Ciąża Małgorzaty Rozenek. To miała być tajemnica. Radek Majdan wszystko wygadał
Małgorzata Rozenek-Majdan wróciła wspomnieniami do starań o trzecie dziecko. W rozmowie z Hanną Lis zdradziła, że wiadomość o ciąży dotarła do niej tuż przed podróżą do Londynu. Radosław Majdan początkowo zachował spokój, ale po przylocie nie potrafił już ukryć emocji. Zamiast spacerować z kolegami, ruszył na poszukiwania testu ciążowego.
Prezenterka opowiedziała o tych wydarzeniach w programie „Powiększenie”. Jak przyznała, droga do powiększenia rodziny była długa i wymagała wielu wyrzeczeń. Dlatego moment, w którym pojawiła się wiadomość o kolejnej ciąży, miał dla niej i jej męża szczególne znaczenie.
Małgorzata Rozenek-Majdan dowiedziała się o ciąży na lotnisku
Małgorzata Rozenek-Majdan jest mamą trzech synów. Stanisław i Tadeusz to dzieci z jej małżeństwa z Jackiem Rozenkiem, natomiast Henryk przyszedł na świat w 2020 roku. Ojcem najmłodszego chłopca jest Radosław Majdan.
W programie Hanny Lis prezenterka opowiedziała, jak dowiedziała się, że spodziewa się trzeciego dziecka. Była wtedy na lotnisku i czekała na odprawę przed lotem do Londynu. Informacja ją zaskoczyła, a pierwsza reakcja jej i męża była dość powściągliwa.
Dostałam telefon, stojąc w kolejce do odprawy i nawet się zdziwiłam. (...) Mówię: „Radzio, wyszło na to, że jestem w ciąży”. Radzio też taki: „ok”. Trochę nie wiedzieliśmy, co z tym zrobić – wspominała.
Małżonkowie nie zaczęli od razu szeroko omawiać tego, co usłyszeli. Wspólnie uznali, że nie jest to odpowiedni moment na dłuższą rozmowę. W samolocie spotkali znajomych, a Radosław spędził podróż na rozmowach z kolegami.
Zobacz też: Słynna polska gwiazda przez lata żyła w trójkącie z kochankiem. Była wzorową żoną | Świat Gwiazd
Radosław Majdan ruszył po test ciążowy w Londynie
Po przylocie do Londynu Małgorzata Rozenek-Majdan poszła do hotelu odpocząć. Jej mąż wybrał się natomiast na spacer ze znajomymi. Miał nie zdradzać nikomu informacji o ciąży, ale ciekawość okazała się silniejsza.
Zamiast skupić się na zwiedzaniu, Radosław Majdan zaczął szukać apteki, w której mógłby kupić test ciążowy. Chciał sam zobaczyć wynik, a nie opierać się wyłącznie na informacji uzyskanej podczas badania krwi.
Miał nikomu nic nie mówić. To było bardzo ważne, ale nie wytrzymał, bo szukał w aptece testu ciążowego. Marzył o tym, żeby to zobaczyć na własne oczy, a nie tylko jako badanie krwi – opowiadała prezenterka.
Jak wynika z jej relacji, koledzy Majdana towarzyszyli mu podczas poszukiwań. Planowany spacer zmienił się więc w wyprawę po test, który pozwoliłby potwierdzić radosną wiadomość w inny sposób.
Zobacz też: Kuba Szmajkowski dokonał coming out. Teraz mówi o ślubie | Świat Gwiazd
Najdroższy test nie stał się pamiątką na lata
Historia miała jeszcze jeden zabawny szczegół. Radosław Majdan zdecydował się na najdroższy test ciążowy, jaki znalazł. Zamiast tradycyjnych dwóch kresek na wyświetlaczu pojawił się angielski napis „pregnant”, czyli „w ciąży”.
Taki wynik miał dla przyszłych rodziców szczególne znaczenie. Majdan chciał zobaczyć potwierdzenie ciąży na własne oczy, a elektroniczny test dał mu taką możliwość. Nie wszystko jednak poszło zgodnie z planem, jeśli chodzi o zachowanie pamiątki z tego momentu.
Po pewnym czasie okazało się, że urządzenie nie nadaje się do przechowywania przez lata. Napis pozostaje widoczny tylko tak długo, jak działa bateria. Test, który miał utrwalić jedną z najważniejszych chwil w życiu pary, nie mógł więc pełnić funkcji trwałej pamiątki.
Wspomnienie z Londynu pozostało jednak w rodzinnej historii. Opowieść Rozenek-Majdan pokazuje, że po długich staraniach o dziecko nawet pozornie zwyczajna wyprawa do apteki może stać się wydarzeniem, które pamięta się przez lata.