Beata Pawlikowska nie bierze leków. Po jej wyznaniu lekarze alarmują
Wypowiedzi Beaty Pawlikowskiej na temat stosowania leków wywołały w ostatnich dniach szeroką dyskusję w internecie. Podróżniczka i pisarka poruszyła ten temat podczas ponad dwugodzinnej rozmowy z Żurnalistą, gdzie stwierdziła m.in., że nie widzi choroby, w której zdecydowałaby się na leczenie farmakologiczne. Jej słowa spotkały się z krytyką, dlatego redakcja Plotka zwróciła się o ocenę tych opinii do ekspertów.
Beata Pawlikowska po raz kolejny gościła w podcaście Żurnalisty, gdzie udzieliła ponad dwugodzinnego wywiadu. Podróżniczka i pisarka poruszyła m.in. temat leczenia oraz swojego podejścia do zażywania leków. Jej słowa wywołały szeroką dyskusję w sieci, szczególnie w środowisku lekarskim. O komentarz w tej sprawie poproszono dr. Pawła Kabatę oraz dr. Łukasza Durajskiego.
Beata Pawlikowska o lekach. Lekarze reagują na jej słowa
Beata Pawlikowska podczas rozmowy z Żurnalistą została zapytana o to, czy w przypadku ciężkiej choroby zdecydowałaby się na leczenie farmakologiczne. Pytanie dotyczyło m.in. choroby Alzheimera i leków, które mogą spowalniać jej rozwój.
Są takie choroby, w których na pewno skorzystałabyś z leków? - zapytał Żurnalista. - Zastanawiam się, że są jakieś pewnie ciężkie choroby. Nie wiem, dajmy jakiegoś Alzheimera. Zakładam, że są leki spowalniające chorobę, bo nie da się jej wyleczyć. Bierzesz takie leki, czy jednak stosujesz po prostu coś, co jest wytworzone naturalnie? - dopytywał.
Żurnalista zapytał podróżniczkę, czy w takiej sytuacji sięgnęłaby po leki, czy raczej zdecydowała się na rozwiązania wytworzone naturalnie. Odpowiedź Pawlikowskiej była jednoznaczna. Stwierdziła, że nie ma ani jednej takiej choroby, w której zdecydowałaby się na leki.
Ja osobiście nie biorę żadnych leków od ponad 20 lat, ale powiem dlaczego. Dlatego, że sprawdziłam (...). I wyobraź sobie - nie istnieje ani jedno badanie naukowe, ani jeden artykuł naukowy na świecie, który byłby w stanie wyjaśnić i przewidzieć, jak dany lek zachowa się w twoim organizmie. Nikt tego nie wie - skomentowała dalej Pawlikowska.
Zobacz także: Nawroccy na obchodach Święta Wojska Polskiego. Co za kreacja Pierwszej Damy
Dr Paweł Kabata wyjaśnił, jak bada się leki
Wypowiedź szybko zwróciła uwagę lekarzy aktywnych w mediach społecznościowych. Temat został później poruszony także w rozmowie z Plotkiem.
Dr Paweł Kabata odniósł się do kwestii badań, o których mówiła Pawlikowska, wskazując, że zanim lek trafi do pacjenta, musi przejść określone etapy badań naukowych.
Jest cała masa badań i artykułów naukowych mówiących o tym, jak dany lek działa na nasz organizm. Każdy lek zarejestrowany i dopuszczony do obrotu musi przejść kilka etapów badań naukowych - od wpływu cząsteczki chemicznej na określone mechanizmy funkcjonowania komórek, poprzez badania bezpieczeństwa danej substancji na ludziach, ustalenie skutecznych i bezpiecznych dawek, aż po badania potwierdzające skuteczność w leczeniu danej choroby. Ten proces nazywa się badaniami klinicznymi - opowiedział Plotkowi lekarz
W materiale podkreślono więc nie tylko samą deklarację podróżniczki, ale również reakcję środowiska medycznego na sposób przedstawienia leków.
Badania ostatnich faz przed dopuszczeniem leku do obrotu są przeprowadzane na wielotysięcznych grupach pacjentów w różnych krajach, kontynentach, rasach, po to, żeby mieć jak najlepszą reprezentację ich skuteczności. I to, że dany lek wpływa na daną chorobę, nie oznacza, że nie może negatywnie wpływać na funkcjonowanie innych układów i narządów. Ale wszystkie te działania niepożądane są ściśle opisywane, monitorowane i brane pod uwagę przy dobieraniu terapii - podsumował dr Kabata.
Słowa Pawlikowskiej spotkały się z krytyką lekarzy, którzy zaczęli komentować jej wypowiedź w internecie. Wśród nich znalazł się dr Łukasz Durajski, który opublikował w mediach społecznościowych obszerny wpis dotyczący tej sprawy.
Należy powiedzieć, że denializm jest szkodliwy, jak i wypowiedzi tego typu osób, które nie mają podstawowej wiedzy w zakresie biologii człowieka, immunologii i fizjologii procesów zachodzących w naszym organizmie - powiedział nam lekarz.
Zobacz także: Macocha Kukulskiej w końcu nie wytrzymała. "Miarka się przebrała"
Dr Łukasz Durajski skrytykował słowa Pawlikowskiej
Dr Łukasz Durajski znalazł się wśród lekarzy, którzy publicznie zareagowali na wypowiedź Beaty Pawlikowskiej. Na swoich profilach społecznościowych zamieścił obszerny wpis dotyczący jej słów, a następnie rozmawiał na ten temat z Plotkiem.
Lekarz ocenił wypowiedź bardzo krytycznie, zwracając uwagę na jej potencjalną szkodliwość. W rozmowie użył mocnego określenia, wskazując, że przekaz dotyczący leków jest szczególnie problematyczny, gdy pojawia się w przestrzeni publicznej.
Wypowiedzi w stylu "nie znam się, ale się wypowiem", to najgorsze, co pojawia się w przestrzeni publicznej. Brak kompetencji, zero zahamowań, chęć zabłyśnięcia, niestety w tym przypadku brak elementarnej wiedzy z biologii i fizjologii - podkreślił dr Durajski, wspominając też o ważnym udziale farmaceutów. - Dodatkowo dyskredytowanie chociażby farmacji, farmaceutów i ich ogromnych zasług na rzecz pacjentów. Farmakologia jest potężną dziedziną, której studia zajmują sześć lat - dodał na koniec lekarz.
Co myslicie na ten temat?