Niebywałe, co zrobił mąż zaginionej Emilii Koprowskiej. "Wszystko znajdziecie w tym miejscu"
Krystian, mąż zaginionej Emilii Koprowskiej, podjął decyzję, która wyraźnie zmieniła jego sposób komunikowania się w sprawie poszukiwań żony. Mężczyzna postanowił sam przekazywać informacje i odpowiadać na pytania dotyczące zaginięcia.
Sprawa Emilii Koprowskiej od tygodni przyciąga uwagę internautów. Wokół zaginięcia 37-latki pojawiają się nowe informacje, pytania i komentarze, a w poszukiwania angażują się kolejne osoby. Teraz głos w sprawie zabrał jej mąż, który zapowiedział, że od tej pory osoby śledzące sprawę znajdą jego wyjaśnienia w jednym miejscu.
Emilia Koprowska zaginęła pod koniec sierpnia. Poszukiwania wciąż trwają
Emilia Koprowska, 37-letnia mieszkanka Koszalina, zaginęła 30 sierpnia w Darłowie, gdzie przebywała z mężem podczas festiwalu muzyki techno „Zew Wydm”. Według relacji przedstawianych przez media tego dnia między małżonkami doszło do sprzeczki. Później kobieta oddaliła się. Policja oficjalnie prowadzi poszukiwania od zgłoszenia zaginięcia, które Krystian Koprowski złożył 1 września.
W sprawie pojawiały się kolejne informacje dotyczące działań służb i osób zaangażowanych w poszukiwania. Odnaleziono telefon należący do Emilii, jednak śledczy mieli problemy z dostępem do jego zawartości. Przedmiotem zainteresowania stały się również inne szczegóły związane z dniem zaginięcia, w tym nagrania monitoringu i rzeczy należące do 37-latki.
24 września działania w Darłowie nadal trwały. W poszukiwania zaangażowane były kolejne ekipy, a sprawa pozostaje niewyjaśniona. Emilia Koprowska wciąż nie została odnaleziona.
Tymczasem jej mąż od początku sprawy pozostaje aktywny w mediach społecznościowych. Publikuje własne informacje, komentuje doniesienia medialne i reaguje na pytania osób śledzących poszukiwania. Teraz zrobił coś, co pozwala mu mieć jeszcze większą kontrolę nad tym, jakie informacje trafiają do internautów.
Zobacz też: Coś się dzieje ws. Emilii Koprowskiej. Na miejsce ściągnęli rodzinę zaginionej | Świat Gwiazd

Mąż Emilii od początku jest aktywny w sieci. Teraz stworzył własne miejsce
Krystian Koprowski od początku zaginięcia żony chętnie zabierał głos w przestrzeni publicznej. Rozmawiał z dziennikarzami, publikował materiały w mediach społecznościowych i komentował informacje pojawiające się w związku z poszukiwaniami.
Jego aktywność w internecie z czasem stała się jednym z charakterystycznych elementów sprawy. Koprowski publikował nie tylko informacje dotyczące działań poszukiwawczych, ale również odnosił się do materiałów przygotowywanych przez media oraz komentarzy pojawiających się w sieci.
W pewnym momencie zdecydował się jednak zrobić kolejny krok. Założył na Facebooku grupę „Emilia Koprowska-sama prawda”. Jak wynika z opisu grupy i publikowanych tam materiałów, ma ona służyć przede wszystkim przekazywaniu informacji dotyczących zaginięcia jego żony.
Grupa szybko zaczęła rosnąć. Obecnie należy do niej ponad 5 tys. osób, które mogą śledzić publikowane przez Koprowskiego wpisy i komentować materiały.
Mężczyzna zapowiedział jednocześnie, że ograniczy rozmowy z mediami dotyczące poszukiwań. Zamiast kolejnych wypowiedzi dla dziennikarzy chce kierować zainteresowanych właśnie do stworzonego przez siebie profilu.
Nie będę już komentował poszukiwań w rozmowie z mediami. Wszystko znajdziecie na tym profilu — powiedział Koprowski „Faktowi”.
To właśnie tam pojawiają się jego kolejne wpisy dotyczące Emilii. Jednym z nich było zaproszenie internautów do zadawania pytań.
Zobacz też: Tyle naprawdę lat ma Bianka, żona Filipa Chajzera. Wcale nie 20 | Świat Gwiazd
„Bez biegania po stu postach”. Krystian Koprowski odpowiada internautom
Kilka dni temu Krystian Koprowski opublikował wpis, w którym zachęcił osoby obserwujące grupę do zadawania mu pytań. Nie ograniczył ich wyłącznie do samego zaginięcia. Zaproponował, aby internauci pytali również o ich małżeństwo, dzień zaginięcia oraz jego wcześniejsze wypowiedzi.
Macie pytania do mnie dotyczące Emilii, naszego małżeństwa, dnia jej zaginięcia, poszukiwań albo moich wcześniejszych wypowiedzi? Piszcie je pod tym postem. Postaram się odpowiedzieć konkretnie na każde pytanie, na które mogę odpowiedzieć publicznie. Bez biegania po stu postach, bez przekręcania słów i bez teorii dopisywanych między jednym komentarzem a drugim. Jeśli pytacie o fakty, pytajcie konkretnie (...) — napisał Krystian Koprowski.
Pod wpisem szybko pojawiła się lawina komentarzy i pytań. W czwartek, 24 września wieczorem było ich już blisko pół tysiąca. Większość stanowiły wypowiedzi internautów, jednak do części pytań mąż Emilii zdecydował się odnieść.
Na profilu pojawił się również wpis dotyczący psów tropiących, które pracowały na działce należącej do Koprowskiego. Zdjęcia zwierząt i informacja o poszukiwaniach wzbudziły spore zainteresowanie, dlatego mężczyzna postanowił wyjaśnić internautom, jak wyglądały działania.
Dzisiaj chcę przede wszystkim powiedzieć jedno: dziękuję ekipie z psami tropiącymi. Ta ekipa przyjechała tutaj na moją prośbę i w odpowiedzi na mój apel. Za własne pieniądze. Za własny czas. Z własnymi psami, sprzętem, wiedzą i doświadczeniem. (...) Psy pracowały również na moim podwórku, w miejscach, gdzie Emilia najczęściej przebywała, gdzie wykonywała codzienne rzeczy i gdzie mogło zostać najwięcej jej zapachu. I oczywiście internet natychmiast dostał gorączki. (...) Opamiętajcie się. Pies tropiący musi dostać zapach osoby, której szuka. (...) Niestety w rejonie, który dzisiaj sprawdzaliśmy, nie udało się podjąć wyraźnego tropu — wyjaśnił.
Grupa założona przez męża Emilii stała się więc miejscem, w którym na bieżąco dzieli się on własnymi informacjami i odpowiada na pytania obserwujących. Poszukiwania 37-latki nadal trwają, a sprawa pozostaje niewyjaśniona.

