Gwiazda "Rolnika" w wyborach Miss. Widzom opadły szczęki
„Rolnik szuka żony” od lat przyciąga przed telewizory miliony widzów, którzy nawet po zakończeniu kolejnych edycji nie przestają interesować się losami uczestników. Jedną z osób, o których publiczność wciąż pamięta, jest Magda, kandydatka Rafała Gajdy z 11. edycji programu. 35-latka nie znalazła wówczas miłości przed kamerami, a Rafał ostatecznie wybrał Dominikę Leśnikowską, z którą dziś nie jest już związany. Teraz była uczestniczka „Rolnika” postanowiła zrobić coś, czego wcześniej sama się nie spodziewała.
Magda zgłosiła się do konkursu Miss Polski +30 i pokazała w sieci zdjęcia z półfinału. Nie ukrywa, że początkowo miała obawy, jednak wsparcie internautów przekonało ją do podjęcia wyzwania. Dziś mówi wprost, że nawet pojawiający się hejt nie odebrał jej radości, a wręcz dał jej „jeszcze większego pozytywnego kopa”.
Zwrot w życiach uczestników programu „Rolnik szuka żony”
„Rolnik szuka żony” od lat pozostaje jednym z najchętniej oglądanych programów Telewizji Polskiej. Kolejne edycje przyciągają przed ekrany zarówno osoby związane ze wsią, jak i widzów, którzy z zainteresowaniem obserwują historie uczestników. Co ciekawe, zainteresowanie nie kończy się wraz z finałem programu. Widzowie długo później sprawdzają, jak potoczyły się losy rolników i ich kandydatów.
Jedną z osób, o której po programie zrobiło się naprawdę głośno, była Magda, kandydatka Rafała Gajdy z 11. edycji. 35-latka nie znalazła wówczas miłości w programie, ale jej historia jeszcze długo wzbudzała emocje. Rafał ostatecznie zdecydował się na Dominikę Leśnikowską, jednak ich relacja nie przetrwała próby czasu.
Już podczas programu uwagę zwracała również historia zgłoszenia Magdy. Kobieta nie napisała w liście do Rafała, że jest rozwódką oraz że należy do Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego. Kiedy informacja wyszła na jaw, stała się jednym z tematów związanych z jej udziałem w programie.
Magda po zakończeniu przygody z programem również układała sobie życie uczuciowe, a później publicznie informowała o rozstaniu. Teraz postanowiła rozpocząć zupełnie nowy rozdział i spróbować swoich sił w konkursie Miss Polski +30.
Zobacz także: Tuż po rozstaniu takie wieści. Przyłapano męża Ewy Chodakowskiej

Po programie Magda znów znalazła się w centrum uwagi
Choć od emisji 11. edycji minął już czas, widzowie nadal interesują się tym, co dzieje się z jej bohaterami. Magda jest tego dobrym przykładem. Jej życie po programie również dostarczało emocji, a teraz 35-latka zdecydowała się na kolejne wyzwanie.
Tym razem postanowiła spróbować swoich sił w Miss Polski +30. Na Instagramie pokazała zdjęcia i nagrania związane z udziałem w półfinale. Na fotografiach można zobaczyć ją między innymi w koronie i charakterystycznej szarfie. Nie zabrakło również materiałów z przygotowań oraz castingu.
Magda przyznała, że początkowo miała sporo wątpliwości, czy w ogóle powinna zgłosić się do konkursu. Ostatecznie posłuchała jednak swoich obserwatorów.
Pamiętacie, jak niepewnie pytałam Was, czy brać udział w Miss Polska +30? Dziś chcę Wam podziękować za to, że mnie namówiliście – napisała.
Zobacz także: Nie żyje gwiazda "Barw szczęścia". Katarzyna Zaczek miała 34 lata
Magda pokazała kadry z konkursu Miss
Magda nie ukrywała, że podczas konkursu pojawił się również temat hejtu. Jak sama przyznała, zamiast ją zniechęcić, negatywne komentarze jeszcze bardziej ją zmotywowały.
Jedno z pytań od jurorów dotyczyło hejtu. I wiecie co? Hejt dał mi jeszcze większego pozytywnego kopa – wyznała.
Dodała też bez ogródek:
Może niektórych to wkurzy, ale mam to gdzieś — nie boję się tego napisać.
Najwięcej emocji wzbudziły jednak jej słowa o innych uczestniczkach. Magda podkreśliła, że konkurs okazał się dla niej zupełnie innym doświadczeniem, niż mogłaby wcześniej przypuszczać.
Miss to nie sztywne lale, jak niektórzy mówią. To kobiety z ogromnym poczuciem humoru, dystansem do siebie i przede wszystkim — z sercem – napisała.
Nie ukrywała również, że udział w półfinale kosztował ją sporo energii, ale dał jej ogromną satysfakcję.
Dziś boli mnie całe ciało, ale razem z tym bólem jest ogromny uśmiech, ekscytacja i duma, że odważyłam się zrobić coś, co wcześniej wydawało mi się nierealne – podsumowała.
Na koniec Magda zostawiła sobie otwartą furtkę. Nawet jeśli nie przejdzie dalej, nie zamierza żałować tej decyzji.
Nawet jeśli nie dostanę się dalej, niczego nie żałuję. Nadal będę wierzyć w siebie i mocno kibicować dziewczynom – zapewniła.
