Jan Monczka o roli Tulipana Żródło: wikipedia.org, Roman Sumik, domena publiczna

Jan Monczka zdobył sławę jako Tulipan. Widzowie przypięli mu łatkę, od której nie mógł się uwolnić

22 Luty 2021 Sara OsieckaSara Osiecka

Jan Monczka dzięki roli w serialu „Tulipan" zyskał ogromną popularność, jednak nie wszystko potoczyło się po jego myśli. Widzowie zaczęli go utożsamiać z odgrywaną postacią, przypisując mu cechy uwodziciela i oszusta. Kiedy dostawał kolejne propozycje ról, wszystkie były podobne do siebie, a aktor chciał w końcu zerwać z wizerunkiem casanovy.

Jan Monczka nie wiedział, że wcielenie się w rolę tytułowego „Tulipana" będzie mieć dla niego takie konsekwencje. Serial opowiadał o przygodach rybaka, który nie miał zbyt wiele pieniędzy. Wiedział jednak, że chce zmienić swoje życie. W tym celu zwodził kobiety, a szło mu nad wyraz dobrze dzięki nieprzeciętnemu stylowi. Wydarzenia dzieją się w czasach PRL-u, idealnie pokazując ówczesne realia.

- To, że miało to odzwierciedlenie w zdarzeniach prawdziwych to na pewno miało znaczenie. Ludzie ten temat znali, tę historię pamiętali z gazet - powiedział aktor w rozmowie z Magdaleną Juszczyk, wyjaśniając przyczyny ogromnej popularności serialu.

Wówczas 30-letni Jan Monczka był bardzo zestresowany. To była jego pierwsza poważna rola. Serial był wyjątkowo kontrowersyjny i już w trakcie emisji pojawiały się głosy, by zdjąć go z anteny.

- Oferta programowa telewizyjna, była nieporównanie skromniejsza niż dzisiaj (...) Ten serial był trochę taki niegrzeczny. Wywołał skandal, bo już w trakcie emisji były naciski, żeby wstrzymać serial, były protesty różnych środowisk - wspomina.

Andrzej Grabowski nie radził sobie z popularnością. Musiała go eskortować ochronaAndrzej Grabowski nie radził sobie z popularnością. Musiała go eskortować ochronaCzytaj dalej

Mimo wszystko „Tulipan" był dalej emitowany co nie skończyło się dobrze dla Jana Monczki. Jego kariera przybrała obrót, jakiego z pewnością sobie nie życzył. Opinia publiczna z kolei wyrobiła sobie niezbyt pochlebne zdanie o artyście.

Jan Monczka był mylony z Tulipanem

Często zdarza się, że publiczność utożsamia odgrywane postaci z aktorami. Myślą, że odtwórca roli w rzeczywistości jest taki sam, jak bohater. Zdarza się to zwłaszcza w przypadku charakterystycznych ról w filmach, które zyskały ogromną popularność. To właśnie spotkało Jana Monczkę - widzowie uwierzyli, że to on jest serialowym Tulipanem i zachowuje się w ten sam sposób, co on.

Co więcej, nie tylko widzowie widzieli w nim tę jedną postać. Podobnie było z twórcami filmów, którzy chcieli go obsadzać w podobnych do Tulipana rolach. Tymczasem aktor chciał się pokazać od innej strony i uwolnić się od łatki uwodziciela.

- Boleję nad tym, że nie tylko publiczność widzi we mnie Tulipana. Wszystkie propozycje, jakie dostaję, idą tym samym kluczem. Chciałbym, żeby ktoś dał mi wreszcie szansę złamania tego stereotypu - mówił w wywiadzie dla „Rewii".

Łączenie Jana Monczki z serialowym Tulipanem było dla niego tym bardziej krzywdzące, że w rzeczywistości artysta nie ma nic wspólnego z odgrywaną postacią. Był wierny swojej żonie, z którą wychowywał dwie córki. Jak sam mówił, nie miał w sobie nic ze skandalisty.

Czym zajmował się Jan Monczka po „Tulipanie"?

Po głośnej roli Tulipana Jan Monczka pojawiał się w filmach i serialach, jednak tylko jako postać drugoplanowa. Widzowie mogli go oglądać między innymi w „Pogranicze w ogniu", „Czarodziej z Harlemu" i „Śmierci jak kromka chleba". W 2003 roku dołączył do obsady serialu „Złotopolscy" jako Bogusław Popędowski.

Wystąpił też w innych lubianych produkcjach, takich jak „Przyjaciółki", „Pierwsza miłość" i „Singielka", jednak sukces z czasów „Tulipana" już się nie powtórzył. Sława aktora przeminęła, jednak jeszcze nie jest za późno - Jan Monczka wciąż może zagrać główną rolę, o jakiej marzył, czego serdecznie życzymy.

Artykuły polecane przez redakcję ŚwiatGwiazd.pl:

źródło: gwiazdy.wp.pl / swiatseriali.interia.pl

Następny artykuł