33-latek z zarzutami. W tle "Taniec z Gwiazdami" i wielki skandal
33-letni mężczyzna usłyszał zarzuty w sprawie, która ma związek z jednym z najpopularniejszych programów rozrywkowych Polsatu. W sprawę zaangażowana jest policja, a poszkodowanym podmiotem okazał się Cyfrowy Polsat. Chodzi o wydarzenia z maja 2025 roku, kiedy na antenie stacji emitowano finałowe odcinki „Tańca z Gwiazdami”. Mężczyźnie grożą poważne konsekwencje prawne.
„Taniec z Gwiazdami” od lat przyciąga przed telewizory miliony widzów, a emocje związane z występami uczestników nie kończą się wraz z ostatnimi sekundami niedzielnego odcinka. Internauci chętnie wracają do tanecznych popisów, publikują fragmenty występów i dyskutują o decyzjach jurorów. Tym razem jednak zainteresowanie programem doprowadziło do sprawy, którą zajęła się policja w Gnieźnie. 33-latek znalazł się w centrum postępowania, w którym pojawia się kwota niemal 20 tysięcy złotych.
„Taniec z Gwiazdami” przyciąga miliony. Widzowie nie odpuszczają nawet po emisji
„Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” to jeden z tych programów, które regularnie wywołują spore poruszenie w polskim show-biznesie. Na parkiecie spotykają się aktorzy, prezenterzy, sportowcy i influencerzy, a ich taneczne umiejętności ocenia jury. Nie brakuje spektakularnych metamorfoz, zaskakujących występów, wzruszeń i momentów, które jeszcze długo po zakończeniu odcinka są komentowane przez widzów. Nic dziwnego, że format od lat utrzymuje zainteresowanie publiczności.
Potwierdzają to również wyniki oglądalności. 16. edycja programu, emitowana wiosną 2025 roku, gromadziła przed telewizorami średnio 1,75 miliona widzów. Jeszcze większe zainteresowanie wzbudził finał, który obejrzało średnio 2,2 miliona osób.
Popularność show widać także w internecie. Występy uczestników są komentowane na bieżąco, a fragmenty choreografii, reakcje jurorów czy zabawne sytuacje z parkietu trafiają do mediów społecznościowych. TikTok i inne platformy stały się miejscem, w którym telewizyjne emocje żyją własnym życiem. Użytkownicy chętnie dzielą się swoimi opiniami, przypominają najciekawsze momenty i dyskutują o tym, kto zasłużył na najwyższe noty.
Właśnie ta popularność sprawia, że materiały związane z programem mogą docierać do kolejnych odbiorców również poza oficjalną emisją. Trzeba jednak pamiętać, że zainteresowanie widzów nie oznacza automatycznie prawa do dowolnego udostępniania telewizyjnego sygnału. Granica między komentowaniem ulubionego programu a rozpowszechnianiem chronionych materiałów bez zgody nadawcy jest bardzo istotna. I właśnie w tym kontekście pojawia się sprawa 33-latka z Gniezna.
Zobacz też: Krystyna Janda oburzona po tym, jak Nawrocki zwrócił się do Tuska | Świat Gwiazd
33-latek udostępniał „Taniec z Gwiazdami” na TikToku. Policja ujawnia szczegóły
Jak poinformowała Komenda Powiatowa Policji w Gnieźnie, sprawą zajęli się funkcjonariusze z Wydziału ds. Przestępczości Ekonomicznej. 30 października przedstawili oni 33-letniemu mężczyźnie zarzuty dotyczące bezprawnego rozpowszechniania programu telewizyjnego w mediach społecznościowych.
Według ustaleń policjantów mężczyzna miał wykorzystać swój profil na TikToku do udostępnienia transmisji telewizyjnej „Tańca z Gwiazdami”. Nie chodziło o przypadkowy fragment występu czy krótką relację z programu. Śledczy wskazali dwie konkretne daty: 4 i 11 maja 2025 roku. Właśnie wtedy na antenie Polsatu emitowano półfinał oraz finał 16. edycji tanecznego show.
To szczególnie istotne, ponieważ oba odcinki należały do najbardziej emocjonujących momentów całej edycji. Widzowie poznali wówczas ostateczne rozstrzygnięcia rywalizacji, a zainteresowanie programem było wyjątkowo duże. Według policji publiczne udostępnienie transmisji odbyło się bez wymaganej zgody i uprawnienia do rozpowszechniania materiału.
W sprawie pojawia się również konkretna kwota. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że Cyfrowy Polsat poniósł szkodę majątkową w wysokości co najmniej 19 470 złotych. To właśnie ta suma została wskazana przez policję w komunikacie dotyczącym postępowania.
Publiczne udostępnienie materiału nastąpiło bez zgody i uprawnienia do jego rozpowszechniania. W wyniku tego działania Cyfrowy Polsat poniósł szkodę majątkową w łącznej wysokości co najmniej 19 470 zł – poinformowała gnieźnieńska policja.
Sprawa dotyczy więc nie samego komentowania programu czy dzielenia się opiniami na jego temat, lecz publicznego udostępnienia telewizyjnej transmisji. Funkcjonariusze przypominają, że materiały chronione prawem autorskim nie mogą być rozpowszechniane bez odpowiednich uprawnień. A to oznacza, że konsekwencje dla 33-latka mogą być znacznie poważniejsze niż usunięcie nagrania z profilu.
Zobacz też: "Musiałabym odbyć żałobę". Ola Kwaśniewska przekazała ws. dziecka | Świat Gwiazd
Grożą mu dwa lata więzienia. Cyfrowy Polsat od lat walczy z piractwem
W tej sprawie istotne znaczenie mają przepisy dotyczące ochrony praw autorskich. Policja przypomina, że zgodnie z art. 116 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych rozpowszechnianie cudzych utworów bez odpowiedniego uprawnienia może skutkować odpowiedzialnością karną. Za takie działanie grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do dwóch lat.
Warto przy tym zaznaczyć, że nie każda aktywność związana z telewizyjnym programem w internecie oznacza naruszenie prawa. Widzowie mogą przecież komentować występy, dzielić się własnymi opiniami czy rozmawiać o decyzjach jury. Czym innym jest jednak publikowanie własnych przemyśleń, a czym innym udostępnianie cudzej transmisji bez zgody podmiotu, który ma do niej odpowiednie prawa. Właśnie na tę różnicę zwracają uwagę funkcjonariusze.
Cyfrowy Polsat od lat prowadzi działania mające na celu przeciwdziałanie nielegalnemu udostępnianiu swojego sygnału telewizyjnego. Dotyczy to między innymi transmisji Pay-Per-View (PPV), nielegalnego rozpowszechniania programów oraz tak zwanego card sharingu. Spółka angażuje się również w działania branżowe, których celem jest ograniczanie piractwa telewizyjnego.
Firma aktywnie działa w Stowarzyszeniu Dystrybutorów Programów Telewizyjnych „SYGNAŁ”. Organizacja powstała w 2002 roku i zrzesza nadawców oraz dystrybutorów sygnału telewizyjnego. Jej działalność koncentruje się na przeciwdziałaniu kradzieży sygnału i nielegalnemu rozpowszechnianiu treści.
A jak oglądać „Taniec z Gwiazdami”, żeby nie mieć problemów z prawem? Możliwości jest kilka. Program można legalnie oglądać w serwisie Polsat Box Go oraz na platformach internetowych oferujących dostęp do kanału Polsat, takich jak Pilot WP czy Player.
Historia z Gniezna przypomina, że nawet popularność telewizyjnego hitu nie zwalnia z przestrzegania przepisów. Internet daje wiele możliwości dzielenia się emocjami związanymi z ulubionym show, ale nie oznacza to, że każdą treść można swobodnie kopiować i rozpowszechniać.