Teresa Lipowska Żródło: eastnews & TRICOLORS

Teresa Lipowska ujawniła prawdę o zarobkach. "Głęboko niesprawiedliwe"

25 Styczeń 2021 Natalia NiewczasNatalia Niewczas

Teresa Lipowska szczerze opowiedziała zarobkach w branży. Choć w XXI wieku świat wydaje się dużo i głośno mówić o równości płci, aktorka nie dostrzega jej zbyt wiele w swoim zawodzie. W wywiadzie dla serwisu Styl.pl przyznaje, że kobietom pracującym na planie wciąż trudniej o awans czy większe pieniądze. Obecną sytuację otwarcie nazywa po prostu “niesprawiedliwą”.

Fani “M jak Miłość” wprost nie wyobrażają sobie, by na planie serialu mogło zabraknąć Teresy Lipowskiej. Choć udział w tej popularnej produkcji przyniósł kobiecie największą sławę, Teresa Lipowska występowała także w takich filmach jak: “Noce i dnie”, “Bułeczka” czy “Tato”. Jej pierwsze doświadczenia z kamerą sięgają czasów, gdy aktorka miała zaledwie 13 lat (wystąpiła wówczas jako statystka). Olbrzymie doświadczenie w zawodzie pozwala jej otwarcie mówić o tym, co uważa w tej branży za niesprawiedliwe.

Teresa Lipowska: w mojej branży gaże są zależne od płci

Zdaniem Teresy Lipowskiej mimo ogólnego cywilizacyjnego postępu kobietom wciąż trudno jest w XXI wieku osiągnąć zawodowy sukces. Jak twierdzi, ślady dyskryminacji dostrzega zarówno w środowisku aktorskim, jak i lekarskim, gdzie zawodowo pracuje kilku członków jej rodziny oraz bliskich znajomych. Gwiazda “M jak Miłość” zauważa, że kobiety wciąż znacznie rzadziej otrzymują bowiem wysokie stanowiska.

- Trąbi się, że wreszcie nadeszły czasy równego traktowania kobiet i mężczyzn, ale wszędzie można zauważyć, że to nie jest prawda. (...) Nie wiem, gdzie tkwi przyczyna tego stanu rzeczy. Może mamy w naszych polskich genach skłonność do różnicowania umiejętności i osiągnięć według płci - zwraca uwagę aktorka.

Teresa Lipowska dostrzega wiele potencjalnych, zawodowych perspektyw, z jakich panie mogłoby korzystać w XXI wieku. Przed rozwojem powstrzymuje je jednak pewien brak równości, mówi aktorka. Posiadanie równych praw niekoniecznie przekłada się bowiem na równe ocenianie pracy i wkładu obu płci.

Była żona Wiśniewskiego usłyszała porażającą diagnozę, jest nieuleczalnie chora. Jej życie diametralnie się zmieniłoByła żona Wiśniewskiego usłyszała porażającą diagnozę, jest nieuleczalnie chora. Jej życie diametralnie się zmieniłoCzytaj dalej

- W tej chwili przed kobietami otworzyły się liczne perspektywy i teoretycznie prawie wszystko jest możliwe, ale właśnie teraz, kiedy mamy możliwość zrównać się w zawodowej realizacji naszych potencjałów i talentów, to okazuje się, że w kwestii awansu zawodowego czy wynagrodzenia, wciąż jesteśmy dyskryminowane - przekazuje Teresa Lipowska.

Aktorka zaznacza, że w jej branży wynagrodzenie jest zależne od płci. Teresa Lipowska nie obawia się przyznać, że panowie mogą otrzymywać większe stawki od swoich koleżanek z planu. Zdaniem aktorki podobne praktyki są dalekie od sprawiedliwości.

- W mojej branży gaże są zależne od płci. W filmie mężczyźni otrzymują większe stawki. To głęboko niesprawiedliwe. Całe te opowieści o równości to jedynie słowa, słowa, słowa… - podsumowuje Teresa Lipowska, odwołując się do słów mistrza dramatu Williama Szekspira, które pisarz włożył w usta Hamleta.

Podczas wywiadu z serwisem Styl.pl Teresa Lipowska zdradziła także, jaka inna kariera zawodowa potencjalnie mogłaby ją czekać, gdyby ostatecznie nie postawiła związać się z aktorstwem. Jak przekazuje gwiazda “M jak Miłość”, za młodu brała pod uwagę zostanie lekarzem. Plany wynikały z jej miłości do dzieci - Teresa Lipowska zastanawiała się, czy nie powinna zostać pediatrą.

Jak mówi aktorka, do dziś chętnie podejmuje pracę z dziećmi i młodzieżą. Uważa, że nadawałaby się na lekarza, w czym mogłyby pomóc niektóre z cech jej charakteru. Teresa Lipowska widzi w sobie dobrą, czujną obserwatorkę. Dodatkowo pomaganie innym to dla niej przyjemność.

Artykuły polecane przez redakcję ŚwiatGwiazd.pl:

Źródło: styl.pl

Następny artykuł