Ulubieńcy Polaków zatrzymani przez policję. Aktorzy mieli przy sobie używki
Dwaj aktorzy zostali przed laty zatrzymani przez policję, gdy jechali na koncert. W aucie posiadali używki. Powodem interwencji był nieprzepisowy skręt, ale prawdziwa niespodzianka czekała na jednego z nich po powrocie do samochodu. Po latach opowiedział o tej historii w podcaście.
Świat celebrytów ma na koncie niejedną historię, która brzmi jak scenariusz komedii, ale ta wydarzyła się naprawdę. Dwaj aktorzy znają się od dekad, mieszkali razem, zanim zdobyli sławę, a później spotykali się również na planach filmowych. Ich przyjaźń przetrwała lata, a jeden z nich właśnie przypomniał anegdotę, która pokazuje, że młodość gwiazd kina potrafiła być równie szalona jak ich ekranowe przygody. Najbardziej zaskakujący okazał się sposób, w jaki jeden z mężczyzn postanowił rozwiązać problem z policją.
Policja zatrzymała ich w drodze na koncert. Wszystko zaczęło się od jednego skrętu
Wspomniana historia wydarzyła się wiele lat temu, kiedy dwaj przyszli hollywoodzcy ulubieńcy publiczności dopiero budowali swoje kariery. Panowie jechali samochodem na koncert, a podróż, która miała być zwyczajnym wypadem, niespodziewanie zamieniła się w spotkanie z policją. Powód? Kierowca wykonał niedozwolony skręt w lewo, co nie umknęło uwadze funkcjonariuszy jadących radiowozem.
Kiedy za samochodem rozległy się policyjne sygnały, kierowca zatrzymał pojazd i postanowił sam porozmawiać z policjantem. Wysiadł, podszedł do funkcjonariusza i przyznał, że rzeczywiście złamał przepisy. Wydawało się, że cała sytuacja zakończy się na rutynowej kontroli drogowej. Tymczasem prawdziwy problem pojawił się na tylnym siedzeniu, gdzie pozostał jego towarzysz.
Kierowca nie miał pojęcia, co dzieje się w samochodzie, podczas gdy on wyjaśniał policjantowi okoliczności wykroczenia. Jego przyjaciel najwyraźniej uznał jednak, że obecność funkcjonariuszy to wyjątkowo zły moment na posiadanie przy sobie marih*any. Zamiast spokojnie poczekać na zakończenie kontroli, postanowił działać natychmiast. Nie szukał schowka ani nie próbował wyrzucić zawartości przez okno. Wybrał rozwiązanie, które trudno uznać za rozsądne.
Kiedy kierowca wrócił do auta, okazało się, że marih*ana zniknęła. Nie trzeba było długo czekać na wyjaśnienie zagadki. Towarzysz podróży miał na twarzy minę człowieka, który właśnie zakończył bardzo nietypową akcję ratunkową. Takim sposobem zwykła kontrola drogowa zmieniła się w historię, którą jeden z aktorów zapamiętał na całe życie.
Zobacz też: TVP oficjalnie to przekazało ws. "Sprawy dla reportera". Chodzi o Jaworowicz | Świat Gwiazd

Michael Douglas i Danny DeVito. Aktor połknął całą marihuanę
Bohaterami tej opowieści są Michael Douglas i Danny DeVito, czyli dwaj aktorzy, których widzowie doskonale znają z hollywoodzkich hitów. Douglas, gwiazdor takich produkcji jak „Nagi instynkt”, „Wall Street” czy „Fatalne zauroczenie”, przez lata budował pozycję jednego z najbardziej rozpoznawalnych aktorów swojego pokolenia. DeVito z kolei zdobył sympatię publiczności dzięki charakterystycznym rolom komediowym i występom w filmach takich jak „Matylda” oraz „Bliźniacy”. Obaj mają na koncie również wspólny film „Miłość, szmaragd i krokodyl”.
To właśnie Douglas opowiedział o policyjnej przygodzie podczas wizyty w podcaście „The Joe Rogan Experience”. W rozmowie wrócił pamięcią do podróży na koncert i chwili, w której po zakończeniu rozmowy z policjantem ponownie usiadł za kierownicą.
Wychodzę z auta, podchodzę i rozmawiam z policjantem. Potwierdzam, że faktycznie skręciłem nielegalnie.
Aktor wyjaśnił, że po powrocie do samochodu od razu zauważył, że coś się nie zgadza. Marih*ana, którą wcześniej mieli przy sobie, po prostu zniknęła. Zapytał więc przyjaciela, co stało się z ich zapasem.
Wracam do samochodu, patrzę na Danny'ego i pytam: »Gdzie jest trawa?« A on się tylko uśmiechnął. Miał całe usta zielone. Połknął wszystko.
Danny DeVito miał połknąć wszystkie skręty z marihuaną, żeby pozbyć się dowodów podczas policyjnej kontroli. Douglas wspominał tę sytuację z rozbawieniem, a jego opowieść pokazuje, że nawet przyszłe gwiazdy kina miewały młodzieńcze pomysły, które dziś brzmią jak gotowy materiał na komediową scenę.
Co ciekawe, panowie przyjaźnili się jeszcze przed zdobyciem największej popularności. Mieszkali razem, kiedy próbowali przebić się w branży filmowej, a później wielokrotnie spotykali się zawodowo. Ich znajomość przetrwała więc nie tylko początki kariery, ale również kolejne dekady w Hollywood.
Zobacz też: Bianka ujawniła informacje o życiu z Chajzerem. Tego nikt się nie spodziewał | Świat Gwiazd
Przyjaźń, wspólne filmy i historia z wężem. DeVito miał uratować koledze życie
Znajomość Michaela Douglasa i Danny'ego DeVito to nie tylko opowieść o młodzieńczych przygodach i policyjnej kontroli. Aktorzy przez lata dzielili również zawodowe doświadczenia, a jedna z historii związanych ze wspólnym filmem brzmi niemal tak niewiarygodnie jak anegdota o marih*anie.
Panowie wystąpili razem między innymi w filmie „Miłość, szmaragd i krokodyl”, przygodowej produkcji z 1984 roku. Douglas wcielił się w niej w poszukiwacza przygód Jacka Coltona, a DeVito zagrał jego ekranowego towarzysza Ralpha. Na planie miało dojść do sytuacji, w której Douglas został ugryziony przez węża. Wspomnienie tej przygody DeVito przywołał później w jednym z wywiadów.
Aktor opowiadał, że w tamtym momencie przypomniał sobie popularną metodę postępowania po ukąszeniu, polegającą na próbie wyssania jadu. Jak wynika z jego relacji, natychmiast ruszył koledze na pomoc. Sposób, w jaki opisał całe zdarzenie, jest równie barwny jak historia z policyjnego zatrzymania.
Zawsze słyszałem, że najlepiej od razu wyssać jad, prawda? Więc tak właśnie zrobiłem. Chwyciłem go za rękę i pluję na wszystkie strony, po czym mówię: »Stary, dobrze, że to nie ugryzło cię w jaja – byłbyś trupem«.
Przytoczona wypowiedź pokazuje, że DeVito potrafi opowiadać o wspólnych przygodach z Douglasem z dużym poczuciem humoru. Warto jednak pamiętać, że wyssanie jadu nie jest zalecaną metodą pierwszej pomocy po ukąszeniu węża. W takiej sytuacji należy ograniczyć ruch poszkodowanego i jak najszybciej wezwać pomoc medyczną.
Douglas i DeVito mają za sobą dziesiątki lat przyjaźni, wspólne mieszkanie na początku kariery oraz pracę przy znanych produkcjach. Teraz do kolekcji ich wspomnień dołączyła kolejna historia, która z pewnością zainteresuje fanów obu gwiazd.
