Jej mąż okazał się gejem. Była żona gwiazdy sportu przerwała milczenie
Po latach od rozwodu była żona znanego sportowca wróciła do ich małżeństwa i przyznała wprost, że żałuje decyzji o ślubie. Publiczne ujawnienie przez jej byłego męża związku z mężczyzną sprawiło, że zaczęła na nowo analizować wspólnie spędzone lata. Dziś mówi również o bolesnym rozstaniu z synem i o tym, że o jego ślubie oraz nadchodzącym macierzyństwie jego żony dowiedziała się z mediów.
Jej słowa padły w podcaście „MayWay” i trudno przejść obok nich obojętnie. Kobieta nie próbowała owijać w bawełnę: z perspektywy czasu żałuje, że wyszła za mąż, a wspólne życie sprawiło, że — jak sama przyznała — stopniowo zatraciła własną tożsamość. Jeszcze bardziej emocjonalna zrobiła się rozmowa o jej jedynym synu. W pewnym momencie pojawiły się łzy.
„Żałuję, że za niego wyszłam”. Po latach wróciła do małżeństwa i nie gryzła się w język
Choć od ich rozwodu minęło już 11 lat, wspomnienia związane z tym małżeństwem wciąż potrafią wywołać silne emocje. Tym razem była żona znanego sportowca zdecydowała się opowiedzieć o nich znacznie bardziej otwarcie niż wcześniej. W rozmowie wróciła do początku ich związku, wspólnego życia i momentu, w którym zaczęła mieć poczucie, że w małżeństwie coraz bardziej traci samą siebie.
W rozmowie dla podcastu „MayWay” padło pytanie, które mogło otworzyć drzwi do naprawdę trudnych wspomnień: czy z dzisiejszej perspektywy żałuje ślubu. Odpowiedź przyszła błyskawicznie. Nie było ani zawahania, ani próby złagodzenia przekazu.
Tak. Żałuję, że za niego wyszłam — powiedziała była żona sportowca.
Jak wyjaśniła, po latach zaczęła zupełnie inaczej patrzeć na swoje życie z tamtego okresu. Zrozumiała przede wszystkim, że w małżeństwie w pewnym momencie przestała być sobą.
Zdałam sobie sprawę, że w pewnym stopniu zatraciłam się w tym małżeństwie — tłumaczyła.
To właśnie ten wątek wydaje się dziś dla niej najważniejszy. Nie chodzi wyłącznie o sam rozwód czy o to, jak potoczyło się życie byłego partnera. Kobieta wraca przede wszystkim do własnych emocji i tego, jak związek wpłynął na jej poczucie tożsamości.
Co ciekawe, mimo rozwodu nadal posługuje się nazwiskiem byłego męża. Jak wyjaśniła, nie zrobiła tego na przekór niemu, choć po rozwodzie miał prosić ją o powrót do poprzedniego nazwiska. Powód jest prosty: sama wcześniej usłyszała od niego, że bardzo chciał, by przyjęła jego nazwisko, a dodatkowo nosi je także ich syn.
Para była małżeństwem przez 13 lat. Najpierw odbył się ślub cywilny w 2001 roku, a rok później także kościelny. Rozwód został sfinalizowany w 2015 roku. Od tamtej pory minęła ponad dekada, a wspólna przeszłość wciąż wywołuje sporo emocji.
Zobacz też: Skończyło się szybciej, niż myślała. Cichopek nie kryje żalu | Świat Gwiazd

Chodzi o Ralfa Schumachera. Jego coming out sprawił, że Cora zaczęła zadawać sobie trudne pytania
Byłą żoną, która zdecydowała się tak szczerze opowiedzieć o przeszłości, jest Cora Schumacher, a jej były mąż to Ralf Schumacher, były kierowca Formuły 1 i młodszy brat Michaela Schumachera. Para pobrała się w 2001 roku, a w 2002 roku wzięła ślub kościelny. Mają syna Davida, który również związał swoje życie z motorsportem. Ich małżeństwo zakończyło się rozwodem w 2015 roku.
O Ralfie zrobiło się ponownie głośno w lipcu 2024 roku, gdy publicznie ujawnił, że jest w związku z mężczyzną. W mediach społecznościowych pokazał zdjęcie z partnerem, a następnie potwierdzono, że chodzi o Étienne’a Bousquet-Cassagne’a.
Dla Cory nie była to jednak tylko kolejna wiadomość ze świata show-biznesu. Informacja sprawiła, że zaczęła wracać pamięcią do wspólnego życia i zastanawiać się, jak właściwie rozumieć ich dawną relację.
Oczywiście zadawałam sobie wiele pytań. Wróciłam myślami do naszych wspólnych lat i zastanawiałam się, co z tego wszystkiego było prawdziwe — wspominała Cora.
Jednocześnie nie próbowała przedstawiać swojej wersji jako jedynej możliwej. Wręcz przeciwnie — zaznaczyła, że ona i jej były mąż mogą zupełnie inaczej pamiętać wspólną przeszłość.
Ralf ma swoją prawdę, a ja mam swoją prawdę — podsumowała.
I właśnie to zdanie chyba najlepiej pokazuje, jak Cora dziś patrzy na ich historię. Nie próbuje dopisać jednego zakończenia do wspólnej przeszłości. Przyznaje po prostu, że po latach widzi ją zupełnie inaczej.
Zobacz też: Nigdy się nie mylił. Przepowiednia ojca Klimuszki ws. losu Polski | Świat Gwiazd
Jeszcze większy ból przyniósł jej syn. O jego ślubie i zostaniu babcią dowiedziała się z mediów
Najbardziej emocjonalna część rozmowy zaczęła się jednak wtedy, gdy temat z byłego męża przeszedł na syna Davida. 24-letni dziś David również jest kierowcą wyścigowym. W lutym 2026 roku poślubił swoją wieloletnią partnerkę, węgierską zawodniczkę Vivien Keszthelyi. Ceremonia odbyła się w Salzburgu w kameralnym gronie, a Cora nie znalazła się wśród zaproszonych gości. Co więcej, według relacji medialnych o ślubie dowiedziała się z mediów.
To nie był zresztą jedyny cios. Cora miała również dowiedzieć się z mediów, że zostanie babcią. W podcaście otwarcie powiedziała, że relacja z synem została zakończona.
Zakończyłam relacje z Ralfem i z synem Davidem.
Wypowiadając te słowa, Cora nie kryła łez. Trudno się dziwić, że właśnie ten fragment rozmowy wywołał największe emocje. Jeszcze w lutym, po ślubie syna, mówiła publicznie, że nie jest na niego zła, ale jest „niezwykle smutna” z powodu sytuacji między nimi.
Sam David w 2024 roku publicznie odniósł się do relacji z matką, twierdząc, że próbował się z nią pogodzić, ale — według jego słów — kolejne próby nie przyniosły rezultatu. Szczegóły rodzinnego konfliktu pozostają jednak przede wszystkim ich prywatną sprawą.
Cora, mimo bardzo trudnych wspomnień, mówi dziś również o potrzebie rozpoczęcia nowego etapu. W rozmowie przyznała, że nie chce już, by mężczyzna określał jej miejsce w życiu. Padło nawet stwierdzenie, że na razie nie jest zainteresowana związkami ani seksem.
Żaden mężczyzna nie może mi już nigdy więcej mówić, kim mam być ani jakie miejsce mam zajmować — mówiła.
Po latach życia w cieniu słynnego nazwiska Cora zdaje się więc stawiać na coś zupełnie innego: chce wreszcie skupić się na samej sobie. I choć jej historia z Ralfem oraz synem wciąż jest pełna emocji, tym razem to ona próbuje napisać kolejny rozdział po swojemu.