„Kogiel mogiel" jest pechowy? Żródło: youtube.com WFDiF - Studio Filmowe Kadr

Aktorzy „Kogla mogla" nie mieli łatwego życia. Wielu z nich dotknęło ogromne nieszczęście

21 Luty 2021 Sara OsieckaSara Osiecka

„Kogiel mogiel" od lat bawi kolejne pokolenia. Niestety, aktorzy grający w filmie zostali ciężko doświadczeni przez los. Dariusz Siatkowski zmarł w tajemniczych okolicznościach, Grażyna Błęcka-Kolska z kolei spowodowała wypadek, w którym zginęła jej młodziutka córka. To jednak nie wszystko - odtwórcy innych ról również zaznali wiele cierpienia.

  • Dariusz Siatkowski został znaleziony martwy w hotelu
  • Jego śmierć była ogromnym szokiem, powstały różne teorie
  • Grażyna Błęcka-Kolska straciła córkę w wypadku samochodwym
  • Było jej ciężko dojść do siebie
  • Synów stracili także Jerzy Turek i Seweryn Krajewski
  • Anna Milewska musiała pogodzić się ze śmiercią męża

„Kogiel mogiel" powstał w 1988 roku i przez wielu uważany jest za jedną z najlepszych polskich komedii. Pierwsza i druga część bawią do łez kolejne pokolenia, a żarty wcale się nie zestarzały. Dziś można zobaczyć fragmenty filmu na kanale WFDiF - Studio Filmowe Kadr w serwisie Youtube. Mało kto mógłby przypuszczać, że losy odtwórców głównych ról potoczyły się w tak fatalny sposób, że niektórzy uważają to za skute działania klątwy.

„Kogiel mogiel" jest przeklęty?

Aż ciężko uwierzyć, co spotkało większość aktorów kultowej komedii. Najgłośniejszym przypadkiem jest chyba śmieć Dariusza Siatkowskiego, który w filmie grał najpierw adoratora, a potem męża Kasi Solskiej, Pawła Zawadę. W 2008 roku artystę znaleziono martwego w pokoju jednego z łódzkich hoteli. Miał dopiero 48 lat, a jego zgon był ogromnym zaskoczeniem dla bliskich, jak i fanów. Nie chorował, był radosny i pełny życia.

Nic dziwnego, że powstało wiele teorii na ten temat. Jedna z nich głosi, że Dariusz Siatkowski mógł przedawkować narkotyki, inna mówi o przedawkowaniu leków na górne drogi oddechowe, żadna z nich nie została jednak oficjalnie potwierdzona. Mówi się, że najprawdopodobniej zmarł na zawał serca.

Sama odtwórczyni roli Kasi Solskiej, Grażyna Blęcka-Kolska, również przeżyła tragedię. W 2014 roku kierowała samochód, gdy nagle straciła kontrolę nad autem. Uderzyła w latarnię. Samochód wypadł z drogi i przewrócił się na bok. W wypadku została poszkodowana jej 23-letnia córka, która jechała z mamą i jej koleżanką na festiwal filmowy. Mimo starań lekarzy, nie przeżyła.

Zuzanna stroniła od mediów, choć na co dzień studiowała media współczesne na Uniwersytecie Westminister w Londynie. Była tuż przed obroną pracy magisterskiej o celebrytach i etyce pracy paparazzi. Na co dzień nie mieszkała w Polsce - przyjechała zaledwie na kilka dni, by spędzić trochę czasu z rodzicami.

Śmierć córki wstrząsnęła Grażyną Błęcką-Kolską. Ciężko przeżyła świadomość, że spowodowała wypadek, który zabrał jej dziecko. Zachowanie mediów tuż po zdarzeniu tylko pogarszało sytuację, a artystka postanowiła na jakiś czas zrezygnować z aktorstwa.

- Ludzie po tej tragedii pisali o mnie i do mnie straszne rzeczy. Kiedy była msza na cmentarzu, nie byłam w stanie pożegnać się z dzieckiem. Wszędzie paparazzi, dziennikarze. Po pogrzebie wydawało mi się, że się odczepią. Nie! Ktoś mnie zobaczył w dyskoncie i wysłał list do brukowców, co kupuję. Jak krewetki, to jestem bogata i rozrzutna, jak ziemniaki - zaniedbana i nie mam co jeść. Przykre jest to, że nieszczęście dobrze się sprzedaje. (...) Rozumiesz, że po tym wszystkim zawiesiłam się i trudno mi było ruszyć dalej?- powiedziała w wywiadzie dla Well.

Dziś filmowa Kasia zdaje się być w lepszej formie. Znów zaczęła grać i można sądzić, że pogodziła się z losem. Już te dwa przypadki wystarczyłyby, by uznać, że udział w „Koglu moglu" jest przeklęty, ale to nie wszystko. Inni aktorzy również nie mieli lekko.

Dramaty innych aktorów

Jerzy Turek również stracił syna. Chłopczyk miał zaledwie 13 lat, gdy umarł w 1977 roku. On, jak i jego żona, ciężko przeżyli stratę jednego z bliźniaków. To nie był jednak koniec problemów. W 2009 roku artysta przeszedł udar, a rok później zmarł na białaczkę.

Autor muzyki do filmu, Seweryn Krajewski, także doznał bolesnej straty. W 1990 roku zginął jego 6-letni synek, Maks. Nie przeżył wypadku samochodowego, do którego doszło, gdy jechał z babcią ze szkoły muzycznej. Pojazd, w którym jechali, zostało staranowane przez rozpędzoną ciężarówkę. Po zdarzeniu matka kompozytora chciała popełnić samobójstwo, bowiem nie mogła pogodzić się z myślą, że jej wnuczek zginął podczas jazdy z nią. Lata później okazało się, że jego żona cierpi na rzadką chorobę - jej organizm nie przyswajał witaminy B.

Także Anna Milewska straciła bliską osobę. W 2000 roku umarł jej mąż, Adam Zawada. Mężczyzna cierpiał na nowotwór.

- Samotna czuję się myśląc o nim, tylko, że jego już nie ma. (...) Samotność jest bardzo ogólna, a strata siedzi w nas i nigdy raczej nie opuszcza, w każdym razie mnie na pewno nie - mówiła.

Nic dziwnego, ze fani serii zaczęli mówić o fatum, jakie ciąży nad „Koglem moglem". Trzeba przyznać, że faktycznie wiele osób związanych z produkcją oraz ich bliscy przeżyli okropne tragedie. Nie można jednak mówić o niczym innym, niż o wyjątkowo niefortunnych zbiegach okoliczności.

Następny artykuł