Katarzyna Miller zdradza, jak wejść w Nowy Rok. Tych kilka rad pozwoli uniknąć stresu i presji
Nowy Rok to dla wielu moment presji, nierealnych postanowień i trudnych bilansów. Katarzyna Miller w poruszającej rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem w podcaście Świata Gwiazd postanowiła odczarować ten czas. Znana psychoterapeutka zdradziła, jak mądrze i bez poczucia winy wejść w kolejny etap życia. Jej słowa o braku doskonałości i nauce autożyczliwości dają do myślenia.
Katarzyna Miller gościła w podcaście Mateusza Szymkowiaka, gdzie w szczerej dyskusji poruszyła temat noworocznych podsumowań, presji doskonałości oraz relacji międzyludzkich. Ekspertka podzieliła się konkretnymi poradami, które pomagają zachować spokój i równowagę emocjonalną. O czym dokładnie rozmawiała z dziennikarzem i jakie wnioski warto wcielić w życie?
Katarzyna Miller o noworocznej presji
Przełom roku bardzo często kojarzy się z listą morderczych postanowień i surowym ocenianiem własnych potknięć. Podczas wizyty w studiu Świata Gwiazd Katarzyna Miller stanowczo sprzeciwiła się stawianiu sobie ocen niczym w szkole i dążeniu do niemożliwego ideału.
Terapeutka podkreśliła, że kluczem do dobrego samopoczucia i stabilnej samooceny jest całkowite odpuszczenie nierealnej perfekcji oraz zbudowanie wyrozumiałości wobec samego siebie.
Nauczenie się autożyczliwości jest najważniejszą terapią. (…) Żebyśmy od siebie żadnej doskonałości nie wymagali, bo nie będzie. Raz zapamiętam, raz nie zapamiętam, raz zrobię, raz nie zrobię. Jak coś zapomnę, to przecież świat się nie zawali — powiem sobie: »Okej, to jutro zwrócę szczególną uwagę«. Ja już od bardzo dawna nie obiecuję takich rzeczy, co do których wiem, że mam do nich szczególną niechęć — wyznała szczerze w rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem.

Trudne bilanse i akceptacja zmian
Wiele osób z lękiem podchodzi do podsumowań relacji oraz planów życiowych, obawiając się poczucia straty lub braku sukcesu. Ekspertka w rozmowie zauważyła, że niepowodzenia i trudniejsze momenty są naturalnym elementem każdego rozwoju, a życiowy bilans nie musi oznaczać porażki.
Prawdziwa mądrość polega na wyciąganiu wniosków, stawianiu granic emocjonalnych i dawaniu sobie prawa do niewiedzy.
Mądry człowiek zdaje sobie sprawę, że nie będzie miał wszystkiego. Pamiętajmy, że straty są po to, żeby potem coś na to miejsce przyszło. Przecież dopiero wtedy wiemy, czy coś wyszło, kiedy możemy porównać z tym, co nie wyszło. (...) Nie wiesz, czego chcesz? To nic — można się tego nauczyć. Niech ci nie będzie żal czasu na rozmowę ze sobą, z nim, z nią, z dzieckiem i co jakiś czas z kimś naprawdę starszym od ciebie — przypomniała w podcaście.
Sztuka relacji i stawiania granic. Jak zmienić podejście do bliskich w nowym etapie?
Znaczna część dyskusji dotyczyła również tego, jak budować relacje z ludźmi wokół nas, nie zatracając przy tym własnego spokoju. Terapeutka zaznaczyła, że nie mamy mocy bezpośredniego zmieniania partnerów czy znajomych, ale możemy zmienić własną reakcję i sposób komunikowania granic.
Odpowiednia tarcza emocjonalna na cudze złośliwości oraz wyrozumiałe spojrzenie na przeszłość pozwalają z otwartą głową otworzyć kolejny rozdział.
Nie przesuwajmy innych na siłę. Na innych ludzi mamy wpływ o tyle, o ile my się wobec nich zmienimy. Rozwijajmy się w stronę coraz bardziej adekwatnego komunikowania: o co mi chodzi, czego nie chcę, a co jest dla mnie do przyjęcia. Prawdziwą sztuką jest nie przyjmować do siebie rzeczy wypowiedzianej do nas ze złą intencją. Jeżeli komuś strasznie jest źle i potrzebuje się na mnie wyrzygać, to ja się muszę cofnąć, żeby to poleciało obok. Każdy nowy etap to początek. Każdy kryzys to początek. Każda strata to początek — podsumowała w pięknych słowach Katarzyna Miller.
Cała rozmowa poniżej.