Julia Oleś szczerze o związku z Kamilem Durczokiem. "Rodzice bardzo się bali"
Julia Oleś po latach wraca do jednego z najbardziej komentowanych rozdziałów swojego życia. Tylko u nas w rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem opowiedziała o związku z Kamilem Durczokiem, reakcji rodziców, zawodowych lekcjach wyniesionych z tej relacji oraz o tym, dlaczego przez lata niemal całkowicie wycofała się z medialnego świata.
Julia Oleś po raz pierwszy tak otwarcie opowiedziała o relacji z Kamilem Durczokiem, która przez lata była jednym z najczęściej komentowanych elementów jej biografii. W rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem dla „Świata Gwiazd” wróciła do początków ich znajomości, reakcji swoich rodziców oraz trudnych momentów, które przeżyli razem. Nie zabrakło również szczerej oceny tego, co ten związek jej dał, a co przez lata uważała za swoją stratę. Dziś, z perspektywy czasu, Julia patrzy na tamten okres znacznie spokojniej i przede wszystkim bez potrzeby dopasowywania swojej historii do cudzych oczekiwań.
Julia Oleś znów otwiera się na media. Tylko u nas opowiada o nowym etapie życia
Julia Oleś od lat jest obecna w polskich mediach, choć w ostatnim czasie robiła wszystko, by zachować wyraźną granicę między życiem prywatnym a zawodowym. Znana w internecie jako Fabjulus, zaczynała jako blogerka i felietonistka, a dziś działa jako dziennikarka, influencerka i prezenterka. Ma na koncie również książki oraz projekty związane z mediami i internetem. Jest absolwentką Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, a obecnie studiuje psychologię w biznesie.
W 2024 roku Julia dostała dużą zawodową szansę i została prowadzącą „Magii nagości. Polska”. Wcześniej program prowadziła Beata Olga Kowalska. Oleś szybko udowodniła, że kontrowersyjny format nie jest dla niej wyłącznie kolejną telewizyjną przygodą. W 2026 roku stacja zaprosiła ją również do prowadzenia piątego sezonu programu, którego premiera odbyła się 18 września.
W ostatnich miesiącach u Julii sporo dzieje się także prywatnie. Dziennikarka potwierdziła, że jest zaręczona, choć konsekwentnie nie pokazuje partnera w mediach. Jak sama tłumaczyła, czym innym jest sekret, a czym innym prywatność.
To właśnie o tej zmianie, ale również o przeszłości, która przez lata wracała do niej w nagłówkach, Julia opowiedziała u nas Mateuszowi Szymkowiakowi. Nie zabrakło pytań o Kamila Durczoka, ale tym razem nie chodziło wyłącznie o sensacyjną historię sprzed lat.
Julia zdecydowanie bardziej chce dziś mówić o sobie niż o etykietce „byłej partnerki Durczoka”.
Zobacz też: Reakcja Ireny Santor na diagnozę raka. To powiedziała lekarzom | Świat Gwiazd

Julia Oleś i Kamil Durczok. Rodzice mieli obawy, ale ją przyciągnął jego intelekt
Historia Julii Oleś i Kamila Durczoka przez lata rozgrzewała media. Para poznała się przy okazji pracy przy serwisie Silesion, a ich relacja szybko przeniosła się również poza zawodowe ramy. Dzieliła ich różnica wieku przekraczająca 20 lat, jednak Julia podkreśla, że nie właśnie to było dla niej atrakcyjne.
Co ciekawe, zanim między nimi pojawiło się uczucie, Durczok znał już rodziców Julii. W rozmowie z nami Oleś wspominała, że cała sytuacja była dość zabawna.
Ja w ogóle nie znałam go kompletnie. W sensie oczywiście wiedziałam, kim jest medialnie, natomiast nie znaliśmy się prywatnie, ale rzeczywiście znali się w trójkę za czasów pracy w radiu studenckim 30 parę lat temu. [...] On nie wiedział, kim ja jestem, i jak rozmawialiśmy, ja powiedziałam, że jestem córką jego dawnych przyjaciół. No to wiesz, to takie zabawne powitanie było wówczas.
Rodzice Julii szybko zaczęli jednak patrzeć na tę relację z niepokojem. Nie chodziło wyłącznie o różnicę wieku. Wiedzieli, że ich córka wchodzi w związek z człowiekiem bardzo doświadczonym, ale jednocześnie mierzącym się z własnymi problemami.
Chcieli dla mnie jak najlepiej, więc oni się bardzo bali, co się może dziać i czy nie będę cierpieć. No i mieli rację. No rodzice niestety bardzo często mają rację.
Sama Julia wspomina, że najsilniejszym magnesem był intelekt.
To nie różnica wieku była wabikiem. A co było wabikiem? Intelekt. [...] Mając wówczas 20 tam parę lat, poznałam kogoś, kto mówił podobnym językiem do mojego. [...] Operowaliśmy podobnymi hasłami, lubiliśmy podobne rzeczy, więc nam się bardzo łatwo było, bardzo szybko zaprzyjaźnić.
Związek trwał około trzech lat i – jak dziś przyznaje Julia – był bardzo intensywnym doświadczeniem.
Trzy lata spędziłam z tym człowiekiem i bardzo dużo przeżyłam rzeczy – i dobrych, i złych. [...] To był bardzo trudny związek, bo to był człowiek, który miał bardzo wiele problemów i nie ze wszystkim byłam w stanie sobie poradzić.
„Dzisiaj nie patrzę na to, co mi to zabrało”. Julia Oleś rozlicza przeszłość i odzyskuje własną historię
W rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem Julia Oleś nie ucieka od trudnych tematów, ale wyraźnie widać, że dziś patrzy na swoją przeszłość z zupełnie innej perspektywy. Szczególnie mocno wybrzmiewa jej refleksja dotycząca problemów Kamila Durczoka.
Myślę, że nie ma człowieka, który by był w stanie sobie z tym poradzić. To już był bardzo zaawansowany autosabotaż wtedy z jego strony.
Julia nie chce jednak sprowadzać byłego partnera wyłącznie do jego problemów. Odniosła się także do słów Marianny Dufek, która określała Durczoka jako wybitnego dziennikarza i słabego człowieka.
Był wybitnym dziennikarzem i był fascynującym człowiekiem. I sam w sobie niestety zrobił krzywdę, bo miał ogromny potencjał i uważam, że to ogromna strata dla świata, nie tylko mediów, że go już nie ma.
Jednocześnie Oleś podkreśla, że związek dał jej bardzo dużo zawodowo. Praca u boku doświadczonego dziennikarza była dla niej prawdziwą szkołą zawodu.
Ja się bardzo dużo zawodowo miałam możliwość nauczyć od jednego z najlepszych dziennikarzy w Polsce. Pracując trzy lata bardzo intensywnie, 7 dni w tygodniu, czasami po 16 godzin dziennie, właściwie cały swój warsztat zawodowy zbudowałam dzięki niemu i to jest coś, za co jestem ogromnie wdzięczna.
Przez lata Julia miała jednak poczucie, że związek odebrał jej możliwość budowania własnego nazwiska. Po rozstaniu na około pięć lat niemal całkowicie zniknęła z wywiadów i medialnego obiegu. Dziś mówi o tym znacznie spokojniej.
Po tylu latach mam taką wdowią nostalgię trochę, że ja już raczej patrzę na to, co było fajne, co mi to dało. Bo miałam taki moment, że bardzo byłam rozgoryczona tym, że wielu rzeczy mnie pozbawił ten związek, że dostałam łatkę... [...] Dzisiaj nie patrzę na to, co mi to zabrało. Raczej patrzę na to, co mi to dało.
Nie ukrywa też, że po rozstaniu dostała propozycję wejścia w świat taniej sensacji.
Został mi zaoferowany pewnego rodzaju scenariusz tworzenia osobowości medialnej celebrytki, która jest popularna, znana z tego, że jest znana [...] Miałam propozycje, żeby komentować różne afery, których nie byłam częścią. [...] Głód na tę tanią sensację był spory. [...] Ja postanowiłam, że chcę jednak zrobić to zgodnie ze sobą, czyli nie karmić tego.
Dziś Julia jest w zupełnie innym miejscu. Prowadzi popularny program, rozwija własne projekty, chroni prywatność i układa sobie życie na własnych zasadach. A o łatce byłej partnerki Durczoka mówi bez uciekania od faktów:
Ja bardzo mało mówię o swoim życiu prywatnym i bardzo chronię to życie prywatne. W ogóle na 5 lat całkowicie zniknęłam i żadnych wywiadów nie udzielałam po rozstaniu z Kamilem. [...] Dla mnie to zawsze będzie ważny temat, bo to jest bardzo ważny kawałek mojego życia [...] ale dekada minęła od tych pewnych zdarzeń i myślę, że odbiorcy też są znudzeni tym, że ciągle są te same pytania wokół tej kwestii.
I trudno się dziwić – Julia Oleś najwyraźniej chce, żeby jej nazwisko wreszcie mówiło przede wszystkim o niej samej.
