmowane za małe pieniądze służbowe mieszkanie. Do tego wszystkiego nagle życie tysięcy Polek i Polaków odmieniło ogłoszenie stanu wojennego.

-Niestety, dwa tygodnie przed zakończeniem zdjęć wybuchł stan wojenny i uświadomiłem sobie, że wszystko straciłem. I teatr, i mieszkanie, i filmową gażę, bo umówiłem się, że zapłacą mi w całości po zakończeniu zdjęć - mówił parę lat temu Artur Barciś.

Kolejna tragedia w rodzinie Anny Przybylskiej. Nie żyje jej ojczym, Benedykt WietrzykowskiKolejna tragedia w rodzinie Anny Przybylskiej. Nie żyje jej ojczym, Benedykt WietrzykowskiCzytaj dalej

Porażony sytuacją aktor szukał ukojenia w alkoholu. Pewnej nocy, będąc pod wpływem procentów, pojawił się na warszawskim moście; Artur Barciś myślał o zakończeniu swojego żywota. Jednocześnie, jak przyznaje, nie ma pojęcia, co ostatecznie powstrzymało go przed samobójstwem.

- Pamiętam, że pijany, w nocy poszedłem na most Śląsko-Dąbrowski i chciałem ze sobą skończyć. Do dziś nie wiem, co mnie powstrzymało - relacjonuje aktor.

Przez cały ten czas w sercu Artura Barcisia tliło się pragnienie znalezienia odpowiedniej partnerki. Marzenia o stabilizacji miały zacząć się ziszczać już niebawem. Pierwszy raz zajrzał swej przyszłej żonie w oczy na planie serialu “Pan na Żuławach”.

Wszystko dobre, co się dobrze kończy

Osobiste trudności Artura Barcisia są częścią przeszłości. Dziś należy on do grona najpopularniejszych polskich aktorów, czego dowodem jest duża liczba obserwujących jego facebookowy profil, z którego pochodzi wykorzystane w artykule zdjęcie. Los aktora odmieniła między innymi jego małżonka, Beata, małżonkowie trwają u swego boku od ponad 30 lat. W jednym z wywiadów Beata Barciś wyjawia, że nawet po upływie 3 dekad ich związek obfituje w spokój i bezpieczeństwo.

- Jesteśmy razem już 30 lat i jest nam dobrze, bezpiecznie, spokojnie. (...) Zbudowaliśmy dom, do którego chcemy wracać - mówiła żona Artura Barcisia.

Artur Barciś z żoną

Źródło: facebook.com/Artur Barciś

Artykuły polecane przez redakcję ŚwiatGwiazd.pl:

Źródło: o2.pl, Pomponik

Następny artykuł