Była żona Mateusza Damięckiego pierwszy raz komentuje rozwód. Dosadne słowa
Małżeństwo Mateusza Damięckiego i Patrycji Krogulskiej trwało zaledwie trzy miesiące, ale po latach aktor wrócił do tamtych wydarzeń. W podcaście Żurnalisty opowiedział o krótkiej rozprawie rozwodowej i słowach sędzi, które mocno zapadły mu w pamięć. Teraz była żona zdecydowała się skomentować jego wspomnienia.
Mateusz Damięcki od lat układa sobie życie na nowo. Aktor jest dziś związany z Pauliną Andrzejewską, z którą założył rodzinę. Niedawno jednak podczas rozmowy o swojej przeszłości wspomniał pierwsze małżeństwo. Jego wyznanie sprawiło, że o komentarz została poproszona również Patrycja Krogulska.
Małżeństwo Damięckiego zakończyło się po trzech miesiącach
Mateusz Damięcki i Patrycja Krogulska pobrali się jesienią 2010 roku. Ich ślub wzbudził wówczas zainteresowanie mediów, jednak związek szybko się zakończył. Po zaledwie kilku miesiącach para podjęła decyzję o rozwodzie.
Po latach aktor zdecydował się opowiedzieć o tym doświadczeniu w podcaście Żurnalisty. Nie ukrywał, że sama rozprawa była dla niego trudnym przeżyciem. Jak wspominał, postępowanie trwało około 21 minut, a szczególnie zapadły mu w pamięć słowa sędzi.
Nasza sprawa rozwodowa trwała chyba 21 minut i pani sędzia powiedziała: "Zadrwiliście z instytucji państwa". To było tak mocne, co ta pani powiedziała. Na koniec powiedziała: "Życzę państwu wszystkiego dobrego na nowej drodze życia", kiedy wychodziliśmy stamtąd. W tym wszystkim to mnie najbardziej dotknęło, że sobie pomyślałem, że ona ma trochę racji, że sobie podeszliśmy do tego, że tu sobie weźmiemy ślub, tam weźmiemy rozwód.
Damięcki przyznał, że mocno poruszyła go uwaga dotycząca podejścia do instytucji małżeństwa. Po wyjściu z sali miał również długo zastanawiać się nad tym, czy decyzja o ślubie i późniejszym szybkim rozwodzie nie była potraktowana zbyt lekko.
Zobacz też: W takiej formie jest Tomasz Kammel. Po diagnozie i leczeniu tak wygląda | Świat Gwiazd
Aktor po latach wrócił do słów sędzi
Wspomnienie rozprawy rozwodowej stało się dla Damięckiego okazją do refleksji nad własnymi decyzjami sprzed lat. Aktor przyznał, że słowa sędzi były dla niego mocne, ale z perspektywy czasu dostrzegał w nich pewną rację.
Dziś jego życie wygląda zupełnie inaczej. Damięcki jest mężem Pauliny Andrzejewskiej i ojcem, a o swoim obecnym życiu rodzinnym mówi znacznie częściej niż o pierwszym małżeństwie. Tym razem jednak sam zdecydował się uchylić rąbka tajemnicy dotyczącej wydarzeń sprzed kilkunastu lat.
Jego wypowiedź szybko zainteresowała media. Naturalnym kolejnym krokiem było zapytanie Patrycji Krogulskiej, jak ona odbiera publiczne wspomnienia byłego męża.
Zobacz też: Komunikat od Patrycji Markowskiej. Oficjalnie zakończyła kolejny etap | Świat Gwiazd
Patrycja Krogulska nie chce wracać do prywatnych spraw
Była żona aktora w rozmowie z Plejadą nie zdecydowała się szerzej komentować przeszłości. Podkreśliła, że od początku uważała ich relację za sprawę prywatną i nie zamierza zmieniać tego podejścia.
Krogulska zaznaczyła jednocześnie, że z szacunkiem patrzy na wspólną przeszłość i uważa, że podobne podejście powinno obowiązywać obie strony. Jej komentarz był krótki, ale jasno pokazał, że nie zamierza publicznie roztrząsać szczegółów małżeństwa ani rozwodu.
Nigdy nie komentowałam związku z Mateuszem, bo uważam, że sprawy prywatne powinny takie pozostać. Mam dużo szacunku do przeszłości i uważam, że obie strony na ten szacunek zasługują – przekazała w rozmowie z Plejadą.
Po kilkunastu latach oboje ułożyli sobie życie na nowo. Damięcki zdecydował się opowiedzieć o dawnych wydarzeniach z własnej perspektywy, natomiast Krogulska pozostała przy zasadzie, że sprawy prywatne powinny pozostać poza przestrzenią publiczną.