Mariusz Czajka opowiedział o smierci matki Żródło: East News/ Fot. TRICOLORS/EAST NEWS WARSZAWA. 10.12.2020 Nagranie programu Jaka to melodia? n/z: CZAJKA MARIUSZ

Mama Mariusza Czajki odchodziła w strasznych warunkach. „Trzymano ją 9 godzin na korytarzu”

26 Styczeń 2021 Barbara BujarBarbara Bujar

Mariusz Czajka przeżył trudne chwile. W połowie stycznia 2021 roku zmarła jego mama, której aktor nie miał za co pochować. Kobieta odeszła w porażających warunkach – źle się czuła i przestała jeść. W końcu trafiła do hospicjum.

Śmierć matki Mariusza Czajki wstrząsnęła całą Polską. Aktor, którego widzowie znają z teatru Buffo oraz serialu „Świat według Kiepskich”, wydał oświadczenie publiczne, w którym przyznał, że nie ma za co zorganizować pogrzebu. W trudnych chwilach pomogli mu internauci.

Mariusz Czajka – po zasięgnięciu rady u znajomych – postanowił uruchomić zbiórkę internetową, w której poprosił dobrych ludzi o pomoc. Zależało mu na tym, by godnie pochować swoją matkę Krystynę. W rozmowie dla Faktu przyznał, że nie było to dla niego łatwe.

Mariusz Czajka szczerze o śmierci matki

Organizacja zbiórki internetowej przez Mariusza Czajkę bardzo szybko spotkała się z hejtem. Wiele osób uznało, że aktor na pewno ma pieniądze, ale chce wykorzystać sytuację epidemiologiczną, w związku z którą polscy artyści od 10 miesięcy pozostają bez pracy. O Czajce mówiono, że zamierza wzbogacić się na śmierci matki.

Wśród osób komentujących zbiórkę znaleźli się jednak Polacy, którzy postanowili pomóc znanemu aktorowi. Dzięki ich zaangażowaniu na koncie szybko zgromadziło się blisko 50 tysięcy złotych, które mężczyzna mógł przeznaczyć na organizację pogrzebu pani Krystyny. Jak mówił po uroczystości, bez tego wsparcia nie byłby w stanie godnie pożegnać matki.

Nie żyje 26-letnia aktorka znana z popularnych seriali. Zmarła w niewyjaśnionych okolicznościachNie żyje 26-letnia aktorka znana z popularnych seriali. Zmarła w niewyjaśnionych okolicznościachCzytaj dalej

- Stałem w rozkroku, bo stać mnie było tylko na to, by spalić mamę. Miałem opcję, że zakopię ją w ogródku albo wezmę pod pachę i wyskoczę z okna. Byłem na granicy życia i śmierci, bo nie wiedziałem co zrobić z mamą – wyznał.

Aktor opowiedział także o ostatnich dniach życia swojej ukochanej mamy. Pani Krystyna miała trafić do szpitala już po świętach Bożego Narodzenia. Jak twierdzi Mariusz Czajka, kobieta umierała na oczach personelu, który nie przejął się za bardzo jej stanem.

- W święta wezwałem karetkę, zabrano ją do szpitala w Solcu. Tam trzymano ją 9 godzin na korytarzu. Potraktowano ją strasznie, nawet nie dali jej kanapek, które podałem. Potem odesłali ją do domu, tłumacząc się covidem. Niestety czuła się coraz gorzej i przestała jeść. Potem trafiła do hospicjum i po trzech dniach zmarła – opisał aktor.

Śmierć matki była ogromnym ciosem dla Mariusza Czajki. Mężczyzna wiedział jednak, że zrobi wszystko, by móc pochować ją obok zmarłego wcześniej ojca. Dla matki był w stanie schować honor do kieszeni i poprosić o pomoc. Dziś zapewnia, że z pieniędzy, które zostały na koncie zbiórki, wyremontuje nagrobek rodziców.

- Musiałem klęknąć i żebrać. To smutne po 40 latach pracy. Cała moja duma, to że nawet grałem na Broadwayu, wszystko poszło w kąt – dodał Czajka.

Artykuły polecane przez redakcję ŚwiatGwiazd.pl:

Źródło: Jastrząb Post

Następny artykuł