Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Od tego zaczęła się choroba Kołaczkowskiej. Jeden objaw, który łatwo zignorować
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 06.12.2025 10:58

Od tego zaczęła się choroba Kołaczkowskiej. Jeden objaw, który łatwo zignorować

Od tego zaczęła się choroba Kołaczkowskiej. Jeden objaw, który łatwo zignorować
kabaret_hrabi/Instagram

Śmierć Joanny Kołaczkowskiej w lipcu 2025 roku wstrząsnęła polską sceną kabaretową i tysiącami fanów. Teraz, kilka miesięcy po odejściu artystki, jej wieloletni przyjaciel i współpracownik z kabaretu Hrabi, Dariusz Kamys, zdecydował się opowiedzieć o dramatycznych kulisach ostatnich miesięcy jej życia. Jak ujawnia, wszystko zaczęło się niepozornie – od objawów, które łatwo było zbagatelizować.

Nikt nie przewidział dramatu, który zaczął się w kwietniu

Joanna Kołaczkowska była niekwestionowaną ikoną polskiego kabaretu. Jej energia, charyzma i sceniczny profesjonalizm sprawiały, że wydawała się niezniszczalna. Dlatego też, gdy w kwietniu 2025 roku pojawiły się pierwsze problemy zdrowotne, nikt z jej otoczenia nie przypuszczał, że są to zwiastuny nadchodzącej tragedii.

Pierwszy sygnał ostrzegawczy

Dariusz Kamys, szwagier i przyjaciel artystki, we wzruszających słowach wspomina moment, w którym "maszyna się zacięła". Do zdarzenia doszło podczas prób do nowego programu kabaretu Hrabi w Zielonej Górze.

"Joanna zawsze była tytanem pracy. Nigdy nie odpuszczała" – wspomina Kamys.

Tym bardziej zaniepokoił go fakt, gdy podczas prób Kołaczkowska zaczęła skarżyć się na silny ból głowy. Dolegliwości były na tyle obezwładniające, że artystka musiała przerwać pracę i się położyć. Dla zespołu, przyzwyczajonego do jej niespożytej energii, był to sygnał, że dzieje się coś niedobrego.

Błędna diagnoza i walka z czasem

Początkowo objawy zostały błędnie zinterpretowane. Konsultacja lekarska sugerowała, że artystka zmaga się z silną migreną. Przepisane leki przyniosły jednak tylko chwilową, złudną ulgę.

Z biegiem tygodni stan zdrowia Joanny Kołaczkowskiej zaczął się gwałtownie pogarszać. Do powracających bólów głowy dołączyły znacznie bardziej alarmujące symptomy:

  • Epizody dezorientacji,
  • Krótkotrwałe utraty świadomości.

To właśnie te objawy zmusiły zespół do podjęcia trudnej decyzji o odwołaniu trasy koncertowej i przeprowadzeniu pogłębionej diagnostyki.

Tragiczny finał

Wyniki badań nie pozostawiły złudzeń. U artystki zdiagnozowano zaawansowanego glejaka mózgu. Choroba postępowała błyskawicznie, nie dając lekarzom wielu szans na skuteczną interwencję.

Od momentu wystąpienia pierwszych objawów w kwietniu, do śmierci artystki minęły zaledwie trzy miesiące. Joanna Kołaczkowska zmarła 17 lipca 2025 roku, pozostawiając po sobie ogromną pustkę w sercach bliskich i widzów. Wspomnienia Dariusza Kamysa rzucają nowe światło na ten krótki, lecz dramatyczny okres, pokazując, jak kruche bywa ludzkie życie – nawet to, które na scenie tętniło największą radością.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Trump kontakty handlowe
Europejski kraj postawił się USA. Trump stracił cierpliwość. "Zerwiemy całkowicie handel"
Świeczki
Nie żyje 27-letnia artystka. Wielka tragedia kilka dni przed Wielkanocą
Andrzej Łapicki, Kamila Łapicka, fot. KAPIF
Była o 60 lat młodsza od Łapickiego. Tak obecnie wygląda wdowa po legendzie. Szokująca metamorfoza
Perfect
Tragedia tuż przed Wielkanocą. Nie żyje legenda Perfectu, zmarł po długiej chorobie
Kora Jackowska
Ostatnie chwile życia Kory. Jakimś cudem nawet najwierniejsi fani nie mieli o tym pojęcia
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji