Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Hurkacz rozbił legendę tenisa. To Djoković powiedział o Polaku
Agata Piszczek
Agata Piszczek 09.10.2026 18:34

Hurkacz rozbił legendę tenisa. To Djoković powiedział o Polaku

 Hurkacz rozbił legendę tenisa. To Djoković powiedział o Polaku
fot. East News

Hubert Hurkacz sprawił niespodziankę w Szanghaju i pokonał Novaka Djokovicia, a legendarny Serb po meczu nie szczędził Polakowi pochwał. Po spotkaniu przyznał, co sprawiło mu największe problemy na korcie. Zdradził też, jakie ma plany na końcówkę sezonu i czy zamierza walczyć o występ w prestiżowym turnieju ATP Finals.

 

Wrocławianin ma za sobą wyjątkowo udany występ, a jego rywal musiał szybko pogodzić się z pożegnaniem z turniejem. Dla polskich kibiców to powód do radości, tym bardziej że po drugiej stronie kortu stał jeden z najbardziej utytułowanych zawodników w historii tenisa. Po zakończeniu spotkania Djoković otwarcie opowiedział o trudnościach, z jakimi mierzył się podczas gry z Hurkaczem. Jego słowa pokazują, jak dużym atutem Polaka pozostaje potężne podanie.

 

Hubert Hurkacz pokazał klasę. Tak wyglądało starcie z legendą tenisa

Hubert Hurkacz od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich tenisistów. Urodzony we Wrocławiu zawodnik wypracował sobie pozycję w światowej czołówce przede wszystkim dzięki mocnemu serwisowi, spokojowi na korcie i umiejętności utrzymywania wysokiego poziomu w kluczowych momentach. Jego kariera przyniosła mu między innymi triumfy w turniejach rangi ATP Masters 1000 w Miami w 2021 roku i Szanghaju w 2023 roku. W sierpniu 2024 roku osiągnął natomiast najwyższe miejsce w rankingu ATP w swojej karierze, awansując na szóstą pozycję. To dorobek, który pokazuje, że Polak potrafi rywalizować z najlepszymi. 

Piątkowe spotkanie w Szanghaju było kolejnym dowodem na to, że Hurkacz potrafi wykorzystać swoje największe atuty przeciwko nawet najbardziej utytułowanym przeciwnikom. Polak pokonał Novaka Djokovicia 6:4, 6:3, a mecz trwał godzinę i 27 minut. Serb, który kilka dni wcześniej triumfował w Pekinie, nie zdołał znaleźć sposobu na dobrze dysponowanego rywala. Hurkacz zanotował 13 asów serwisowych i 28 uderzeń wygrywających, skutecznie wykorzystując swoje okazje. 

Wynik miał również znaczenie historyczne dla samego Polaka. Wcześniej przegrał z Djokoviciem osiem kolejnych spotkań, dlatego przełamanie tej serii musiało smakować wyjątkowo dobrze. Tym razem to Serb musiał uznać wyższość przeciwnika, a Hurkacz udowodnił, że potrafi narzucić własne warunki gry. Nie chodziło wyłącznie o pojedyncze efektowne zagrania. Kluczowe okazały się regularność przy własnym podaniu i skuteczność w najważniejszych fragmentach obu setów.

Dla Djokovicia porażka oznaczała natomiast szybkie zakończenie udziału w imprezie, w której triumfował już czterokrotnie. Zaledwie kilka dni wcześniej cieszył się z kolejnego sukcesu w Pekinie, ale w Szanghaju nie zdołał powtórzyć dobrej passy. Tym razem na drodze legendarnego tenisisty stanął Polak, który rozegrał jedno z tych spotkań, o których kibice potrafią długo pamiętać.

Zobacz też: Karolina Malinowska pokazała wideo: "Zauważ". Po wydarzeniach w szkołach wyjątkowo porusza | Świat Gwiazd

 Hurkacz rozbił legendę tenisa. To Djoković powiedział o Polaku
fot. East News, Hubert Hurkacz

Djoković nie miał złudzeń. Serwis Hurkacza sprawił mu ogromne problemy

Po spotkaniu Novak Djoković nie szukał wymówek i wskazał element gry Hurkacza, który okazał się szczególnie trudny do opanowania. Chodzi oczywiście o serwis, czyli broń, z której Polak słynie od lat. Mocne, precyzyjne podanie pozwala mu zdobywać punkty bez długich wymian, a przeciwnikom często odbiera możliwość przejęcia inicjatywy. W meczu z Serbem ten atut ponownie zadziałał znakomicie.

24-krotny mistrz wielkoszlemowy przyznał, że nie potrafił dostosować się do podań Polaka. Wypowiedź padła podczas konferencji prasowej po meczu w Szanghaju, a jej sens był bardzo czytelny: nawet tak doświadczony zawodnik jak Djoković miał problem z odpowiedzią na sposób gry rywala.

Jeśli stracisz serwis, to wystarczy, żeby przegrać mecz. Raz w każdym secie i właśnie to się wydarzyło. Bardzo trudno returnuje się jego podanie, to wręcz niemal niemożliwe. Nie zdołałem się dostosować i był to dla mnie naprawdę trudny los – grać z nim już w pierwszym meczu — powiedział Novak Djoković na konferencji prasowej po meczu.

Słowa Serba dobrze oddają przebieg spotkania. W obu setach wystarczyło jedno przełamanie, aby Polak uzyskał przewagę i utrzymał ją do końca. W tenisie, w którym pojedynczy gem potrafi zmienić losy całej partii, takie momenty mają ogromne znaczenie. Hurkacz nie musiał więc wygrywać każdej wymiany ani nieustannie wywierać presji na returnie. Wystarczyło, że dobrze pilnował własnego podania i wykorzystał nadarzające się okazje.

Nie bez znaczenia pozostawała też jakość serwisu. Hurkacz zdobył 13 punktów bezpośrednio po asach, a jego mocne uderzenia utrudniały Djokoviciowi rozpoczęcie akcji na własnych warunkach. Serb przez lata słynął z fenomenalnego returnu, dlatego przyznanie, że podanie rywala było niemal niemożliwe do odebrania, brzmi szczególnie wymownie. To nie kurtuazja wobec zwycięzcy, lecz konkretne wskazanie elementu, który przesądził o wyniku. Źródło: Reuters.

Dla polskich kibiców to z pewnością miły komplement. Gdy tak utytułowany zawodnik otwarcie mówi o problemach z grą Hurkacza, trudno nie docenić formy Wrocławianina. Tym razem serwis Polaka nie był jedynie efektownym dodatkiem do spotkania. Stał się jednym z najważniejszych powodów, dla których Djoković musiał pożegnać się z turniejem.

Zobacz też: Agnieszka Hyży o atakach w polskich szkołach | Świat Gwiazd

Pekin, Szanghaj i ATP Finals. Djoković zdradził plany na końcówkę sezonu

Zwycięstwo w Szanghaju nie było jedynym wydarzeniem, które przyciągnęło uwagę kibiców tenisa. Kilka dni wcześniej Novak Djoković świętował triumf w Pekinie, gdzie zdobył 102. tytuł w karierze. Po tak udanym tygodniu przyjechał do Szanghaju z nadziejami na kolejny dobry wynik, ale jego plany szybko pokrzyżował Hubert Hurkacz. Serb otrzymał wolny los w pierwszej rundzie, a w drugiej od razu trafił na Polaka. Tym razem nie udało mu się przedłużyć pobytu w turnieju.

Mimo wczesnego odpadnięcia Djoković zachował spokój i nie ukrywał, że potrzebuje chwili oddechu. Wypowiedział przy tym słowa, które pokazują, że nie zamierza rozpamiętywać porażki.

Pekin był świetny, a tutaj odpadłem bardzo wcześnie, ale wszystko jest w porządku. Miałem wspaniały tydzień w Pekinie, a teraz czekam na trochę odpoczynku i przygotowania do gry w hali — zdradził Novak Djoković.

Serb patrzy już w stronę kolejnych wyzwań. Jednym z jego celów pozostaje występ w ATP Finals, czyli prestiżowym turnieju kończącym sezon, w którym rywalizuje ośmiu najlepszych zawodników według rankingu kwalifikacyjnego. Djoković nie ukrywa, że chciałby znaleźć się w tym gronie, choć jego sytuacja nie jest komfortowa.

Chciałbym zagrać w ATP Finals. Planuję wystąpić już tylko w Paryżu, więc zobaczymy. Mam nadzieję, że osiągnę tam dobry wynik.

W zestawieniu ATP Race Serb zajmuje obecnie dziewiąte miejsce, a po wycofaniu się Jannika Sinnera ta pozycja daje przepustkę do Turynu. To jednak nie oznacza, że może już spokojnie planować udział w imprezie. Turniej w Paryżu będzie dla niego ważną okazją do poprawienia dorobku punktowego i zwiększenia szans na kwalifikację.

Po intensywnych występach w Pekinie i Szanghaju Djoković będzie musiał pogodzić potrzebę odpoczynku z walką o miejsce wśród najlepszych. Jedno jest pewne: w starciu z Hurkaczem to Polak miał ostatnie słowo, a pochwały ze strony legendarnego rywala są miłym podsumowaniem jego występu.

 Hurkacz rozbił legendę tenisa. To Djoković powiedział o Polaku
fot. East News, Novak Djoković
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Agata Piszczek
O autorze
Agata Piszczek
Redaktor Swiatgwiazd

Dziennikarka serwisu 

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Janina Rosińska
Nie żyje Janina Rosińska, mistrzyni Polski i Europy. W wieku 89 lat zdobywała medale
Maciej Kurzajewski, Katarzyna Cichopek
Niewyobrażalna radość w życiu Cichopek i Kurzajewskiego. Wreszcie się doczekała
Iga Świątek, Daria Abramowicz
Ujawnił, co naprawdę Abramowicz zrobiła Świątek. To nie były tylko plotki
Robert Lewandowski, Anna Lewandowska
Robert Lewandowski wrócił wcześniej do domu i zaskoczył żonę. Anna wpadła w popłoch
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji