Magda Gessler tłumaczy się z cen Żródło: instagram.com/magdagessler_official

Słoik rosołu za 60 zł, gołąbki za 65 zł. Gessler tłumaczy się z kosmicznych cen w swoim lokalu. "To jest kwestia prestiżu"

29 Styczeń 2021 Weronika WasiakWeronika Wasiak

Podczas wizyty w DDTVN Magda Gessler wyjaśniła, dlaczego w jej lokalu za słoik rosołu klienci muszą zapłacić aż 60 zł. Znana restauratorka nie kryje, że wszystko jest kwestią prestiżu. Porównała swoją restaurację do salonu samochodowego.

W Kuchennych rewolucjach Magda Gessler niejednokrotnie zwracała właścicielom uwagę na wygórowane ceny. Tymczasem fani zauważyli, że choć w programie dla gwiazdy TVN nieco ponad 20 zł za posiłek to za duży koszt, w jej własnym lokalu za słoik zupy pomidorowej klienci muszą zapłacić kilkadziesiąt zł.

Odwiedzając studio Dzień Dobry TVN, Gessler zaspokoiła ciekawość sympatyków i rozwiała wszelkie wątpliwości.

Magda Gessler tłumaczy się z kosmicznych cen w swoim lokalu

  • Słoik rosołu - 60 zł,
  • Słoik zupy pomidorowej - 60 zł,
  • Gołąbki - 65 zł,
  • Placek drożdżowy - 50 zł,
  • Mały słoiczek kopytek - 20 zł,
  • Drożdżówka z serem - 16 zł.

Takie ceny czekają na klientów nowootwartej restauracji na warszawskim Wilanowie, z którą Magda Gessler i jej syn Tadeusz, ku zaskoczeniu wszystkich, wystartowali w trakcie pandemii.

Sonia Bohosiewicz zawstydziła fanów. Pokazała się całkowicie bez ubrańSonia Bohosiewicz zawstydziła fanów. Pokazała się całkowicie bez ubrańCzytaj dalej

Dla nikogo nie było zaskoczeniem, że ceny w lokalach rozsławionym nazwiskiem Gessler, nie należą do najniższych, ale te w Słodki Słony Familia przerosły oczekiwania. Kilkadziesiąt złotych za litrowy słoik z zupą rozsierdził obserwatorów gwiazdy.

Ceny masakra. Po co sama gada głupoty, że ma być tanio i smacznie jak u mamy. Sama sobie zaprzecza - pisała w sieci jedna z fanek.

Polska zaczyna się dzielić na tych, co mają i żyją i tych, co mogą sobie popatrzeć. Tak na europejskie zarobki tanio na minimalne pensje drogo i nic tego nie zmieni - komentowała kolejna.

Przy okazji ostatniej wizyty w Dzień Dobry TVN Gessler jasno odpowiedziała na pytania internautów. Celebrytka porównała się do salonu BMW i przyznała, że wszystko jest kwestią prestiżu i wysokiej jakości produktów.

Wyobrażasz sobie, że ktoś idzie do BMW i mówi, że to jest za drogie!? To jest kwestia prestiżu, jakości, miejsca, które wynajmujesz. Jest mnóstwo ogonów wołowych, jest bardzo dużo cielęciny, mięsa, bardzo dużo warzyw. Praktycznie nie ma wody! - mówiła w DDTVN.

To jest wywar i sok z mięsa i warzyw. To jest coś obłędnego. To jest tanio, w porównaniu z tym, co ludzie oferują za skrzydełko od kurczaka i marchewki - dodaje.

Wszystko wskazuje więc na to, że na obniżkę cen klienci lokali Gessler, nie mają co liczyć.

Artykuły polecane przez redakcję ŚwiatGwiazd.pl:

Źródło: Jastrząb Post

Następny artykuł