Jackowski przewiduje światowy krach i problemy z paliwem. „Czasu jest już niewiele”
Krzysztof Jackowski przedstawił niepokojącą wizję przyszłości, w której drożejąca ropa, konflikty na Bliskim Wschodzie i problemy z dostawami energii mają uderzyć w Europę. Jasnowidz z Człuchowa mówi również o możliwym kryzysie gospodarczym, osłabieniu dolara i trudnych latach dla zachodnich społeczeństw. W jego przepowiedni pojawia się nawet scenariusz, w którym polskie władze będą musiały zadbać o paliwo dla wojska, policji i służby zdrowia.
Wizja Jackowskiego obejmuje najbliższe miesiące, a także rok 2027 i kolejne wydarzenia aż do 2028 roku. Według niego obecne napięcia na świecie mogą być dopiero początkiem znacznie poważniejszych problemów. Co dokładnie przewiduje jasnowidz i jak wyobraża sobie nadchodzący kryzys energetyczny?
Kim jest Krzysztof Jackowski? Jasnowidz z Człuchowa od lat dzieli się swoimi wizjami
Krzysztof Jackowski należy do najbardziej rozpoznawalnych polskich jasnowidzów. Urodził się 1 czerwca 1963 roku w Człuchowie, gdzie mieszka i prowadzi swoją działalność. Szerokiej publiczności dał się poznać przede wszystkim dzięki wypowiedziom dotyczącym zaginięć, głośnych spraw kryminalnych oraz wydarzeń, które – w jego ocenie – mogą dopiero nadejść.
Jackowski od lat budzi zainteresowanie mediów, a swoimi przeczuciami regularnie dzieli się również w internecie. Prowadzi własny kanał na YouTube, na którym publikuje nagrania i opowiada o swoich przewidywaniach dotyczących Polski oraz sytuacji międzynarodowej. Jak informuje na swojej oficjalnej stronie, zajmuje się jasnowidzeniem od ponad dwóch dekad i deklaruje, że pomagał w poszukiwaniach zaginionych osób. Jego działalność była także przedmiotem zainteresowania mediów, w tym telewizji Polsat.
Szczególne emocje wywołują jego wypowiedzi o przyszłości. Jasnowidz porusza w nich tematy wojen, kryzysów gospodarczych, napięć politycznych i zmian, które miałyby wpłynąć na codzienne życie zwykłych ludzi. Tym razem skupił się na ropie naftowej, bezpieczeństwie energetycznym oraz możliwych konsekwencjach konfliktów zbrojnych.
Warto przy tym pamiętać, że przepowiednie Jackowskiego są jego osobistymi wizjami, a nie potwierdzonymi prognozami gospodarczymi czy politycznymi. Nie należy traktować ich jako pewnego opisu przyszłości. Nie zmienia to jednak faktu, że poruszane przez niego tematy dotyczą spraw, które łatwo rozbudzają wyobraźnię: cen paliw, kosztów życia i bezpieczeństwa państw.
W najnowszej wizji Jackowski kreśli scenariusz, w którym kilka poważnych kryzysów nakłada się na siebie. W centrum wydarzeń mają znaleźć się Stany Zjednoczone, spór o kontrolę nad ropą oraz Bliski Wschód. Według jasnowidza skutki tych napięć mogłyby szczególnie mocno odczuć kraje europejskie.
Zobacz też: Rafał Brzoska ostrzega Nawrockiego. Pokazał wideo z Martą Nawrocką | Świat Gwiazd

Trump, ropa i wielki spór. Jackowski mówi o konflikcie energetycznym
W wizji Jackowskiego ważną rolę odgrywają Stany Zjednoczone i Donald Trump. Jasnowidz sugeruje, że Ameryka może podjąć działania związane z organizacją rynku ropy naftowej, które wywołają sprzeciw innych państw. W jego wypowiedzi pojawia się pomysł struktur skupiających wpływy naftowe, choć nie przedstawia on konkretnego mechanizmu ani nazwy takiego przedsięwzięcia.
Trump, Ameryka, ogłosi coś związane z naftą i ropą. Ogłoszą, nie wiem jak to nazwać… holdingi naftowe. Stany Zjednoczone chcą zrobić coś z ropą naftową na świecie, gdzie będą miały duży procent decyzyjności, jeśli chodzi o ropę i ropa bardzo podrożeje. Nie mogę tego w pełni zrozumieć, jak to poczułem.
To właśnie wzrost cen surowca ma być jednym z najważniejszych elementów przewidywanego kryzysu. Ropa jest przecież wykorzystywana nie tylko do produkcji paliw. Jej ceny wpływają również na koszty transportu, produkcji i dostarczania wielu towarów. Gdy drożeje energia, przedsiębiorstwa często muszą mierzyć się z wyższymi rachunkami, a część dodatkowych wydatków może ostatecznie trafić do konsumentów.
Jackowski przewiduje także, że amerykańskie plany mogą spotkać się z oporem na arenie międzynarodowej. W jego scenariuszu nie chodzi więc wyłącznie o pieniądze, ale również o wpływy i kontrolę nad strategicznym surowcem.
Będzie spór o ropę, na takiej zasadzie, że wiele państw, w tym Europa nie zgodzi się na to, co będzie z ropą proponować Trump.
Według tej wizji spór o ropę mógłby przerodzić się w konflikt energetyczny, którego skutki odczułyby również europejskie gospodarki. Nie oznacza to jednak, że taki rozwój wydarzeń jest przesądzony. W rzeczywistości ceny surowców zależą od wielu czynników, między innymi podaży, popytu, sytuacji geopolitycznej i decyzji producentów.
Warto też rozróżnić przewidywania jasnowidza od rzeczywistych decyzji politycznych. W przytoczonej wypowiedzi nie wskazano konkretnego projektu, dokumentu ani oficjalnej zapowiedzi, która potwierdzałaby opisany plan. Na razie jest to element jego wizji, a nie potwierdzona informacja o nowej inicjatywie amerykańskiego rządu.
Jeśli jednak na rynku doszłoby do poważnych zakłóceń dostaw, skutki mogłyby być odczuwalne daleko poza sektorem paliwowym. Właśnie dlatego temat ropy tak często powraca w rozmowach o bezpieczeństwie gospodarczym.
Zobacz też: Ludzie zastanawiali się, czy Trump ma problemy zdrowotne. Oto wyjaśnienie | Świat Gwiazd
Bałagan na Bliskim Wschodzie i paliwo tylko dla służb? Jackowski kreśli czarny scenariusz
Najbardziej niepokojąca część wizji Jackowskiego dotyczy Bliskiego Wschodu. Jasnowidz sugeruje, że sytuacja w regionie może się jeszcze bardziej skomplikować, a kolejne działania militarne mogą doprowadzić do wzrostu napięcia na świecie. W jego wypowiedzi pojawia się również listopad jako możliwy moment zaostrzenia wydarzeń. Nie przedstawia jednak konkretnych informacji, które pozwalałyby uznać ten termin za potwierdzoną prognozę.
Jakieś głębsze działania militarne na świecie, prawdopodobnie związane głównie z Bliskim Wschodem, z Iranem lub nie tylko z Iranem, które mogą się pojawić w listopadzie. Skomplikują sytuację na świecie, pogłębią drożyznę, niewykluczone, że właśnie ropa poszybuje znacznie w górę, a za nią żywność, towary.
Jasnowidz rozwija ten wątek, zapowiadając dalsze napięcia w regionie.
Jeszcze w tym roku jakiś straszny bałagan na Bliskim Wschodzie. Bliski Wschód jest dopiero przed wielkim bałaganem, który bardzo zaogni sytuację na świecie.
W jego scenariuszu skutkiem konfliktów mają być problemy z dostępnością energii i nieregularne dostawy paliw. Jackowski idzie o krok dalej i opisuje sytuację, w której polskie władze musiałyby zastanawiać się, jak zabezpieczyć strategiczne instytucje.
To spowoduje coś, co wizja nazywa konfliktem energetycznym, który dotknie głównie Europę. Spowoduje to wielką nieregularność dostaw, ale też będzie duży problem z energią. Mam takie poczucie, że nagle dojdzie do takiej sytuacji, że w Polsce rząd, prezydent będą się zbierać i debatować, żeby służba zdrowia, policja, wojsko, mieli zapewnione paliwo.
Wizja paliwa przeznaczonego przede wszystkim dla wojska, policji i służby zdrowia brzmi alarmująco, ale Jackowski nie przedstawia dowodów, że w Polsce ma dojść do takiego scenariusza. To przewidywanie, a nie informacja o wprowadzanych ograniczeniach.
Na tym jednak nie kończą się jego ostrzeżenia. Jasnowidz wiąże możliwe problemy energetyczne z szerszym kryzysem gospodarczym, który miałby szczególnie mocno uderzyć w zachodnie społeczeństwa.
2027 będzie pierwszym rokiem zubożania społeczeństw krajów zachodnich. Ludzie będą bali się oddychać. Upadek dolara, przyspieszony, przez błędy Trumpa. Dopiero upadek dolara spowoduje wielki konflikt na świecie. To co w tej chwili mamy to jest dopiero preludium. Czasu jest już niewiele. Zapowiadałem już wiele lat temu, że to wszystko co najgorsze potrwa do 2028 roku i się wypełni do tego czasu. Mamy ostatnie dwa lata, więc musimy się przygotować, bo to w tym czasie będą działy się rzeczy najtrudniejsze, które zdejmą z nas komfort bezpieczeństwa.
Według Jackowskiego lata 2027–2028 mają być okresem poważnych zmian gospodarczych i poczucia utraty bezpieczeństwa. Trzeba jednak podkreślić, że nie ma podstaw, by uznać zapowiadany upadek dolara czy reglamentację paliwa w Polsce za pewne wydarzenia. Rzeczywisty rozwój sytuacji będzie zależał od decyzji politycznych, kondycji gospodarki i przebiegu konfliktów międzynarodowych.
