Joanna Liszowska wsiadła za kierownicę pod wpływem i przepraszała fanów. Tyle miała promili
Joanna Liszowska spowodowała kolizję, do której doszło, gdy prowadziła samochód pod wpływem alkoholu. Aktorka wydawała wówczas oświadczenie, ale nie próbowała tłumaczyć swojego zachowania. Przyznała, że popełniła poważny błąd i przeprosiła osoby, które mogły zostać dotknięte skutkami jej decyzji. Wszystko działo się w 2024 roku.
Aktorka odniosła się wówczas do zdarzenia, w którym prowadzony przez nią samochód zderzył się z innym pojazdem. Jak wynikało z policyjnego badania, w chwili kolizji miała 1,2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. W zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń.
Joanna Liszowska przyznała, że popełniła poważny błąd
Po wypadku Joanna Liszowska zdecydowała się wydać oświadczenie. Aktorka nie próbowała szukać okoliczności, które mogłyby usprawiedliwić jej zachowanie. Przeciwnie, jasno oceniła swoją decyzję i przyznała, że zdaje sobie sprawę z jej konsekwencji.
Nie szukam żadnych usprawiedliwień, bo w takiej sytuacji ich po prostu nie ma. To, co się wydarzyło jest naganne. Nie znajduję słów, aby wyrazić, jak bardzo jest mi przykro, i jak bardzo przepraszam – pisała.
Liszowska podkreśliła również, że traktuje całe zdarzenie jako bardzo ważną lekcję. Zapowiedziała, że zamierza wyciągnąć z niej wnioski i ponieść konsekwencje swojego zachowania.
Zobacz też: Reakcja Ireny Santor na diagnozę raka. To powiedziała lekarzom | Świat Gwiazd
Aktorka ostrzegła przed wsiadaniem za kierownicę po alkoholu
W swoim oświadczeniu Joanna Liszowska zwróciła uwagę na przekonanie, które może prowadzić do bardzo poważnych konsekwencji. Chodzi o sytuację, w której ktoś po spożyciu alkoholu zakłada, że wystarczy kolacja, kilka godzin odpoczynku lub sen, aby bezpiecznie prowadzić samochód.
Aktorka przyznała, że sama popełniła właśnie taki błąd.
Jeżeli ktoś myśli, że po kolacji przy winie i odrobinie snu może wsiąść za kierownicę, bo tak czuje, i uważa, że wszystko jest w porządku, jest w dużym błędzie. Ja ten straszny błąd popełniłam– napisała.
Tym samym Liszowska nie tylko odniosła się do własnej sytuacji, ale również przestrzegła innych przed podobnym zachowaniem. Jej słowa były jednoznacznym przyznaniem, że samo subiektywne poczucie trzeźwości nie oznacza, że można bezpiecznie prowadzić.
Zobacz też: Dlaczego Michał Piróg rozstał się z partnerem? Podał powód | Świat Gwiazd
Kolizja Joanny Liszowskiej. Aktorka musiała liczyć się z konsekwencjami
Do zdarzenia doszło w 2024 roku. Samochód prowadzony przez Joannę Liszowską zderzył się z innym autem. Badanie przeprowadzone przez policję wykazało obecność alkoholu w wydychanym powietrzu na poziomie 1,2 promila.
W związku ze zdarzeniem aktorka miała usłyszeć zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Za takie przestępstwo groziła kara do dwóch lat pozbawienia wolności. Dodatkowo konsekwencje mogły dotyczyć także samej kolizji. Najważniejsze było jednak to, że w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
Liszowska w swoim oświadczeniu podkreśliła, że żałuje tego, co się wydarzyło.
Przepraszam wszystkich z całego serca – zakończyła, deklarując jednocześnie, że wyciągnie z tej sytuacji wnioski.