Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Maja Chwalińska zabrała głos po finale. Niebywałe, co powiedziała po największym sukcesie w karierze
Magdalena Szymańska
Magdalena Szymańska 18.10.2026 16:34

Maja Chwalińska zabrała głos po finale. Niebywałe, co powiedziała po największym sukcesie w karierze

Maja Chwalińska zabrała głos po finale. Niebywałe, co powiedziała po największym sukcesie w karierze
fot. East News

Maja Chwalińska zapisuje na swoim koncie ważne zwycięstwo w Wuhan, a po zakończonym spotkaniu nie kryje radości. Podczas pomeczowej rozmowy na korcie polska tenisistka kieruje kilka słów do zgromadzonych na trybunach chińskich kibiców, doceniając ich obecność i wsparcie. Nie zapomina również o swojej rywalce, której poświęca uwagę w trakcie wywiadu.

Maja Chwalińska zapisała się w statystykach jako dopiero druga zawodniczka od 1990 roku, która dwa pierwsze finały turniejów głównego cyklu osiągnęła na tak wysokim poziomie. Polka dokonała tego, docierając do decydujących spotkań zarówno w Wielkim Szlemie, jak i w imprezie rangi WTA 1000. To wyjątkowe osiągnięcie pokazuje, jak szybko potrafiła przebić się do ścisłej czołówki. Pod tym względem znalazła się w niezwykle wąskim gronie tenisistek.

Chwalińska w finale WTA

Maja Chwalińska rozgrywa turniej życia w Wuhan. Polska tenisistka pokonała już pięć rywalek, w tym Igę Świątek, i awansowała do finału imprezy. O pierwszy tytuł WTA w karierze powalczy z Brytyjką Sonay Kartal. Stawka jest wysoka, bo zwycięstwo oznacza nie tylko prestiżowy triumf, ale również awans w światowym rankingu.

W drodze do decydującego spotkania Chwalińska wyeliminowała kolejno Mayar Sherif, Marie Bouzkovą, Ivę Jović, Marię Sakkari i Igę Świątek. Szczególne znaczenie ma ostatnie z tych zwycięstw, które zapewniło Polce miejsce w finale. W Wuhan zawodniczka potwierdziła, że potrafi rywalizować z tenisistkami ze światowej czołówki. Teraz przed nią ostatni krok do zdobycia trofeum.

Zobacz także: Faworytka jurorów rezygnuje z występu w odcinku "Tańca z Gwiazdami". "Jestem załamana"

 

Chwalińska skoczyła w rankingu

Finał z Sonay Kartal jest dla Polki kolejnym ważnym etapem kariery. Chwalińska zajmuje obecnie 12. miejsce w rankingu WTA, ale triumf w Wuhan pozwoli jej przesunąć się na 11. pozycję. Brytyjka również ma powody do zadowolenia. Kartal została drugą reprezentantką Wielkiej Brytanii, która dotarła do finału turnieju tej rangi. Wcześniej dokonała tego Johanna Konta.

Polka ma już za sobą finał wielkoszlemowego Roland Garros, do którego w czerwcu dotarła jako kwalifikantka. W decydującym spotkaniu przegrała wówczas z Mirrą Andriejewą. 

Zobacz także: Polska gwiazda zrobiła coming out. "Niektóre relacje dojrzewają w ciszy"

Zwycięstwo Chwalińskiej i pierwsze słowa po meczu

Awans do finału w Wuhan ma również historyczny wymiar. Chwalińska jest dopiero drugą zawodniczką od 1990 roku, której dwa pierwsze finały na poziomie głównego cyklu przypadły na turniej wielkoszlemowy i imprezę drugiej najwyższej rangi, czyli obecnie WTA 1000. Wcześniej dokonała tego wyłącznie Francuzka Amélie Mauresmo. W 1998 roku zagrała w finale turnieju w Berlinie, a rok później dotarła do decydującego spotkania Australian Open.

Po zakończonym meczu finałowym w Wuhan Maja Chwalińska  zmierzyła się z Sonay Kartal, a spotkanie zakończyło się zwycięstwem Chwalińska 2:6, 6:4, 6:2.

Po zakończonym meczu Chwalińska podsumowała rozgrywkę takimi słowami skierowanymi do swojej przeciwniczki:

 Przede wszystkim gratulacje dla Sonay za wspaniały tydzień. Jesteś niesamowitą zawodniczką. Miałam okazję obejrzeć kilka twoich meczów i byłam pod wielkim wrażeniem. Życzę ci wszystkiego najlepszego, naprawdę, i jestem pewna, że wspaniałe rzeczy są przed tobą

Następnie podsumowała swój całokształ wyjazdu i to jak dobrze sie na nim czuła:

Chciałabym podziękować wszystkim, którzy sprawili, że ten turniej był możliwy, wszystkim partnerom, sponsorowi tytularnemu, sponsorom, wszystkim sędziom, supervisorowi, dyrektorowi turnieju, chłopcom od podawania piłek, wolontariuszom. Sprawiliście, że czuliśmy się jak w domu, więc myślę, że wszyscy to doceniamy. Chciałabym podziękować mojemu zespołowi, oczywiście moim dwóm trenerom, mojemu fizjoterapeucie za bycie ze mną w tym tygodniu, ale w zasadzie w każdym tygodniu. Kilka osób z pewnością ogląda nas też w domu - dodała

Na koniec padły słowa podziękowania za wsparcie podczas rozgrywek

Na koniec chciałabym podziękować wszystkim, którzy przyszli dzisiaj, ale także w ciągu tygodnia. Byliście niesamowici. Jesteście pasjonatami tenisa i bardzo, bardzo to doceniamy. Dziękuję wam za szalone prezenty, które nam daliście, i za energię. To dla mnie wiele znaczy. Naprawdę podobał mi się czas spędzony tutaj - nadmieniła

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Magdalena Szymańska
O autorze
Magdalena Szymańska
Redaktor Swiatgwiazd

Dziennikarka portalu Swiatgwiazd.pl. Wcześniej przez 6 lat pracowała jako copywriter. Zajmowała się również social media marketingiem i zarządzaniem projektami. Ze Światem Gwiazd związana od 2024 roku.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji