Kamil Durczok Żródło: eastnews & MARCIN SMULCZYNSKI

Za spowodowanie kolizji grozi mu 12 lat więzienia. Kamil Durczok opisał, co działo się chwilę wcześniej. "W mojej ocenie nie przekroczyłem prędkości"

27 Styczeń 2021 Natalia NiewczasNatalia Niewczas

Kamil Durczok może dostać karę nawet 12 lat pozbawienia wolności. W 2019 spowodował kolizję na trasie A1 na wysokości miasta Piotrków Trybunalski; dziennikarz prowadził pojazd pod wpływem alkoholu. Właśnie ruszył proces sądowy.

W 2019 roku Kamil Durczok podjął szereg decyzji, które z pewnością odbiły się na dalszym życiu dziennikarza. Były pracownik stacji TVN spowodował wówczas kolizję, o której rozpisywały się wszystkie media. W piątek 26 lipca Kamil Durczok wsiadł za kółko BMW, będąc w stanie nietrzeźwym. Jechał trasą A1, osiągając średnią prędkość nawet 140 km/h.

Proces sądowy Kamila Durczoka. “Czułem się na tyle dobrze, że wydawało mi się, że jadę z właściwą prędkością”

Śledczym zajmującym się sprawą Kamila Durczoka nie umknął fakt, iż w momencie kolizji dziennikarz przemieszczał się samochodem z prędkością 96 km/h. Tym samym znacznie przekroczył obowiązujące ograniczenia - 70 km/h.

Kamil Durczok miał utracić panowanie nad autem i wjechać z rozpędu w słupki oddzielające nieczynny pas ruchu. Według medialnych doniesień spożycie przez dziennikarza alkoholu nie było tamtego dnia jedynym przeciwwskazaniem do wyruszania w trasę. Dzień wcześniej Kamil Durczok miał zażyć środki uspokajające, po których nie zaleca się prowadzenia pojazdów przez co najmniej dobę.

Niedługo po zdarzeniu Kamil Durczok ogłosił, że zmaga się z chorobą alkoholową, w związku z czym podjął stosowną terapię. Jak mówił, zdawał sobie sprawę ze swoich działań. Oficjalnie przeprosił również wszystkich widzów i internautów, a w szczególności członków własnej rodziny.

Karol Strasburger szczerze o małżeństwie. „Jak żona jest młodsza i ładna, musi zdradzaćKarol Strasburger szczerze o małżeństwie. „Jak żona jest młodsza i ładna, musi zdradzać", prezenter walczy ze stereotypamiCzytaj dalej

- Pozostaje mi przeprosić widzów, internautów, czytelników. Najbardziej chciałbym przeprosić moich najbliższych, bo zostali narażeni na cierpienie, na które w najmniejszym stopniu nie zasłużyli - powiedział w 2019 roku Kamil Durczok.

Upływ lat nie zakończył sprawy; proces sądowy rozpoczął się dopiero w środę 27 stycznia 2021 roku. Dziennikarzowi grozi kara pozbawienia wolności do lat 12. Wczoraj podczas składania zeznań przed sądem w Piotrkowie Trybunalskim Kamil Durczok potwierdził, że w tamtym czasie spożywał alkohol.

- Nie pamiętam, kiedy położyłem się spać, ale było już ciemno. 26 lipca obudziłem się ok. godz. 6-7, wtedy wypiłem duże piwo i istotną część drugiego dużego kufla. Poczułem się znacznie lepiej. Nic nie jadłem, wyjechałem między godziną 8 a 9 - przekazał dziennikarz.

Z relacji Kamila Durczoka wynika, że w czasie wypadku siedzenie pasażera zajmowała kobieta imieniem Karolina, którą poznał w Krakowie. Jak wyjaśniał dziennikarz, z równowagi wytrącił go dźwięk telefonu komórkowego, właśnie wtedy pojazd wjechał w słupki. W subiektywnym odczuciu kierowcy prędkość nie została wówczas przekroczona.

-Czułem się na tyle dobrze, że wydawało mi się, że jadę z właściwą prędkością. W mojej ocenie nie przekroczyłem dozwolonej prędkości. Do najechania na pachołek oddzielający pas doszło w momencie, kiedy "zabrzęczał" mój telefon - informował Kamil Durczok.

Artykuły polecane przez redakcję ŚwiatGwiazd.pl:

Źródło: plotek, pudelek

Następny artykuł