Co się dzieje z synkiem zaginionej Emilii Koprowskiej? Nie ma jej już 3 tygodnie...
Emilia Koprowska zaginęła 30 sierpnia w Darłowie i od niemal czterech tygodni nie wiadomo, gdzie przebywa. 37-latka jest mamą pięcioletniego chłopca, a jej bliscy podkreślają, że bardzo zależało jej na dziecku i planowała odebrać syna w poniedziałek. W internecie pojawiła się dyskusja, gdzie obecnie znajduje się chłopiec.
Sprawa zaginięcia Emilii Koprowskiej od tygodni przyciąga uwagę internautów. W ostatnich dniach pojawiły się nowe informacje: odnaleziono telefon kobiety, a następnie jej plecak z kluczami i rzeczami osobistymi. Policja nadal prowadzi czynności, a rodzina apeluje o pomoc w ustaleniu, co wydarzyło się w nocy z 30 na 31 sierpnia.
Emilia Koprowska zaginęła po festiwalu. Od tamtej pory trwa intensywne poszukiwanie
Emilia Koprowska ma 37 lat i pochodzi z Koszalina. Zaginęła 30 sierpnia 2026 roku w Darłowie, gdzie przebywała z mężem podczas festiwalu muzyki techno „ZEW Wydm”. Z informacji przekazywanych przez policję wynika, że kobieta w pewnym momencie oddaliła się w nieznanym kierunku i nie wróciła do miejsca zamieszkania ani nie skontaktowała się z najbliższymi.
Według relacji przedstawianych w programie „Uwaga!” TVN, ostatni dzień pobytu w Darłowie poprzedziła sprzeczka Emilii z mężem. Para miała od kilku miesięcy mieszkać osobno. Po kłótni kobieta oddaliła się, a później małżonkowie mieli kontaktować się telefonicznie. Policja nadal ustala dokładny przebieg wydarzeń.
W połowie września pojawił się pierwszy ważny trop. Policjanci odnaleźli telefon należący do Emilii. Urządzenie było wyłączone, a biegli mieli analizować znajdujące się w nim dane, w tym połączenia i wiadomości.
Kilka dni później znaleziono również brązowy plecak kobiety oraz klucze do samochodu i domu. Przedmioty znajdowały się około dwóch kilometrów od miejsca, w którym odbywał się festiwal. Po tym odkryciu służby ponownie rozpoczęły szeroko zakrojone działania w terenie.
Na 28 września sprawa nadal pozostaje niewyjaśniona. Emilii nie udało się odnaleźć, a policja nie podała informacji pozwalających stwierdzić, co stało się z kobietą po jej oddaleniu się z rejonu festiwalu.
Zobacz też: Nigdy się nie mylił. Przepowiednia ojca Klimuszki ws. losu Polski | Świat Gwiazd

„Bardzo go kochała, to było jej życie”. Mama Emilii mówiła o synku
Jednym z najbardziej poruszających wątków sprawy jest pięcioletni syn Emilii. Jak wynika z relacji matki zaginionej przedstawionej w programie „Uwaga!” TVN, chłopiec był bardzo ważną częścią życia kobiety. Pani Irena podkreślała, że córka nie zostawiłaby dziecka.
Matka Emilii opowiedziała również o rozmowie z córką sprzed zaginięcia. Według jej relacji Emilia mówiła, że była na zakupach i kupiła synkowi ubranka, a następnie czekała, żeby odebrać go w poniedziałek.
Córka mówiła, że była na zakupach, kupiła synkowi ubranka i czekała, by odebrać go w poniedziałek — relacjonowała pani Irena.
W innym fragmencie rozmowy padły jeszcze bardziej osobiste słowa dotyczące więzi mamy z dzieckiem:
Bardzo go kochała, to było jej życie — mówiła mama Emilii.
Opiekę nad chłopcem Emilia dzieliła z jego ojcem, swoim byłym mężem. To właśnie ten fakt sprawił, że kwestia tego, gdzie obecnie przebywa dziecko, zaczęła pojawiać się także w dyskusjach internautów. Warto jednak oddzielić informacje przekazane przez rodzinę od tego, co pojawia się w komentarzach w mediach społecznościowych.
O relacji Emilii z synem wypowiadali się także sąsiedzi. W materiale TVN wspominali ją jako kobietę, która troszczyła się o dziecko. Jedna z wypowiedzi brzmiała:
Miło wspominamy tą panią. Miała synka i bardzo o niego dbała.
Dla rodziny szczególnie istotne są więc jej wcześniejsze plany związane z dzieckiem. Emilia miała przygotować ubranka i planować poniedziałkowy odbiór syna. To są jednak informacje dotyczące jej zamiarów przed zaginięciem — nie stanowią odpowiedzi na pytanie, gdzie dokładnie chłopiec przebywa obecnie.
Zobacz też: Nowy trop ws. Emili Koprowskiej. Twierdzi, że tam się ukrywa | Świat Gwiazd
Internauci pytają: co z synkiem Emilii? Na grupie pojawiła się ankieta
Temat chłopca pojawił się również w internetowej grupie poświęconej zaginięciu Emilii Koprowskiej. Na przesłanym przez nas zrzucie ekranu widać ankietę zatytułowaną: „Co się dzieje z synem p.Emilii? Matka przecież by nie zostawiła na tak długi czas ot tak dziecka?”
W ankiecie znalazło się kilka odpowiedzi. Najwięcej głosów — 79 proc. — otrzymała opcja „jest z tatą”. Kolejna odpowiedź, „Jest dalej z mamą pani Emilii”, miała 10 proc. głosów. Pozostałe warianty otrzymały po kilka lub około jednego procenta.
Jeszcze ciekawszy dla komentujących okazał się wpis widoczny pod ankietą. Jedna z użytkowniczek napisała:
Z ojcem jest, bo w poniedziałek miała go odebrać od ojca dziecka.
To właśnie ten komentarz może zwracać uwagę, ponieważ nawiązuje do informacji przekazanej wcześniej przez mamę Emilii — że jej córka miała odebrać syna w poniedziałek.
Trzeba jednak zachować tutaj ważne rozróżnienie: ankieta i komentarz są wypowiedziami internautów, a nie oficjalnym potwierdzeniem służb. Na podstawie samego zrzutu ekranu nie można więc przesądzać, gdzie dziecko aktualnie przebywa. Publicznie dostępne materiały medialne potwierdzają natomiast, że Emilia dzieliła opiekę nad pięciolatkiem z jego ojcem.
Wątek chłopca jest szczególnie często poruszany, bo rodzina od początku podkreślała jego znaczenie dla Emilii. Nie ma jednak podstaw, by na podstawie internetowej ankiety dopowiadać więcej, niż rzeczywiście wiadomo.
Tymczasem poszukiwania 37-latki trwają. Telefon, plecak, klucze i inne rzeczy osobiste zostały zabezpieczone, ale nie przyniosły dotąd informacji pozwalających publicznie wyjaśnić los Emilii.
Na dziś najważniejsze pozostaje więc jedno: Emilia Koprowska nadal jest poszukiwana, a informacja o miejscu pobytu jej syna powinna być opierana na potwierdzonych źródłach, a nie na internetowych domysłach.
