Tak trener Słoweńców nazwał Polaków tuż przed meczem o finał. Mówi o tym cały świat
Fabio Soli przed półfinałem mistrzostw Europy 2026 zabrał głos w sprawie reprezentacji Polski. Trener Słoweńców opowiedział o przygotowaniach do piątkowego spotkania, wskazał mocne strony Biało-Czerwonych i zdradził, co jego drużyna musi zrobić, aby powalczyć o awans do finału. Mecz Polska – Słowenia rozpocznie się dziś o godz. 17:00.
To spotkanie zapowiada się jako jedno z najważniejszych wydarzeń tegorocznego turnieju. Obie reprezentacje znają się bardzo dobrze, a w ostatnich latach wielokrotnie spotykały się w najważniejszych momentach imprez reprezentacyjnych. Tym razem stawką jest miejsce w finale mistrzostw Europy. Słoweńcy mają za sobą bardzo udaną kampanię w Lidze Narodów, zakończoną historycznym medalem. Polska również przyjechała na turniej z dużymi ambicjami. W piątkowe popołudnie nie będzie więc miejsca na przypadkowy wynik — każda seria punktów, każda dobra zagrywka i każdy błąd mogą mieć ogromne znaczenie.
Polska – Słowenia w półfinale ME. Wielki rewanż po Lidze Narodów
Już dziś o godz. 17:00 Polska zagra ze Słowenią o awans do finału mistrzostw Europy. Spotkanie odbędzie się w Mediolanie, a dla obu drużyn będzie kolejnym rozdziałem rywalizacji, która od lat dostarcza kibicom sporo emocji. Biało-Czerwoni przystępują do półfinału po bardzo pewnej fazie pucharowej. W dwóch ostatnich spotkaniach pokonali Łotwę oraz Niemcy, nie tracąc przy tym ani jednego seta.
Słoweńcy również mają powody do zadowolenia. W ćwierćfinale wygrali z Belgią 3:1 i zameldowali się w najlepszej czwórce turnieju. Dla Słowenii jest to już kolejny występ w Final Four mistrzostw Europy, co pokazuje, jak mocną pozycję drużyna wypracowała sobie w europejskiej siatkówce.
Dzisiejszy mecz będzie miał jednak dodatkowy smaczek. Niespełna dwa miesiące temu obie reprezentacje spotkały się w półfinale Ligi Narodów. Wówczas Polska wygrała 3:0. Słoweńcy nie mają więc problemu z tym, by dokładnie przypomnieć sobie, jak wyglądała tamta konfrontacja.
Rywalizacja obu ekip w mistrzostwach Europy również ma długą historię. Polska i Słowenia regularnie spotykają się w najważniejszych fazach turnieju, a ich mecze często są niezwykle zacięte.
Tym razem na parkiecie zabraknie jednak miejsca na kalkulacje. Polska będzie chciała zrobić kolejny krok w kierunku obrony mistrzowskiego tytułu, natomiast Słowenia spróbuje po raz kolejny udowodnić, że należy do europejskiej czołówki.
Przed pierwszym gwizdkiem uwagę przyciągnęła rozmowa Fabio Soliego z WP SportoweFakty. Włoski szkoleniowiec bardzo szczegółowo opowiedział o tym, jak postrzega reprezentację Polski. I nie ograniczył się wyłącznie do ogólnych komplementów.
Zobacz też: Tragedia w brytyjskiej rodzinie królewskiej | Świat Gwiazd
Fabio Soli mówi wprost o Polakach. Jedno określenie szczególnie zwraca uwagę
Fabio Soli doskonale pamięta ostatnie spotkanie z Polakami. Półfinał Ligi Narodów zakończył się dla jego zespołu bardzo boleśnie, dlatego przed kolejnym starciem szkoleniowiec nie próbuje udawać, że tamtego wyniku nie było.
W ostatnim naszym meczu w VNL właściwie nie było czego zbierać, dlatego naszym celem jest przede wszystkim jak najdłużej utrzymać się w grze przeciwko Polakom — powiedział Soli w rozmowie z WP SportoweFakty.
Trener Słowenii zwrócił uwagę przede wszystkim na szerokość polskiej kadry. Jego zdaniem problemem dla przeciwników nie jest jeden konkretny zawodnik, lecz fakt, że Biało-Czerwoni mają bardzo dużo jakości praktycznie na każdej pozycji.
Polska jest mocna na każdej pozycji. Ma pięciu przyjmujących, a nawet ten z nich, który teoretycznie gra najmniej, występuje w czołowym klubie. (...) To niesamowicie szeroka kadra, złożona z wyjątkowych zawodników.
Soli wymienił także konkretne nazwiska. Docenił Tomasza Fornala, Kamila Semeniuka oraz Marcina Komendę, a także polskiego atakującego i libero. W jego ocenie każdy z tych zawodników może mieć znaczenie dla przebiegu spotkania.
Najmocniej wybrzmiała jednak jego ocena całego zespołu.
Polska ma znakomitych zawodników, świetny atak, bardzo mocną zagrywkę oraz znakomity blok i obronę. Trudności mogą więc pojawić się praktycznie w każdym elemencie. To jednak normalne, kiedy mierzy się z drużyną numer jeden w światowym rankingu.
To właśnie tego określenia użył Soli wobec reprezentacji Polski. Szkoleniowiec Słoweńców określił Biało-Czerwonych mianem drużyny numer jeden w światowym rankingu.
Jednocześnie podkreślił, że jego zawodnicy nie zamierzają wychodzić na parkiet z nastawieniem, że spotkanie jest z góry rozstrzygnięte. Słowenia ma szukać swoich szans, wykorzystywać każdą okazję i przede wszystkim pozostać w meczu tak długo, jak to możliwe.
To właśnie tutaj zaczyna się druga część historii. Soli nie tylko komplementował Polaków. Zdradził również, czego konkretnie potrzebuje jego zespół, aby sprawić niespodziankę.
Zobacz też: Sąsiedzi Emilii Koprowskiej przerwali milczenie. Niepokojące, co ujawnili o niej i mężu | Świat Gwiazd
Trener Słowenii zdradził plan na Polaków. „Potrzebujemy naszej najlepszej siatkówki”
Fabio Soli zdaje sobie sprawę, że przeciwko Polsce jego zawodnicy nie mogą pozwolić sobie na długie przestoje. Każdy słabszy fragment może zostać bardzo szybko wykorzystany, dlatego Słoweńcy chcą przede wszystkim utrzymać koncentrację od pierwszej do ostatniej piłki.
Szkoleniowiec podkreśla, że jego drużyna musi znaleźć sposób na wywieranie presji na Polakach. Nie chodzi wyłącznie o mocną zagrywkę. Słowenia chce również dobrze atakować, cierpliwie rozgrywać trudne akcje i nie panikować w momentach, gdy Biało-Czerwoni zaczną przyspieszać.
Potrzebujemy połączenia naszej najlepszej siatkówki, a Polska musi zagrać przeciętnie. — powiedział Soli w rozmowie z WP SportoweFakty.
To zdanie najlepiej pokazuje, jak szkoleniowiec Słowenii podchodzi do piątkowego półfinału. Jego zdaniem Słowenia musi zagrać na najwyższym poziomie, a jednocześnie liczyć na to, że Polakom nie wszystko będzie wychodziło.
Plan jest jednak bardziej szczegółowy.
My musimy skupić się na tworzeniu jak największej liczby okazji i za każdym razem szukać miejsca, w którym możemy wywrzeć presję: czy to zagrywką, czy atakiem, czy też cierpliwą grą w momentach, gdy oni mocno przyspieszą.
Soli liczy również na odpowiednie nastawienie swoich zawodników.
Musimy utrzymać odpowiednie nastawienie przez całe spotkanie. To może być dla nas sposób na pozostanie w grze punkt za punkt aż do końcówki seta.
Dopiero wtedy Słoweńcy chcą wykorzystać indywidualne umiejętności swoich zawodników i spróbować przechylić końcówkę na swoją stronę. Najpierw jeden wygrany set, później kolejny — tak ma wyglądać droga Słowenii do finału.
Problemem pozostaje jednak szerokość polskiej kadry. Soli doskonale wie, że nawet jeśli uda się ograniczyć wpływ jednego zawodnika, po drugiej stronie siatki wciąż pozostaną kolejni gracze zdolni odmienić losy seta.
Do tego dochodzi brak Tine Urnauta. Kapitan Słoweńców jest dla drużyny ważną postacią nie tylko ze względu na umiejętności sportowe. Jego doświadczenie ma znaczenie również dla młodszych zawodników, których Soli stopniowo wprowadza do reprezentacji.
Włoski trener uważa, że połączenie doświadczenia z młodością może być jednym z największych atutów jego zespołu. Teraz ta mieszanka zostanie wystawiona na bardzo poważną próbę.
O godz. 17:00 Polska i Słowenia rozpoczną walkę o finał mistrzostw Europy. A słowa Fabio Soliego jasno pokazują, że szkoleniowiec doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak trudne zadanie czeka jego drużynę.