Mąż Klaudii Halejcio trafił na SOR! Dramat zaczął się w nocy
Niedawno media rozpisywały się o ślubie Klaudii Halejcio i Oskara Wojciechowskiego. Teraz mężczyzna zaniepokoił wszystkich wrzucając zdjęcie ze szpitala. Dramat zaczął się w nocy. To dlatego znalazł się na SOR-ze.
Klaudia Halejcio i Oskar Wojciechowski wzięli ślub
Związek Klaudii Halejcio i biznesmena Oskara Wojciechowskiego, którzy są parą od 2020 roku i wspólnie wychowują urodzoną w 2021 roku córkę Nel, wkroczył w zupełnie nowy etap. Jak oficjalnie ujawniły rejestry przedsiębiorców (CEIDG), aktorka i influencerka 1 czerwca 2026 roku zmieniła nazwisko na dwuczłonowe, figurując obecnie jako Klaudia Halejcio-Wojciechowska.
Według sprawdzonych doniesień medialnych, zakochani pobrali się 30 maja 2026 roku podczas niezwykle kameralnej i pilnie strzeżonej uroczystości cywilnej, która odbyła się na terenie ich prywatnej posiadłości. Małżonkowie na co dzień mieszkają w luksusowej, liczącej ponad 500 metrów kwadratowych willi z basenem, zlokalizowanej na obrzeżach Warszawy i wartej około 9 milionów złotych.
Przed ślubem para skrupulatnie zadbała o kwestie formalne – oboje zdecydowali się na podpisanie intercyzy i wprowadzenie pełnej rozdzielności majątkowej, co pan młody otwarcie argumentował pragmatycznym podejściem do bezpieczeństwa finansowego w małżeństwie.
Kim jest Oskar Wojciechowski?
Oskar Wojciechowski, mąż Klaudii Halejcio, to biznesmen i majętny przedsiębiorca, który z powodzeniem działa w kilku branżach, w tym w sektorze nowych technologii, marketingu internetowego oraz nieruchomości. Swoje pierwsze kroki w biznesie stawiał już jako dwudziestolatek, a obecnie jest właścicielem kilku agencji reklamowych oraz startupów technologicznych.
Choć Wojciechowski unika typowo celebryckiego rozgłosu i rzadko udziela wywiadów, w mediach społecznościowych swojej żony bywa przedstawiany jako zaradny partner i zaangażowany ojciec ich wspólnej córki, Nel. Finansowy sukces przedsiębiorcy pozwala małżeństwu na wystawne życie, czego symbolem jest ich luksusowa, podwarszawska willa, jednak w kwestiach zawodowych Oskar konsekwentnie chroni swoją prywatność i skupia się na zarządzaniu swoimi spółkami.
Niestety w poniedziałkowe popołudnie Oskar Wojciechowski przekazał niepokojące wieści.
Oskar Wojciechowski w szpitalu
Oskar Wojciechowski mocno zaniepokoił swoich obserwatorów na Instagramie. Opublikował zdjęcie ze szpitala, po czym napisał, co się mu przydarzyło.
Wszyscy widzą efekt. Nikt nie pyta o cenę. Wszyscy widzą sukces. Nikt nie pyta, ile nocy nieprzespanych jest w fundamentach. Wszyscy mówią „musi być fajnie”. Nikt nie pyta „jak się czujesz”. Wczoraj dostałem swój pierwszy rachunek. Na SOR-ze. Ile z was odkłada badania na później? Ile z was mówi dziecku „zaraz, za minutkę”? Ile z was nazywa zmęczenie motywacją? I ile z was dostanie tę fakturę, zanim zdąży ją otworzyć na swoich warunkach?
W kolejnych slajdach wyjaśnił szczegółowo.
Wczoraj spędziłem niedzielę na SOR-ze. Nie z wypadku, nie z kontuzji, nie z niczego, co mógłbym przewidzieć. Obudziłem się w nocy, bo zawołało mnie dziecko, wstałem z łóżka i serce postanowiło mi powiedzieć coś, na co nie miałem czasu słuchać od lat. Migotanie przedsionków. Potwierdzone na EKG. Coś, co kojarzyłem z ludźmi dużo starszymi ode mnie. Mam trzydzieści cztery lata.
Każdy kolejny wpis, daje do myślenia. Partner Klaudii Halejcio w bardzo szczerych słowach napisał, ile kosztował go sukces. Dokładnie opisał swoją drogę, aż do momentu, w którym znalazł się w szpitalu. W wieku 34 lat i z milionami na koncie. Szczegóły poniżej.