Weronika Rosati Żródło: instagram.com/@weronikarosati

Weronika Rosati szczerze o macierzyństwie i zawodzie aktorki. "To ciężki kawałek chleba"

23 Luty 2021 Natalia NiewczasNatalia Niewczas

Weronika Rosati w szczerych słowach o tym, jak łączy pracę zawodową z macierzyństwem. Nie pozostawia złudzeń - jednoczesne uczestniczenie w zdjęciach do kolejnych projektów i zapewnienie dziecku matczynej opieki nie należy do najłatwiejszych zadań. Wyznaje również, że to córeczka rządzi w jej domu w Stanach Zjednoczonych.

  • Weronika Rosati udzieliła wywiadu dla “That Pop Culture Show”
  • Opowiedziała o trudach jednoczesnego bycia matką i aktorką
  • Jak przekonuje celebrytka, jej pociecha już teraz podziela entuzjazm matki względem postaci Elizabeth Taylor

Los rzucił Weronikę Rosati do Hollywood, gdzie aktorka smakuje nowych perspektyw w zawodzie, dzieląc życie między Los Angeles i Warszawę. Prywatnie jest mamą małej Elizabeth. Tym sposobem zabiegana celebrytka doskonali się w podwójnej roli rodzica i pracownika, o czym zgodziła się opowiedzieć w jednym z internetowych wywiadów.

Weronika Rosati o macierzyństwie. “To ciężki kawałek chleba”

Ostatnio Weronika Rosati miała okazję wypowiedzieć się na łamach internetowego show “That Pop Culture Show”. Poza tym, że opowiedziała o pracy na planie najnowszej produkcji Małgorzaty Szumowskiej pod tytułem “Śniegu już nigdy nie będzie”, poruszyła także temat trudów macierzyństwa i łączenia go ze specyfiką zawodu aktora.

Weronika Rosati nie ukrywa, że godzenie życia rodzinnego z zawodowym jest dużym wyzwaniem. Bywa, że angażuje się w kilka projektów w tym samym czasie, co jednocześnie zmusza ją do zabierania małej córeczki na plan zdjęciowy. Przez to niekiedy uczy się tekstów, wstając wraz z bladym świtem.

- Nie liczy się nawet to, że pracowałam nad trzema projektami jednocześnie. Co istotniejsze, jestem mamą i pracowałam nad trzema projektami jednocześnie. Jestem oddana Elizabeth, więc wszędzie ją zabieram. To ciężki kawałek chleba, bo wstaję o czwartej rano, żeby kuć teksty, chociaż z drugiej strony kocham przecież swoją pracę. Uwielbiam pracę na planie - relacjonuje Weronika Rosati.

Joanna Jędrzejczyk wydała oświadczenie. Wszystko przez hejt, jaki dotknął ją po przyjęciu posady w TVPJoanna Jędrzejczyk wydała oświadczenie. Wszystko przez hejt, jaki dotknął ją po przyjęciu posady w TVPCzytaj dalej

Słowa aktorki nie pozostawiają żadnych wątpliwości - to jej córeczka rządzi w domu, gdzie panie mieszkają wspólnie w Californi. Biorąc pod uwagę specyfikę roli rodzica i to, jak posiadanie dziecka często dyktuje opiekunom plan dnia, trudno się z tym nie zgodzić.

- Elka rządzi w domu, jestem jej niewolnicą - podkreśla Weronika Rosati.

Córeczka Weroniki Rosati pójdzie w ślady matki? “Mała ma starą duszę”

Niedaleko stoi jabłko od jabłoni. Biorąc pod uwagę Weronikę Rosati i jej córeczkę, w porzekadle tym kryje się sporo prawdy. Mała Elizabeth, przekonuje aktorka, już teraz została fanką największej idolki swojej mamy - Elizabeth Taylor.

Weronika Rosati opisała zdarzenie z udziałem naszyjnika, którym zainteresowała się malutka Elizabeth. Zainteresowanie, jakie dziecko okazało względem błyskotki, wprawiło ją w zdumienie.

- Jedną z pierwszych rzeczy wzbudzających jej żywą reakcję był naszyjnik mojej mamy z diamentem - taką samą historię miała Elizabeth Taylor. Wtedy dosłownie skamieniałam. Wydaje mi się, że mała ma "starą duszę"- sądzi Weronika Rosati.

Aktorka przytoczyła również pewną zabawną anegdotkę z małą Elizabeth i Elizabeth Taylor w roli głównej. W domu celebrytki znajduje się portret legendarnej gwiazdy kina. Mała “Elka” ochoczo mówiła na niego “mama!”, na co Weronika Rosati reagowała oczywiście zaprzeczeniem.

WR 1

WR 1

Źródło: instagram.com/@weronikarosati

Artykuły polecane przez redakcję ŚwiatGwiazd.pl:

Źródło: Pudelek

Następny artykuł