Dawid Woliński nie miał litości dla Joanny Krupy. Ostro jej dosolił w "Top Model"
15. edycja „Top Model” jest już po sześciu odcinkach, a w rywalizacji pozostało 14 uczestników. W najnowszym epizodzie program pożegnał Igor Michalczyk, a pozostali modele i modelki walczyli o kolejne zlecenia oraz miejsce w dalszej części show. Podczas panelu oceniającego zdjęcie jednej z uczestniczek wywołało wyraźną różnicę zdań przy jurorskim stole.
W najnowszym odcinku szczególnie mocno zaznaczyła się różnica zdań między częścią jurorów. Dyskusja dotyczyła przede wszystkim tego, jak uczestniczka zaprezentowała się przed obiektywem i co można było poprawić w jej fotografii. Początkowo rozmowa skupiała się wyłącznie na ocenie zdjęcia, jednak z czasem uwaga przeniosła się również na samych jurorów.
„Top Model” 15: kto został w programie? Znamy uczestników po 6. odcinku
15. sezon „Top Model” wystartował 2 września i od początku zapowiadał się jako wyjątkowo intensywna edycja. Tym razem program rozpoczął się od historycznego castingu open, podczas którego przed jury pojawiło się ponad tysiąc osób. Ostatecznie do kolejnego etapu wybrano 30 uczestników, którzy zamieszkali w dwóch domach. Po kolejnych zadaniach i eliminacjach w rywalizacji pozostało 17 osób.
W gronie wybranej siedemnastki znaleźli się: Jakub Bara, Julia Brzostek, Gabriela Filipkowska, Martyna Hildebrand, Hugon Jamróz, Leni Lisek, Mira Majchrzak, Igor Michalczyk, Benjamin Nhial, Helena Pszczoła, Weronika Pusta, Dominik Pytel, Tymoteusz Rozbicki, Igor Sielicki, Kuba Stanicki, Jan Świerczewski oraz Julia Ueda. Każdy z nich rozpoczął walkę o główną nagrodę, czyli 200 tysięcy złotych, kontrakt z agencją modelingową oraz okładkę magazynu „Glamour”.
Od tamtej pory skład programu systematycznie się zmieniał. Pierwsza regularna eliminacja przyniosła odejście Julii Brzostek. Następnie sporo emocji wzbudziła decyzja dotycząca Igora Sielickiego. Uczestnik został wyeliminowany, ale Joanna Krupa skorzystała z przysługującego jej przywileju i przywróciła go do programu. Był to dopiero drugi taki przypadek w historii polskiego „Top Model”.
W 5. odcinku z programem pożegnał się natomiast Jan Świerczewski. Tym razem uczestnicy musieli między innymi przygotować sportowe materiały modowe, a zadanie oceniali jurorzy wraz z Bartoszem Kurkiem. Jan znalazł się w grupie osób zagrożonych i ostatecznie nie dostał kolejnej szansy. Woliński podkreślał wówczas, że była to trudna decyzja, a konkurencja stała na bardzo wysokim poziomie.
Najnowszy, 6. odcinek przyniósł kolejną eliminację. Tym razem z programu odpadł Igor Michalczyk.
W składzie jury 15. edycji znajdują się Joanna Krupa, Dawid Woliński, Marcin Tyszka, Katarzyna Sokołowska i Ewelina Gralak. Program prowadzi Klaudia El Dursi, a Miłosz Kulesza pełni funkcję social buddy.
To właśnie Woliński i Krupa znaleźli się tym razem w centrum uwagi. Najpierw projektant ocenił fotografię Gabi Filipkowskiej. Chwilę później rozmowa o zdjęciu przerodziła się w wymianę zdań między dwojgiem jurorów.
Sprawdź także: Dyrektor znanej polskiej firmy wyszedł z domu. Poszukiwania zakończyły się tragicznie

Dawid Woliński ostro ocenił Gabi w „Top Model”. „Cały czas pogodynką”
Podczas panelu jurorzy oceniali zdjęcia wykonane w ramach sesji inspirowanej charakterystycznymi pracami Marcina Tyszki. Jedną z fotografii była praca Gabi Filipkowskiej. To właśnie jej zdjęcie wywołało szczególnie różne reakcje wśród ekspertów. Marcin Tyszka zwrócił uwagę na wygląd uczestniczki i sposób, w jaki została pokazana przed obiektywem. Jego zdaniem na zdjęciu Gabi była przede wszystkim ładną blondynką. Dawid Woliński spojrzał na fotografię szerzej i skupił się na charakterze modelki. Projektant uważał, że uczestniczka ma temperament, ale nie udało jej się w pełni pokazać go na fotografii:
Ja ciągle widzę dziewczynę, która ma temperament, ale w głowie swojej jest cały czas pogodynką.
Woliński nie oceniał wyłącznie samego kadru. Jego uwaga dotyczyła również tego, jak uczestniczka prezentuje swoją osobowość. Podobną perspektywę przedstawiła Ewelina Gralak. Nowa jurorka zwróciła uwagę na perfekcjonizm widoczny w fotografii.
Mi brakuje, żeby coś puściło ten perfekcjonizm.
Joanna Krupa miała jednak zupełnie inne zdanie. Dla niej fotografia Gabi była udana, a uwagi Wolińskiego i Gralak nie przekonywały jej do zmiany oceny. Jurorka próbowała dowiedzieć się, czego dokładnie zabrakło w zdjęciu i dlaczego pozostali eksperci widzą w nim problem. W pewnym momencie powiedziała:
A ja nie rozumiem, jestem confused. To zdjęcie jest przepiękne.
Woliński kontynuował swoją argumentację. Według niego efekt końcowy odbiegał od charakteru, który jego zdaniem uczestniczka powinna pokazać w tej sesji:
Z lekkiego zdjęcia wyszło poważne zdjęcie baby w kapeluszu.
Ta uwaga jeszcze bardziej uwidoczniła różnicę między jurorami. Krupa nadal broniła zdjęcia Gabi i chciała dokładnie zrozumieć, co Woliński miał na myśli.
I właśnie wtedy padło zdanie, które przesunęło uwagę z Gabi na samą Krupę.
Sprawdź także: Gwiazdor chciał zrezygnować z "TzG". “Powiedziałem, że nie wystąpię”
Joanna Krupa i Dawid Woliński w ostrym starciu. „Może bariera językowa”
Joanna Krupa konsekwentnie próbowała zrozumieć, co dokładnie Woliński miał na myśli, oceniając zdjęcie Gabi. Nie podważała samego prawa jurora do krytycznej oceny, lecz dopytywała o konkrety. Chciała wiedzieć, dlaczego sposób pozowania uczestniczki miał wpływać na jego odbiór fotografii i co właściwie jej zdaniem powinna zrobić inaczej:
Ale dlaczego? Że nie zrobiła takiej minki? O co chodzi? Nie kumam tych komentarzy.
W tym momencie można było oczekiwać kolejnego wyjaśnienia dotyczącego zdjęcia. Woliński zamiast rozwinąć swoją argumentację zdecydował się jednak na krótką uwagę skierowaną już bezpośrednio do Krupy:
Może bariera językowa.
To zdanie zmieniło charakter rozmowy. Woliński przeniósł ją na poziom osobisty, sugerując, że problem z jego argumentami może wynikać z bariery językowej po stronie Krupy. Zabrzmiało to jak uszczypliwa riposta zamiast odpowiedzi na zadane przez nią pytanie. Krupa odpowiedziała krótko:
A może tak.
Jej słowa można odczytać jako przyjęcie tej uwagi bez dalszego rozwijania konfliktu. Sama scena pozostawiła jednak wrażenie, że rozmowa o fotografii zeszła na dalszy plan. Krupa próbowała uzyskać od Wolińskiego konkretne uzasadnienie jego oceny, a w odpowiedzi dostała komentarz odnoszący się do jej własnego sposobu komunikowania się. Właśnie dlatego ta wymiana mogła zabrzmieć dla części widzów szczególnie ostro. Taka riposta zamykała rozmowę, a jednocześnie stawiała Krupę w pozycji osoby, która rzekomo nie jest w stanie właściwie zrozumieć argumentów drugiej strony.
Ich różnica zdań sama w sobie jest naturalnym elementem programu. Jurorzy mają różne doświadczenia i często inaczej oceniają tę samą pracę. Tutaj problemem stał się jednak sposób zakończenia rozmowy. Zamiast kolejnego argumentu dotyczącego fotografii padła uwaga o „barierze językowej”, która mogła zabrzmieć jak umniejszenie pytaniom Krupy i próba pokazania, że to ona nie rozumie sytuacji.
Właśnie ten moment sprawił, że zwykła różnica opinii przy jurorskim stole nabrała znacznie bardziej osobistego charakteru.
