Dantejskie sceny w restauracji. Tak potraktowano Magdę Gessler. "Pierwszy raz w życiu"
Wizyta Magdy Gessler w Restauracji Sezon nie przebiegła zgodnie z oczekiwaniami. Znana restauratorka już na początku spotkania musiała zmierzyć się z nieprzyjemną sytuacją, której zupełnie się nie spodziewała. Co dokładnie wydarzyło się w lokalu i dlaczego początek wizyty okazał się dla niej tak zaskakujący? Nieoczekiwany obrót spraw szybko zwrócił uwagę na to, co działo się za kulisami restauracji.
W szóstym odcinku „Kuchennych rewolucji” Magda Gessler zawitała do Restauracji Sezon w Szpetalu Górnym. Na miejscu czekało ją niecodzienne wyzwanie, które z pewnością nie należało do standardowych początków kulinarnej metamorfozy. Restauratorka nie kryła zaskoczenia sytuacją, z którą musiała się zmierzyć. Jak potoczyła się ta rewolucja i czy udało się odmienić los lokalu?
Magda Gessler zastała zamknięte drzwi. Tak zakończyły się „Kuchenne rewolucje”
Magda Gessler przyjechała do Restauracji Sezon w Szpetalu Górnym, ale już na samym początku napotkała problem. Drzwi lokalu były zamknięte, a restauratorka musiała chwilę poczekać, zanim jedna z pracownic otworzyła jej wejście.
Co się dzieje, dlaczego tu jest zamknięte? - spytała - Czemu tu jest tak zamknięte, że nie można otworzyć? - dopytywała restauratorka
Sytuacja szybko się wyjaśniła. Pracownica zaprosiła Gessler do środka, a następnie opowiedziała o aktualnym funkcjonowaniu lokalu. Restauratorka nie kryła zdziwienia, gdy zobaczyła wnętrze. Stoły ustawiono w sposób charakterystyczny dla przyjęć weselnych, co odbiegało od jej oczekiwań wobec restauracji działającej na co dzień.
No bo restauracja jest nieczynna - odpowiedziała kelnerka
Właścicielka wyjaśniła, że lokal jest zamknięty dla zwykłych gości, ale obsługuje wydarzenia i przygotowuje posiłki na wynos. Właśnie takie rozwiązanie zaproponowano Magdzie Gessler. Nie wszystkie propozycje kulinarne przypadły jej jednak do gustu. Szczególnie rozczarowała ją zupa pomidorowa, która była jednym z pierwszych dań podanych podczas wizyty.
To ja przepraszam, do widzenia. (…) Tak się nie robi. Pierwszy raz w życiu mnie to spotkało.- podsumowała
Zobacz także: Uwielbiany polski piosenkarz dokonał coming out. Teraz mówi o ślubie
Magda Gessler oceniła restaurację
Problemy z dostępnością lokalu i pierwsze wrażenia z degustacji stały się częścią wizyty w ramach „Kuchennych rewolucji”.
To jest wesele? - spytała
Taki jest układ stołów podczas imprezy, bo tutaj bazujemy głównie na imprezach, nasz lokal - wyjaśniła pracownica po pytaniu o wyraźnie weselny układ stołów
Magda Gessler zaproponowała właścicielce zmiany, które miały poprawić funkcjonowanie restauracji i przyciągnąć gości. Po przeprowadzeniu rewolucji lokal otrzymał nową nazwę. Restauracja Sezonowa zmieniła się w Szlachetną, a przed właścicielką stanęło zadanie utrzymania efektów wprowadzonych zmian.
Zobacz także: Niewyobrażalna radość w życiu Cichopek i Kurzajewskiego. Wreszcie się doczekała
Szlachetna przeszła udaną rewolucję
Magda Gessler wróciła do Szpitala Górnego po miesiącu, aby ocenić rezultaty przeprowadzonych zmian. Tym razem obraz lokalu był zupełnie inny niż podczas pierwszej wizyty. W Szlachetnej znów pojawili się goście, a restauracja tętniła życiem.
Efekt końcowy pozytywnie zaskoczył prowadzącą. Magda Gessler była zachwycona tym, co zobaczyła podczas wizyty kontrolnej. Rewolucja, która rozpoczęła się od zamkniętych drzwi i rozczarowującej degustacji, zakończyła się pomyślnie.
Szlachetna zobowiązuje. A oni to szlachta smaku - podsumowała.