Ewa Swoboda przeżyła dramat. "Byłam w szoku"
Ewa Swoboda po raz kolejny udowodniła, że należy do ścisłej europejskiej czołówki sprinterek. W Birmingham Polka wywalczyła srebrny medal mistrzostw Europy, a na mecie zameldowała się z czasem 11,02. To kolejny wielki sukces w imponującej karierze 29-latki, która od lat zachwyca kibiców swoją szybkością i determinacją. Za uśmiechem i charakterystycznym dystansem do siebie kryje się jednak historia wielu trudnych doświadczeń.
W ostatnim czasie ponownie zrobiło się głośno o sprawie Sebastiana Urbaniaka, który w dniu urodzin sportsmenki opublikował w mediach społecznościowych przeprosiny dla Ewy. Sportsmenka otwarcie opowiedziała, czego miał dopuszczać się lekkoatleta i że jest ofiarą nękania. Głos zabrał również jej partner.
Imponujące osiągnięcia Ewy Swobody
Ewa Swoboda już jako młoda zawodniczka zwróciła na siebie uwagę znakomitymi rezultatami. Z biegiem lat nie tylko potwierdzała ogromny potencjał, ale również konsekwentnie rozwijała warsztat i coraz częściej stawała na podium najważniejszych imprez. Specjalizująca się w krótkich sprintach zawodniczka ma na koncie sukcesy zarówno na dystansie 60, jak i 100 metrów. Jej rekord Polski na 60 metrów wynosi 6,98 s, natomiast rekord życiowy na 100 metrów to 10,94 s.
Jednym z najważniejszych momentów jej kariery był srebrny medal mistrzostw Europy w Rzymie w 2024 roku. Swoboda ma również imponujący dorobek halowy. W 2019 roku została halową mistrzynią Europy na 60 metrów, a później dołożyła kolejne medale tej imprezy. W 2024 roku w Glasgow wywalczyła natomiast srebro halowych mistrzostw świata.
Jej tegoroczna forma również nie pozostawiała wątpliwości. W czerwcu wygrała zawody w Ostrawie z czasem 11,09, a wcześniej podczas warszawskiego mityngu pobiegła 100 metrów w 10,99. Eksperci wskazywali ją jako jedną z kandydatek do medalu mistrzostw Europy, co okazało się trafne, bowiem na dniach wywalczyła sobie kolejny srebrny medal.
Zobacz też: Wielka radość w życiu Cichopek. Ogłosiła powrót do tańca | Świat Gwiazd

Kibice kochają ją nie tylko za wyniki. Jej wywiady wielokrotnie podbijały internet
Choć sportowe osiągnięcia są najważniejszą częścią jej kariery, Ewa Swoboda dawno przestała być postrzegana wyłącznie jako zawodniczka pojawiająca się na bieżni. Fani pokochali ją za autentyczność i brak potrzeby kreowania się na kogoś, kim nie jest. W rozmowach z dziennikarzami często pozwala sobie na żarty, spontaniczne komentarze i odpowiedzi, które później zaczynają żyć własnym życiem w mediach społecznościowych.
Swoboda potrafi mówić o sporcie bardzo poważnie, ale jednocześnie nie stroni od dystansu do siebie. Dzięki temu zyskała grono kibiców także wśród osób, które wcześniej nie interesowały się lekkoatletyką. Za charakterystycznym uśmiechem i żartami kryje się jednak zawodniczka niezwykle wymagająca wobec samej siebie. Sama w przeszłości mówiła o perfekcjonizmie i presji, a jej podejście do treningów zmieniało się wraz z dojrzewaniem.
W ostatnich miesiącach Swoboda otwarcie opowiadała również o tym, że życie zawodowego sportowca nie zawsze wygląda tak kolorowo, jak może się wydawać z zewnątrz.
Zobacz też: Mateusz Socha zakpił z Donalda Trumpa i Karola Nawrockiego | Świat Gwiazd
Ewa Swoboda przeżyła dramat
Sportowe życie Ewy Swobody przeplatało się również z sytuacjami, których z pewnością wolałaby nie przeżywać. Szczególnie trudna była sprawa związana z Sebastianem Urbaniakiem - płotkarzem, o którym lekkoatletka publicznie opowiadała w kontekście nękania. Sprawa była szeroko komentowana, a w 2024 roku podczas zawodów w Toruniu doszło do kolejnego incydentu, po którym mężczyznę z obiektu wyprowadziła ochrona.
Wcześniej głośno było także o konflikcie Urbaniaka z Jakubem Krzewiną, również lekkoatletą. Do bójki między zawodnikami doszło na przełomie 2022 i 2023 roku, a w medialnych doniesieniach jako tło konfliktu pojawiała się właśnie Swoboda. Krzewina został początkowo oskarżony o pobicie, jednak postępowanie wobec niego ostatecznie umorzono.
Sama sprinterka tak opisywała swoje doświadczenia w rozmowie z WP SportoweFakty:
Były sytuacje, w których całymi godzinami potrafił za mną chodzić. Przynajmniej raz stanął przed drzwiami do mojego pokoju i krzyczał coś do mnie. Pamiętam tę sytuację do dziś i cieszę się, że byłam wtedy z koleżankami, bo nie wiem, jak mogłaby się potoczyć akcja, gdyby nie one. O ciągnięciu za plecak czy próbach skontaktowania się już nawet nie będę wspominała. Doszło do tego, że bardzo dziwne wiadomości od niego dostawał także mój obecny chłopak [Krzysztof Kiljan] — opowiadała Ewa.
Swoboda i jej partner Krzysztof Kiljan zdecydowali się podjąć kroki prawne. Kiljan wówczas komentował sprawę:
Liczymy, że w końcu poniesie konsekwencje swoich czynów. Naprawdę jesteśmy zupełnie niewinni, nic mu nie zrobiliśmy, a on już bardzo długo uprzykrza nam życie
Temat ponownie wrócił w lipcu 2026 roku. W dniu 29. urodzin Swobody Sebastian Urbaniak opublikował w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym przeprosił sprinterkę, złożył jej życzenia i pogratulował kolejnych sportowych osiągnięć. Do wpisu dołączył również fotografię wyglądającą na wygenerowaną przy użyciu sztucznej inteligencji.
W dniu dzisiejszym składam oficjalne przeprosiny Ewie Swobodzie za swoje niestosowne zachowanie z przeszłości. Składam również najserdeczniejsze życzenia urodzinowe, niech się spełniają wszystkie marzenia .Ponadto gratuluję zdobycia kolejnego złotego medalu mistrzostw Polski oraz życzę powodzenia na zbliżających się mistrzostwach Europy w Birmingham. Mam nadzieję, że padnie na nich rekord Polski. Pozdrawiam serdecznie - napisał.
