Rodzina zastępcza - czym zajmuje się Joanna Trzepiecińska? Żródło: kadr serialu "Rodzina zastępcza" Polsat

Polacy pokochali ją za rolę Alutki w „Rodzinie zastępczej”. Czym dziś zajmuje się Joanna Trzepiecińska?

25 Styczeń 2021 Barbara BujarBarbara Bujar

„Rodzina zastępcza” przyniosła jej ogromną popularność. Mimo że po zakończeniu serialu Joanna Trzepiecińska przestała pojawiać się na małym i wielkim ekranie, nigdy nie porzuciła aktorstwa. „Cały czas intensywnie pracuję” – mówiła w ubiegłym roku w Dzień Dobry TVN.

Przez blisko 11 lat Polacy śledzili losy bohaterów „Rodziny zastępczej”. Niezaprzeczalnie jedną z najbarwniejszych postaci, która od samego początku skradła ich serca, była Alicja Kossoń. Serialowa Alutka bawiła, wzruszała i skłaniała do refleksji. Była też ostatnią głośną rolą Joanny Trzepiecińskiej.

Kariera Joanny Trzepiecińskiej

Joanna Trzepiecińska urodziła się 7 września 1965 roku w Tomaszowie Mazowieckim. Ukończyła szkołę muzyczną, grając na flecie i fortepianie, oraz Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie. Na małym ekranie zadebiutowała jeszcze przed otrzymaniem dyplomu. Zagrała wówczas w serialu „Rzeka Kłamstwa” Jana Łomnickiego.

Joannę Trzepiecińską śmiało można określić jako aktorkę wszechstronną – grała nie tylko w serialach, ale także w filmach i spektaklach teatralnych. Wielokrotnie użyczała swojego głosu postaciom z filmów i z bajek. Za rolę Dory z animacji „Gdzie jest Nemo?” otrzymała nagrodę Kłapy 2003 The Walt Disney Company Polska.

O aktorce mówiono, że jest nadzieją polskiego kina. Do najważniejszych produkcji, w których zagrała, zalicza się między innymi: „Sztukę kochania”, „Papierowe małżeństwo” czy „Nad rzeką, której nie ma”. Największą popularność wśród publiczności zdobyła jednak dzięki roli Alutki w „Rodzinie zastępczej”.

Teresa Lipowska ujawniła prawdę o zarobkach. Teresa Lipowska ujawniła prawdę o zarobkach. "Głęboko niesprawiedliwe"Czytaj dalej

- Zanim zagrałam Alutkę, nie powierzano mi ról komediowych, nie byłam postrzegana jako aktorka charakterystyczna. Mnie samą wtedy ta propozycja zaskoczyła, ale z ciekawością ją przyjęłam, a potem niezwykle polubiłam. (...) Bardzo dobrze wspominam tę pracę – mówiła w rozmowie dla Onet Film.

Choć zdjęcia do nowych odcinków „Rodziny zastępczej” zakończyły się w 2009 roku, Joanna Trzepiecińska do dziś z uśmiechem na ustach wspomina ten projekt. Jak twierdzi, gra w serialu była przyjemnością, a ekipę stanowili nieliczni, ale bardzo zgrani ludzie. Wszyscy wspólnie realizowali swoje marzenia.

- Robiłam to z radością. Wystarczyło mi raz, góra dwa przeczytać tekst, nawet wielostronicowy – bo Alutka była straszną gadułą – żeby go zapamiętać. Bardzo rozwinęłam wtedy swoją pamięć krótkotrwałą – dodała.

Po sukcesie związanym z rolą Alutki wiele osób myślało, że Joanna Trzepiecińska zrobi zawrotną karierę. Tuż po zakończeniu serialu zniknęła ona jednak z małego i dużego ekranu. Sporadycznie i gościnnie pojawiała się tylko w takich produkcjach jak „Ojciec Mateusz” czy „Na dobre i na złe”.

Joanna Trzepiecińska postawiła na teatr, a konkretnie na Teatr Polski w Warszawie, z którym jest związana już od kilku lat. Występuje też w recitalach i angażuje się w różne projekty muzyczne. Jak mówiła w 2020 roku, cały czas ma głowę pełną pomysłów i nie zamierza rezygnować z intensywnej pracy. Nie otrzymuje jednak wielu propozycji filmowych i serialowych.

- Rozumiem, że świat oczekuje, że ja będę tam, gdzie świat chce, żebym była. Ale równie dobrze mogłabym zapytać: a dlaczego was nie ma tam, gdzie ja jestem? Oczywiście, zawodowo i nie tylko, jestem po to, żeby być dla ludzi, dla swojej publiczności. Jeśli jest taki niedosyt, to jest tak naprawdę pytanie nie do mnie, tylko do producentów i scenarzystów. Natomiast ja się w tym czasie nie nudzę. Ja cały czas jestem, tylko gdzie indziej, w innym obszarze swojego życia. Nigdy nie przestałam intensywnie pracować – zdradziła w rozmowie dla Dzień Dobry TVN.

Artykuły polecane przez redakcję ŚwiatGwiazd.pl:

Źródło: Viva

Następny artykuł