Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Agnieszka Hyży pokazała wstrząsające nagranie. Napastnik nie miał litości
Agata Piszczek
Agata Piszczek 16.10.2026 18:14

Agnieszka Hyży pokazała wstrząsające nagranie. Napastnik nie miał litości

 Agnieszka Hyży pokazała wstrząsające nagranie. Napastnik nie miał litości
fot. KAPiF

Agnieszka Hyży opublikowała w mediach społecznościowych nagranie brutalnego ataku na starszą kobietę, do którego miało dojść na jednym z warszawskich skrzyżowań. Prezenterka zwróciła uwagę nie tylko na zachowanie napastnika, ale także na reakcję osób znajdujących się w pobliżu. W obszernym wpisie zaapelowała do ludzi. Jej słowa to mocny głos w dyskusji o przemocy i obojętności świadków.

 

Agnieszka Hyży opublikowała na Instagramie nagranie, obok którego trudno przejść obojętnie. To, co wydarzyło się na jednej z warszawskich ulic, wstrząsnęło prezenterką, ale szczególną uwagę zwróciło na niej coś jeszcze. W emocjonalnym wpisie poruszyła kwestię, która może dać do myślenia każdemu z nas. Jej słowa są mocne, a na koniec zadała pytanie, które trudno zignorować.

Agnieszka Hyży nie boi się zabierać głosu. Na Instagramie porusza ważne tematy

Agnieszka Hyży od lat jest jedną z rozpoznawalnych twarzy polskiej telewizji. Prezenterka związana z Polsatem, znana między innymi z programu „Halo tu Polsat”, regularnie pojawia się również w mediach społecznościowych, gdzie pokazuje fragmenty codzienności i dzieli się przemyśleniami na tematy, które budzą emocje. Instagram jest dla niej nie tylko miejscem publikowania zdjęć, ale także przestrzenią do zabierania głosu w ważnych dyskusjach.

Hyży nie ogranicza się przy tym do tematów związanych z show-biznesem. W swoich wpisach porusza kwestie hejtu, odpowiedzialności za słowa oraz wpływu internetowych komentarzy na innych ludzi. Gdy spotyka się z krytyką dotyczącą wyglądu czy życia prywatnego, potrafi odpowiedzieć stanowczo i zwrócić uwagę na szerszy problem. Szczególnie mocno sprzeciwia się sytuacjom, w których krzywdzenie drugiej osoby próbuje się usprawiedliwiać wolnością słowa.

W przeszłości prezenterka zabierała głos także w sprawach dotyczących rodziny, macierzyństwa i społecznych oczekiwań wobec kobiet. Jej szczere wypowiedzi często wywołują dyskusje, a niektóre wpisy stają się tematem publikacji w portalach rozrywkowych. W lutym 2026 roku mówiła między innymi o wyzwaniach związanych z życiem w rodzinie patchworkowej, a w czerwcu ponownie zwróciła uwagę na problem hejtu w internecie.

Nie dziwi więc, że i tym razem postanowiła wykorzystać swoje zasięgi, by zwrócić uwagę na sprawę wykraczającą poza świat celebrytów. Tym razem nie chodzi o medialne spory czy internetowe komentarze, lecz o przemoc na ulicy i zachowanie osób, które mogą być jej świadkami. Hyży opublikowała film z dramatycznego zdarzenia i zaapelowała do obserwatorów, by obejrzeli go do końca. Zależało jej szczególnie na tym, aby nie skupiali się wyłącznie na agresorze, ale również na tym, co dzieje się wokół niego.

Zobacz też: Nie żyje Barbara Gawryluk. Tragiczne informacje obiegły Polskę | Świat Gwiazd

 Agnieszka Hyży pokazała wstrząsające nagranie. Napastnik nie miał litości
fot. KAPiF, Agnieszka Hyży

Agnieszka Hyży pokazała brutalny atak na starszą kobietę. „I ta przerażająca cisza”

W swoim wpisie Agnieszka Hyży opisała zdarzenie, do którego według jej relacji doszło 15 października na jednym z ruchliwych skrzyżowań w Warszawie. Jak przekazała, kierowca Porsche miał zaatakować 66-letnią kobietę po tym, jak jej mąż zwrócił mu uwagę na niebezpieczną jazdę. Sytuacja miała szybko przerodzić się w brutalną konfrontację, podczas której ucierpiała seniorka, a jej mąż również miał zostać zaatakowany.

Prezenterka zwróciła uwagę na szczególnie drastyczny przebieg zdarzenia. Według jej opisu kobieta otrzymywała ciosy, upadła i uderzyła głową o samochód. Napastnik miał nie przestawać mimo tego, że jego ofiara znalazła się w niebezpiecznej sytuacji. Mąż kobiety próbował stanąć w jej obronie, ale sam także miał doświadczyć agresji.

Najbardziej poruszające okazało się jednak dla Hyży nie tylko samo zachowanie napastnika, lecz także otoczenie, w którym doszło do ataku. W pobliżu znajdowały się samochody, przejścia dla pieszych i ludzie. Był środek dnia, a zdarzenie miało miejsce w ruchliwej części stolicy.

Prezenterka podkreśliła, że właśnie ten kontekst sprawia, iż nagranie trudno oglądać obojętnie. W swoim wpisie napisała:

Wczoraj, 15 października, na jednym z ruchliwych warszawskich skrzyżowań kierowca Porsche brutalnie zaatakował 66-letnią kobietę. Za co? Za to, że jej mąż zwrócił mu uwagę na niebezpieczną jazdę.

Kobieta dostaje ciosy. Upada. Uderza głową w samochód. Napastnik nie przestaje. Jej mąż próbuje ją bronić. Sam zostaje zaatakowany.

A wokół?

Samochody. Przejścia dla pieszych. Ludzie. Środek dnia. Jedno z najbardziej ruchliwych skrzyżowań Warszawy.

I ta przerażająca cisza.

Te słowa pokazują, że Hyży chce zwrócić uwagę nie tylko na agresję, ale również na odpowiedzialność społeczną. Nie przedstawia zdarzenia jako kolejnego sensacyjnego filmu, który wystarczy obejrzeć i przewinąć dalej. Zamiast tego zachęca odbiorców do zastanowienia się, jak zachowaliby się w podobnej sytuacji. Wpis ma skłaniać do refleksji nad tym, czy w obliczu przemocy potrafimy dostrzec drugiego człowieka i bezpiecznie zareagować.

Zobacz też: Ulubieńcy Polaków zatrzymani przez policję. Aktorzy mieli przy sobie używki | Świat Gwiazd

Agnieszka Hyży apeluje do świadków. „Obojętność nie może stać się naszą normalnością”

W dalszej części wpisu Agnieszka Hyży odniosła się do zachowania osób, które mogły znajdować się w pobliżu ataku. Prezenterka zaznaczyła, że nie oczekuje od przypadkowych świadków rzucania się na agresora i narażania własnego zdrowia. Jej zdaniem istnieją jednak sposoby, by spróbować pomóc, nie podejmując bezpośredniej konfrontacji. Wskazała między innymi na wezwanie służb ratunkowych, zaalarmowanie innych osób czy wspólną, ostrożną reakcję.

Zwróciła również uwagę, że na nagraniu widać człowieka, który próbuje pomóc zaatakowanym. Jak opisała, także on spotyka się z agresją. To dodatkowo komplikuje sytuację i pokazuje, że interwencja może wiązać się z realnym zagrożeniem. Apel Hyży nie sprowadza się więc do oskarżania wszystkich świadków o brak reakcji, lecz do przypomnienia, że pomoc nie zawsze musi oznaczać fizyczne starcie z napastnikiem.

Prezenterka połączyła to zdarzenie z szerszą dyskusją o przemocy, bezpieczeństwie i empatii. Zastanawiała się, co mogłoby się wydarzyć, gdyby agresor miał przy sobie nóż albo gdyby jeden z ciosów zakończył się śmiercią. Przywołała też bardzo osobistą perspektywę, pytając, co czulibyśmy, gdyby ofiarą byli nasi rodzice.

W swoim wpisie napisała:

Nie wiem, co robili wszyscy świadkowie poza kadrem. Być może ktoś wzywał pomoc. Chcę w to wierzyć.

Ale wiem jedno.

OBOJĘTNOŚĆ NIE MOŻE STAĆ SIĘ NASZĄ NORMALNOŚCIĄ.

Tak pięknie potrafimy mówić o wartościach. O solidarności. Empatii. Wrażliwości na drugiego człowieka. Tak chętnie deklarujemy, że nie wolno być obojętnym na krzywdę.

A potem przychodzi taki moment. Zwykły czwartek. Zwykłe skrzyżowanie. Ktoś obok potrzebuje pomocy.

I nagle te wszystkie wielkie słowa zostają wystawione na próbę.

Bo nasze wartości nie są tym, co o sobie mówimy. Są tym, co robimy, kiedy ktoś obok nas potrzebuje pomocy.

Na tym jednak nie zakończyła swojego apelu. Hyży podkreśliła, że nie chce, aby odbiorcy ograniczyli się do chwilowego oburzenia i kilku komentarzy w internecie. Zależy jej na tym, by nagranie stało się pretekstem do zastanowienia nad własnym zachowaniem.

Zostawiam ten film tutaj. Nie po to, żebyśmy przez chwilę się oburzyli, napisali kilka komentarzy i przewinęli dalej.

Ale żeby każdy z nas zadał sobie jedno pytanie.

GDYBY TO BYLI TWOI RODZICE, CO CHCIAŁBYŚ, ŻEBY ZROBILI LUDZIE STOJĄCY WOKÓŁ?

To właśnie to pytanie stanowi najmocniejszy punkt jej publikacji. Zamiast kończyć wpis samym potępieniem przemocy, prezenterka przenosi uwagę na coś, na co każdy ma wpływ: własną reakcję na krzywdę drugiego człowieka.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Agata Piszczek
O autorze
Agata Piszczek
Redaktor Swiatgwiazd

Dziennikarka serwisu 

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji