To nie były plotki ws. Liszowskiej i Roznerskiego. Aktorka oficjalnie przyznała
Joanna Liszowska ponownie zwróciła na siebie uwagę, tym razem za sprawą udziału w programie „The Floor”. Aktorka, która od czasu rozwodu ze szwedzkim milionerem rzadziej pokazuje się publicznie i nie ukrywa, że wciąż pozostaje singielką, pojawiła się na planie popularnego show. W trakcie nagrań doszło do niespodziewanej sytuacji związanej z prowadzącym program Mikołajem Roznerskim. Liszowska zdecydowała się na szczere wyznanie pod adresem aktora, a jej słowa mogły zaskoczyć zarówno widzów, jak i osoby obecne za kulisami.
Joanna Liszowska od lat cieszy się dużą popularnością wśród widzów. Aktorka ma na swoim koncie wiele ról, które zapisały się w pamięci publiczności. Jedną z nich była postać w serialu „Przyjaciółki”, który przyniósł jej jeszcze większą rozpoznawalność. Gwiazda do dziś pozostaje jedną z najbardziej lubianych polskich aktorek.
Życie prywatne Joanny Liszowskiej
Joanna Liszowska od kilku lat układa swoje życie prywatne na nowo. W 2018 roku aktorka potwierdziła zakończenie małżeństwa z Olą Sernekiem, szwedzkim milionerem. Para rozstała się w zgodzie, a sam Serneke nie unikał wypowiedzi na temat rozpadu związku. Wprost przyznał, że w dużej mierze to on ponosi odpowiedzialność za zakończenie małżeństwa. Po rozwodzie Liszowska skupiła się przede wszystkim na pracy i kolejnych zawodowych projektach.
Aktorka szybko znalazła jednak kolejne zawodowe zajęcie i dostała angaż w produkcji TVN. Jej życie zawodowe nie zwolniło więc po zakończeniu serialu. Niedługo później pojawiła się także w innych formatach stacji, między innymi w specjalnym odcinku teleturnieju „The Floor”.
Zobacz także: Ulubieniec Polaków przekazał dramatyczne wieści. Choroba zaatakowała, wszystko pilnie odwołane

Liszowska pochwaliła Roznerskiego
Właśnie przy okazji „The Floor” ponownie zrobiło się głośno o Joannie Liszowskiej i Mikołaju Roznerskim. Na profilu programu w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie zza kulis, w którym aktorka opowiada o prowadzącym. Liszowska nie szczędziła Roznerskiemu pochwał, zwracając uwagę na to, jak sprawdza się w roli gospodarza programu. Materiał został opublikowany przez TVN w poniedziałkowy wieczór.
Myśmy się spotkali na próbie do spektaklu. Robiliśmy razem spektakl, teraz gramy razem jeszcze dwa inne tytuły. Ja gram z Mikołajem w Teatrze Szóste Piętro. To było pierwsze spotkanie z nim, z tego co pamiętam - wyznała na Instagramie Joanna.
Aktorka odniosła się również do informacji dotyczących jej znajomości z Roznerskim. Potwierdziła, że znają się od kilku lat, a ich relacja nie ogranicza się do jednego telewizyjnego projektu. Łączy ich także wspólna praca teatralna. Liszowska mówiła o nim bardzo ciepło i podkreśliła, że dobrze radzi sobie również jako prowadzący „The Floor”. Jej wypowiedź była kolejnym publicznym odniesieniem do ich znajomości, o której wcześniej pojawiały się doniesienia.
Jest takim ciepłym i życzliwym gospodarzem. Do rany przyłóż - rozpływała się nad prowadzącym.
Zobacz także: Michał Wiśniewski podsumował związek z Mandaryną. Padły przykre słowa
Liszowska rozwiodła się z milionerem
Małżeństwo Joanny Liszowskiej i Oli Serneka zakończyło się w 2018 roku. Aktorka oficjalnie poinformowała wówczas o rozstaniu, a były mąż również zabierał głos w tej sprawie. Szwedzki milioner nie przedstawiał rozpadu związku jako konfliktu między małżonkami. Wręcz przeciwnie — podkreślał, że rozstali się w zgodzie i wskazywał przede wszystkim na siebie, mówiąc, że to głównie jego wina. To właśnie ten szczegół zwrócił uwagę przy okazji informacji o zakończeniu ich małżeństwa.
Głównym powodem rozwodu było to, że moja firma zajęła mi wiele czasu. Nie mogłem być tak obecny, jak chciałem. (...) I to jest wysoka cena do zapłacenia, zarówno dla mnie, jak i dla nich - powiedział Serneke w rozmowie ze szwedzkim serwisem “Expressen”.
Po rozwodzie Liszowska kontynuowała karierę aktorską. Przez lata była związana między innymi z serialem „Przyjaciółki”, którego emisja ostatecznie się zakończyła.
Mamy dobre relacje jako przyjaciele i rodzice. Zdecydowaliśmy kilka lat temu, kiedy rozpoczął się rozwód, że (...) zdecydowanie nie powinniśmy się kłócić i być samolubni - oznajmił były mąż Liszowskiej.