Tadeusz Drozda zdradził szczegóły współpracy z TVP Żródło: East News/Fot. TRICOLORS/EAST NEWS . 30.03.2019 GALA OSOBOWOSCI I SUKCESY n/z: DROZDA TADEUSZ

Tadeusz Drozda był gwiazdą „Herbatki u Tadka", po latach zdradza szczegóły współpracy z TVP. Karierę zaczął przez przypadek

24 Styczeń 2021 Barbara BujarBarbara Bujar

W latach 70. Tadeusz Drozda napisał tekst do piosenki Krzysztofa Krawczyka. Jak twierdzi, był to przypadek, a jednocześnie początek jego kariery w TVP. Po kilkudziesięciu latach współpracy program satyryka został jednak zdjęty z anteny. Zdradził, jak wyglądały szczegóły jego rozstania ze stacją.

„Herbatka u Tadka” to jeden z głośniejszych programów Tadeusza Drozdy, który mimo kilkumilionowej oglądalności z dnia na dzień zniknął z anteny. Tym samym współpraca satyryka z Telewizją Polską została zakończona. Z okazji 50-lecia swojej pracy artystycznej 71-latek udzielił wywiadu dla serwisu Plejada.

Tadeusz Drozda o początkach swojej kariery

Polska publiczność usłyszała o Tadeuszu Droździe już w latach 70. Choć mężczyzna ukończył Politechnikę Wrocławską i przez kilka lat pracował jako kierownik techniczny w Karkonoskiej Agencji Imprez Artystycznych w Jeleniej Górze, udało mu się osiągnąć wymarzoną karierę artystyczną. Pierwsze kroki stawiał w Kabarecie Elita, którego był współzałożycielem.

- Kabaret Elita nie działał jak instytucja. To był po prostu układ towarzyski, luźny związek kilku kumpli. Pisaliśmy piosenki, wchodziliśmy na scenę i sprawiało nam to frajdę. Występowaliśmy razem w klubie studenckim i nikomu do głowy nawet by nie przyszło, że to kiedyś będzie nasz sposób na życie. (…) Z czasem zaczęły nas zapraszać na występy kluby studenckie z całej Polski i mieliśmy już z tego jakieś pieniądze – mówił podczas rozmowy z Michałem Misiorkiem.

Ścieżka zawodowa Tadeusz Drozdy nie ograniczyła się jednak wyłącznie do występów kabaretowych. Duży wpływ na jej rozwój miał tekst do jednego z największych przebojów Krzysztofa Krawczyka. Jak twierdzi satyryk, powstanie hitowego „Parostatku” było czystym przypadkiem.

Siostra ujawniła nagranie Anny Przybylskiej z dzieckiem w szpitalu. Łzy same lecą, uroczy widok świeżo upieczonej mamySiostra ujawniła nagranie Anny Przybylskiej z dzieckiem w szpitalu. Łzy same lecą, uroczy widok świeżo upieczonej mamyCzytaj dalej

- Występowałem z Krawczykiem w jednym programie. On śpiewał, a ja mówiłem monologi. Siedziałem w kulisach i pisałem dla koleżanki tekst piosenki. (…) Gdy wróciłem, Krawczyk trzymał już w ręce kartkę z tym tekstem i powiedział, że absolutnie nie mogę nikomu tego dać, bo on to bierze. (…) Wziął więc ten mój tekst, w 15 minut napisał muzykę z Jerzym Milianem i przebój był gotowy. Ale to był zupełny przypadek – wspominał.

Tadeusz Drozda w TVP

Umiejętności w pisaniu Tadeusza Drozdy zauważył między innymi Bohdan Łazuka, z którym satyryk zaczął później występować na jednej scenie. Dzięki tej znajomości Telewizja Polska zyskała nowego prezentera. Tadeusz Drozda przez kilkadziesiąt lat był jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy TVP.

- Łazuka znał w artystycznym środowisku wszystkich, poznał mnie z wieloma osobami i tak wszedłem do telewizji. Zaczęło się od „Studia Gamma”. Pisałem cały duży program, a występowała w nim czołówka polskich aktorów – zaznaczył.

Współpraca Tadeusza Drozdy i Telewizji Polskiej trwała kilkadziesiąt lat. W tym czasie widzowie mogli oglądać mężczyznę w takich programach jak „Śmiechu warte” czy „Herbatka u Tadka”. Choć drugi z wymienionych do samego końca cieszył się ogromną popularnością, produkcja zadecydowała o jego zawieszeniu. Zdaniem 71-letniego dziś satyryka, nie było w tym ani trochę sprawiedliwości.

- Kiedyś skreślało się jedno zdanie lub fragment tekstu, dziś od razu całego człowieka. (…) Zmienił się prezes, przyszedł pan Wildstein i jedną z jego pierwszych decyzji było to, żeby zdjąć mój program z anteny. I koniec! Nie było żadnej dyskusji. Nikt mi nie powiedział, dlaczego. Zadzwoniła do mnie pani sekretarka, że prezes zawiesza „Herbatkę u Tadka”. I tak jestem zawieszony do dziś – zdradził.

Obecnie Tadeusz Drozda nie prowadzi żadnego programu telewizyjnego. Wciąż uważa, że do jego zwolnienia z TVP przyczyniły się względy polityczne. Pytany o to, czy jeszcze kiedyś chciałby pojawić się na ekranie, ani sekundy nie zastanawiał się nad odpowiedzią.

- Oczywiście! Ja mam dziesiątki pomysłów. Tylko telewizje nie tęsknią za mną. Co by nie mówić, jestem coraz starszy, a u nas wiek nie działa na korzyść. W żadnym normalnym kraju taki facet jak Drozda po tylu sukcesach nie zniknąłby ot tak z mediów. A u nas… Jeśli nie wygrywały względy polityczne, to nasza mentalność – dodał.

Źródło: Plejada

Artykuły polecane przez redakcję ŚwiatGwiazd.pl:

Następny artykuł