Kompromitacja polskich piłkarzy w Lidze Narodów. Kibice na Narodowym wygwizdali Polaków
Reprezentacja Polski rozpoczęła rywalizację w nowej edycji Ligi Narodów UEFA od spotkania z Bośnią i Hercegowiną. Biało-Czerwoni, prowadzeni przez Jana Urbana, występują tym razem w dywizji B, a pierwszy mecz w tej fazie rozgrywek rozegrali przeciwko reprezentacji Bośni i Hercegowiny. Spotkanie zakończyło się zaskakującym wynikiem.
Polacy nie potrafili zdobyć ani jednej bramki, choć grali przed własną publicznością. Spotkanie zakończyło się bez goli, a atmosfera po ostatnim gwizdku zrobiła się bardzo daleka od świętowania. Dla kibiców, którzy przyszli na Narodowy z nadzieją na zwycięstwo, był to wyjątkowo frustrujący wieczór.
Polska – Bośnia i Hercegowina. Padł wynik meczu Ligi Narodów UEFA
Reprezentacja Polski wróciła do gry po kilkumiesięcznej przerwie i rozpoczęła rywalizację w Lidze Narodów od meczu z Bośnią i Hercegowiną. Biało-czerwoni po raz pierwszy występują w dywizji B, po spadku z najwyższego poziomu w poprzedniej edycji rozgrywek. Spotkanie było więc pierwszym krokiem w walce o powrót do dywizji A.
Zespół prowadzony przez Jana Urbana przystępował do tego meczu po ostatnich występach w barażach o mistrzostwa świata i spotkaniach towarzyskich. Polska najpierw wygrała z Albanią 2:1, później przegrała ze Szwecją 2:3, a następnie uległa Ukrainie 0:2 i zremisowała z Nigerią 2:2. Teraz najważniejszy był wynik pierwszego spotkania w nowej edycji Ligi Narodów.
Zobacz także: Tak trener Słoweńców nazwał Polaków tuż przed meczem o finał | Świat Gwiazd

90 minut nudy i gwizdy na koniec. Kibice powiedzieli, co myślą o meczu Polski z Bośnią
Polacy rozpoczęli Ligę Narodów od bezbramkowego remisu z Bośnią i Hercegowiną. Wynik 0:0 z pewnością nie był tym, na co liczyli kibice zgromadzeni w piątkowy wieczór na PGE Narodowym. Reprezentacja po spadku do Dywizji B ma przecież jasny cel — jak najszybciej wrócić do najwyższej dywizji. Pierwszy krok okazał się jednak mocno rozczarowujący.
Spotkanie długo nie przynosiło emocji, na które czekali kibice. Brakowało przede wszystkim konkretów pod bramką rywali. Polacy próbowali konstruować akcje, ale Bośniacy skutecznie odpierali kolejne ataki. Im bliżej końca, tym bardziej nerwowo robiło się na trybunach.
Kiedy sędzia w końcu zakończył spotkanie, trudno było mówić o atmosferze piłkarskiego święta. Zamiast owacji reprezentantów przywitały gwizdy. Kibice wyrazili w ten sposób swoje niezadowolenie z tego, co zobaczyli na murawie.
Trudno się dziwić, że oczekiwania były spore. Przy takiej frekwencji wszyscy liczyli na zwycięstwo i kilka powodów do radości. Tymczasem reprezentacja schodziła z boiska z jednym punktem i poczuciem niewykorzystanej szansy.
To dopiero początek rywalizacji w grupie B4, więc Polacy mają jeszcze sporo czasu, by poprawić swoją sytuację. Jedno jest jednak pewne: po takim otwarciu kibice oczekują od reprezentacji zdecydowanie więcej. Kolejne mecze pokażą, czy piątkowy wieczór był tylko wpadką, czy zapowiedzią większych problemów.
Zobacz też: Co za sceny podczas Mazurka Dąbrowskiego na meczu Polaków. Kibice wszystko zagłuszyli | Świat Gwiazd
Polska rozpoczęła walkę o powrót do dywizji A
W tej edycji Ligi Narodów Polska rozegra cztery spotkania. Poza dwoma meczami z Bośnią i Hercegowiną biało-czerwoni zmierzą się ze Szwecją 28 września oraz Rumunią 2 października. Każde z tych spotkań będzie miało znaczenie w walce o najwyższe miejsce w grupie i powrót na wyższy poziom rozgrywek.
Po meczu z Bośnią reprezentację Polski czeka więc szybki powrót na boisko. Kolejne spotkanie zaplanowano ze Szwecją, a następnie z Rumunią. Na zakończenie tej serii rywalizacji biało-czerwoni ponownie zagrają z Bośnią i Hercegowiną. Wynik inauguracyjnego meczu jest pierwszym konkretnym punktem odniesienia dla zespołu Jana Urbana w tegorocznej Lidze Narodów.
