Fani grzmią po finale "TTBZ". Piszą wprost o "skandalicznej ustawce"
Emocje po zakończeniu 23. edycji programu „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” wciąż nie opadają. W ostatnim sezonie na scenie pojawili się m.in. Rafał Brzozowski, Marcin Miller i Ida Nowakowska, a poziom występów sprawił, że produkcja zyskała miano jednej z najmocniejszych odsłon w historii show. Choć rywalizacja dobiegła już końca, widzowie nie zamierzają milczeć. W mediach społecznościowych pojawiło się wiele komentarzy, w których internauci otwarcie dzielą się swoimi opiniami na temat zakończonej edycji.
„Twoja twarz brzmi znajomo” to program, w którym uczestnicy mierzą się z niełatwym zadaniem jak najwierniejszego odwzorowania znanych gwiazd muzyki. W każdym odcinku ośmioro uczestników losuje utwory, które następnie wykonuje na scenie. Do wielkiego finału przechodzi czworo najlepszych, wyłonionych na podstawie punktacji zebranej w poprzednich tygodniach. Ich występy ocenia jury w składzie: Justyna Steczkowska, Małgorzata Walewska, Piotr Gąsowski i Stefano Terrazzino.
Finał 23. edycji programu „Twoja twarz brzmi znajomo”
Finał 23. edycji programu „Twoja twarz brzmi znajomo” przyniósł rozstrzygnięcie, które wywołało sporo emocji. O Złotą Twarz walczyli Maria Sadowska, Ula Milewska, Rafał Brzozowski i Marcin Maciejczak. Choć każdy z finalistów przygotował wymagającą metamorfozę, największą niespodzianką okazał się ostateczny werdykt. Zwyciężczynią została Maria Sadowska, która za swoją finałową interpretację otrzymała główną nagrodę w wysokości 150 tys. złotych. Nie wszyscy widzowie zgodzili się jednak z takim wyborem.
Jeszcze przed ogłoszeniem wyników sporo uwagi przyciągnął występ Marcina Maciejczaka. Artysta wcielił się w Annę German i zaśpiewał „Tańczące Eurydyki”. Jego interpretacja szczególnie poruszyła Piotra Gąsowskiego, który nie ukrywał wzruszenia. Juror przyznał, że to jedna z ukochanych piosenek jego mamy, a wykonanie młodego wokalisty zrobiło na nim ogromne wrażenie. Mimo tak entuzjastycznej reakcji Maciejczak nie znalazł się na podium.
Zobacz także: Przyłapała męża na orgii. Koszmarny koniec związku
Maria Sadowska zdobyła Złotą Twarz. Rafał Brzozowski zajął drugie miejsce
W finałowej rywalizacji każdy z uczestników samodzielnie wybrał utwór, którym chciał zaprezentować swoje możliwości. Rafał Brzozowski postawił na „When a Man Loves a Woman” Michaela Boltona. Wokalista zaprezentował emocjonalną interpretację, a Justyna Steczkowska podkreśliła, że repertuar tego wykonawcy wyjątkowo dobrze pasuje do jego głosu. Ula Milewska zdecydowała się natomiast na zupełnie inne wyzwanie. Wcieliła się w Rosalíę i wykonała utwór „La Perla”. Był to szczególny moment, ponieważ jako pierwsza uczestniczka w historii programu zaśpiewała w finale po hiszpańsku.
Maria Sadowska wybrała piosenkę „Somewhere” Barbry Streisand. Jej występ spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem jurorów. Małgorzata Walewska zwróciła uwagę na podobieństwo artystycznych osobowości obu wokalistek i pogratulowała Sadowskiej udanej metamorfozy. Ostatecznie to właśnie ona otrzymała Złotą Twarz i nagrodę w wysokości 150 tys. złotych. Artystka zdecydowała, że całą kwotę przekaże Fundacji Polsat, która w tym roku świętuje 30-lecie działalności. Drugie miejsce zajął Rafał Brzozowski. Zdobyte 20 tys. złotych przekazał na pomoc zwierzętom, wspierając Fundację „Załoga Bulldoga”. Brązową Twarz otrzymała Ula Milewska, a Marcin Maciejczak zakończył finał na czwartej pozycji.
Zobacz także: "Jest jak gdyby wybudzona". Niesamowite doniesienia nt. córki Ewy Błaszczyk
Widzowie skrytykowali werdykt. Maciejrzak powinien wygrać?
Ogłoszenie zwyciężczyni szybko wywołało dyskusję w mediach społecznościowych. Pod publikacjami związanymi z finałem pojawiły się komentarze rozczarowanych widzów, którzy nie zgadzali się z decyzją jurorów. Część internautów uważała, że Maria Sadowska nie zasłużyła na pierwsze miejsce, a jej zwycięstwo było niesprawiedliwe w zestawieniu z występami pozostałych finalistów. Niektórzy kwestionowali nawet jej obecność w finałowej czwórce. W komentarzach pojawiały się określenia takie jak „skandal”, „kpina” czy „ustawka”. Jeden z widzów ocenił finał jako najsłabszy w historii programu.
- Ale cyrk, już dawno nie było takiej skandalicznej ustawki. Kompletnie niezasłużona wygrana. To co jaki program w Polsacie będzie prowadzić?
- Osoba, która w ogóle nie powinna być w finale, wygrała cały program; dzisiaj nawet jej wyszło, ale patrząc na całokształt, była bardzo przeciętna.
- Najgorsza edycja w dziejach, Marcin został okradziony z wygranej
- Szkoda, że w finale nie mogą wybierać widzowie...
- Tego jeszcze nie było w historii programu. Ze wszystkich uczestników, wygrywa najsłabsza osoba. Totalna ustawka i mega niesprawiedliwie. Powinien wygrać okropnie poszkodowany Marcin Maciejczak. - pisali niezadowoleni
Dużo głosów dotyczyło również Marcina Maciejczaka. Internauci podkreślali, że jego interpretacja Anny German należała do najlepszych występów wieczoru i to właśnie on powinien otrzymać główną nagrodę. Nie brakowało także opinii, że zwycięstwo należało się komuś innemu, a końcowa klasyfikacja nie odzwierciedlała poziomu prezentowanego przez uczestników. „Marcin powinien wygrać” – przekonywali komentujący. Pojawiły się również głosy krytykujące całokształt rozstrzygnięcia i sposób oceniania uczestników. Część widzów zapowiadała nawet, że po takim finale nie zamierza już oglądać programu. Choć Maria Sadowska otrzymała najwyższe wyróżnienie i przeznaczyła wygraną na cele charytatywne, werdykt nie przekonał wszystkich fanów show. Dyskusja po ostatnim odcinku szybko przeniosła się do sieci, gdzie widzowie jasno dali do zrozumienia, że nie takiego zakończenia rywalizacji oczekiwali.