Dramat ciężarnej Karoliny Pisarek. Ma gruczolaka. Co z porodem?
Karolina Pisarek zdobyła się na bardzo szczere wyznanie dotyczące swojego zdrowia. Ciężarna modelka ujawniła, że zmaga się z gruczolakiem przysadki mózgowej. Gwiazda opowiedziała o diagnozie, leczeniu i obawach związanych z nadchodzącymi narodzinami pierwszego dziecka.
Karolina Pisarek i Roger Salla odliczają dni do narodzin córki
Ostatnie miesiące są dla Karoliny Pisarek i Rogera Salli wyjątkowym czasem. W kwietniu para ogłosiła, że spodziewa się swojego pierwszego dziecka, a radosna wiadomość błyskawicznie obiegła media społecznościowe. Modelka pokazała wtedy wzruszające nagranie, na którym po raz pierwszy zaprezentowała ciążowy brzuszek. Fani nie kryli zachwytu i od razu zasypali przyszłych rodziców gratulacjami.
Karolina i Roger od lat należą do najbardziej obserwowanych par polskiego show-biznesu. Poznali się w 2020 roku, a ich relacja rozwijała się błyskawicznie. Niedługo później ogłosili zaręczyny, a w 2022 roku powiedzieli sobie sakramentalne „tak”. Od tamtej pory chętnie pokazują w sieci kulisy swojego życia, a internauci z zainteresowaniem śledzą każdy kolejny etap ich wspólnej historii.
Na początku czerwca małżonkowie postanowili podzielić się kolejną wyjątkową wiadomością. Przygotowali efektowne gender reveal, podczas którego ujawnili płeć dziecka. Na nagraniu para stanęła przed zamkniętą szafą ustawioną w ogrodzie. Chwilę później drzwi zostały otwarte, a ich oczom ukazały się różowe ubranka dziecięce. Następnie w powietrze wystrzeliło różowe konfetti i dym, nie pozostawiając żadnych wątpliwości.
Karolina Pisarek i Roger Salla spodziewają się córeczki. Reakcja przyszłych rodziców była pełna emocji. Oboje nie kryli wzruszenia i natychmiast padli sobie w ramiona. Dla pary to jeden z najważniejszych momentów ostatnich miesięcy, dlatego przygotowania do powitania dziewczynki nabierają coraz większego tempa. Modelka regularnie dzieli się z obserwatorami kolejnymi etapami ciąży i nie ukrywa, że oczekiwanie na narodziny dziecka jest dla niej niezwykle wzruszającym doświadczeniem. Każda wizyta lekarska, nowe zdjęcia USG i kompletowanie wyprawki wywołują u niej ogromne emocje. Roger również wielokrotnie podkreślał, że z niecierpliwością czeka na dzień, w którym po raz pierwszy przytuli swoją córkę.

Gruczolak przysadki zmienił plany modelki. Naturalny poród nie wchodzi w grę
Choć Karolina Pisarek promienieje szczęściem i z radością opowiada o macierzyństwie, nie wszystko przebiega tak, jak pierwotnie zakładała. W rozmowie z Wirtualną Polską modelka zdecydowała się na bardzo szczere wyznanie dotyczące swojego zdrowia. Okazało się, że cierpi na gruczolaka przysadki mózgowej, czyli łagodnego guza, który może prowadzić do poważnych komplikacji neurologicznych i okulistycznych.
Gwiazda wyjaśniła, że problem został wykryty kilka lat temu, gdy brała udział w programie „Taniec z gwiazdami”. Sytuacja była na tyle poważna, że lekarze rozważali przeprowadzenie operacji. Ostatecznie zdecydowała się jednak na leczenie farmakologiczne i regularne kontrole.
Dowiedziałam się o nim podczas udziału w »Tańcu z gwiazdami«. Wylądowałam w szpitalu, kwalifikowałam się do operacji, ale nie zgodziłam się i próbowałam załagodzić swój stan lekami hormonalnymi. Trochę się udało, ale muszę raz w roku kontrolować, jak wygląda moja głowa, czyli robić rezonans – powiedziała Karolina Pisarek w rozmowie z Filipem Borowiakiem dla Wirtualnej Polski.
Modelka pozostaje pod stałą opieką specjalistów i regularnie monitoruje stan guza. Jak przyznała, ciąża wymaga jeszcze większej ostrożności i kontroli. Lekarze dokładnie analizowali wszystkie możliwe scenariusze związane z porodem i ostatecznie uznali, że naturalne rozwiązanie mogłoby stanowić zbyt duże zagrożenie.
Gruczolak jest dość spory i w momencie, gdy rośnie mi ciśnienie, może się powiększać – tłumaczyła Pisarek.
To właśnie z tego powodu modelka nie będzie mogła rodzić siłami natury. Decyzja została podjęta ze względów medycznych, a jej celem jest maksymalne ograniczenie ryzyka powikłań podczas narodzin dziecka.
„Traciłam wzrok”. Szczere wyznanie Karoliny Pisarek poruszyło fanów
Najbardziej poruszające okazały się jednak dalsze słowa Karoliny Pisarek. Modelka przyznała, że gruczolak w przeszłości dawał bardzo niepokojące objawy. Dochodziło do sytuacji, które mogły mieć poważne konsekwencje dla jej zdrowia i codziennego funkcjonowania.
Zdarzały się sytuacje, w których gruczolak uciskał na skrzyżowanie wzrokowe i traciłam wzrok. Ogromny wysiłek podczas porodu mógłby doprowadzić do niepożądanych powikłań. Wolałabym nie ryzykować utraty wzroku albo czegoś jeszcze poważniejszego – wyznała Karolina Pisarek w rozmowie z Filipem Borowiakiem dla Wirtualnej Polski.
To właśnie ryzyko związane ze wzrostem ciśnienia podczas porodu naturalnego sprawiło, że lekarze zalecili inne rozwiązanie. Dla modelki była to trudna informacja do zaakceptowania. Nie ukrywa bowiem, że wyobrażała sobie poród zupełnie inaczej i chciała przeżyć go w sposób naturalny.
Jest to pewnego rodzaju smutek. Jestem ambitną osobą, mam matczyny instynkt i chciałam spróbować, jak to jest podejść do naturalnego porodu, ale zdrowie jest najważniejsze – podsumowała.
Mimo rozczarowania gwiazda podchodzi do sytuacji z dużym spokojem i odpowiedzialnością. Najważniejsze jest dla niej bezpieczeństwo własne oraz córeczki, która już za kilka miesięcy pojawi się na świecie. Fani nie mają wątpliwości, że przyszła mama doskonale odnajduje się w nowej życiowej roli i z ogromną radością oczekuje jednego z najważniejszych dni w swoim życiu.
