Marta Nawrocka pokazała tatuaż. Ma go w takim miejscu
Marta Nawrocka od czasu objęcia przez Karola Nawrockiego urzędu prezydenta jest bacznie obserwowana przez media. Uwagę przyciągają nie tylko jej stylizacje i oficjalne wystąpienia, ale także drobne szczegóły wyglądu. Jednym z nich jest niewielki tatuaż, którego znaczenie może mieć związek z jej pochodzeniem.
Pierwsza dama przez lata pracowała jako funkcjonariuszka Krajowej Administracji Skarbowej, a po rozpoczęciu przez męża prezydenckiej kadencji jej codzienność zmieniła się diametralnie. Dziś Marta Nawrocka regularnie pojawia się podczas uroczystości państwowych, spotkań z młodzieżą i zagranicznych wizyt. W ostatnich tygodniach odbyła m.in. samodzielną wizytę w Austrii, wzięła udział w Narodowym Czytaniu, a we wrześniu pojawiła się także w wywiadzie dla "Rymanowski Live". Tym razem jednak nie chodzi o kolejne oficjalne wystąpienie, lecz o detal, który można dostrzec przy odpowiednio dobranej stylizacji. Tatuaż pierwszej damy jest niewielki i znacznie bardziej dyskretny niż ozdoby, z których wcześniej zasłynął jej mąż. Co przedstawia i dlaczego właśnie ten motyw?
Marta Nawrocka coraz częściej pojawia się publicznie. Ostatnie tygodnie są dla niej wyjątkowo intensywne
Marta Nawrocka w ostatnim czasie ma naprawdę napięty kalendarz. Jako pierwsza dama regularnie uczestniczy w wydarzeniach związanych z kulturą, sportem, edukacją i działalnością społeczną. We wrześniu pojawiła się między innymi podczas Narodowego Czytania 2026, którego bohaterem były "Dziady" Adama Mickiewicza. Wygłosiła wtedy razem z mężem wystąpienie inaugurujące wydarzenie.
Kilka dni później pierwsza dama udała się do Austrii. Była to jej trzecia samodzielna zagraniczna podróż w tej roli, po wcześniejszych wizytach w Paryżu i Waszyngtonie. Wzięła udział w uroczystościach związanych z 343. rocznicą odsieczy wiedeńskiej oraz wydarzeniach na Kahlenbergu.
Marta Nawrocka pojawiła się również na dożynkach w Tryńczy, gdzie spotkała się z uczestnikami konkursu na najładniejszy wieniec dożynkowy. Jej aktywność nie ogranicza się jednak do oficjalnych uroczystości. Pierwsza dama angażuje się także w inicjatywy skierowane do młodzieży i sportowców. Pod koniec sierpnia spotkała się z młodymi podczas wydarzenia Przyszłość.pl, a wcześniej wspierała zawodniczki podczas Podkarpackiego Festiwalu Piłki Nożnej Kobiecej.
We wrześniu Marta Nawrocka udzieliła także pierwszego wywiadu na kanale YouTube. W programie "Rymanowski Live" opowiadała między innymi o tym, jak zmieniło się jej życie po przeprowadzce do Pałacu Prezydenckiego. Rozmowa pokazała, że zainteresowanie jej osobą obejmuje dziś naprawdę każdy szczegół — również kwestie związane z wyglądem.
I właśnie jeden z takich szczegółów od pewnego czasu przyciąga uwagę. Nie chodzi jednak o kolejną kreację czy biżuterię, ale o coś znacznie bardziej trwałego.
Zobacz też: To dlatego teściowa nie pojawiła się na ślubie Chajzera. Oto szczegóły ich konfliktu

Karol Nawrocki ma kilka tatuaży. Wśród wzorów pojawiają się piłka nożna, patriotyzm i religia
O tatuażach Karola Nawrockiego zrobiło się głośno jeszcze przed jego wyborem na prezydenta. Media zwracały uwagę na wzory widoczne na archiwalnych zdjęciach i nagraniach, szczególnie wtedy, gdy przyszły prezydent występował w T-shircie. Temat wracał także w czasie kampanii wyborczej.
Jednym z najczęściej opisywanych wzorów był herb Chelsea FC, który — według wcześniejszych doniesień — znajdował się na klatce piersiowej Nawrockiego. Z czasem tatuaż miał zostać usunięty lub zastąpiony innym wzorem. Sam Nawrocki mówił w rozmowie z RMF FM, że na jego skórze nie ma już tatuażu Chelsea.
W jego przypadku pojawiają się również motywy związane z Polską. Media opisywały polskiego orła i biało-czerwoną flagę, a także fragment modlitwy: "Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie". Plejada informowała ponadto o dużym tatuażu na plecach, który ma być związany z Lechią Gdańsk.
To właśnie sportowe motywy są jednym z charakterystycznych elementów opisywanej kolekcji. Nawrocki od lat jest kojarzony z Gdańskiem i kibicowaniem Lechii, dlatego tatuaże związane z piłką nożną nie są w jego przypadku przypadkowym dodatkiem do wizerunku.
Co ciekawe, okazuje się, że tatuażowa historia rodziny prezydenckiej nie kończy się na Karolu Nawrockim. Jego żona również ma trwały wzór na skórze, choć zdecydowała się na zupełnie inną estetykę. Jej tatuaż jest mały, minimalistyczny i zdecydowanie łatwiej go przeoczyć.
Właśnie dlatego przez długi czas pozostawał na drugim planie. Dopiero zdjęcia i nagrania, na których Marta Nawrocka miała odsłoniętą kostkę, pozwoliły dostrzec szczegół. I tutaj zaczyna się najbardziej interesująca część tej historii.
Zobacz też: Zapytali Mandarynę, ile dostaje za udział w "TzG". Odpowiedziała wprost | Świat Gwiazd
Marta Nawrocka ma subtelny tatuaż. Ten symbol może nawiązywać do jej pomorskich korzeni
Tatuaż Marty Nawrockiej znajduje się nad kostką lewej nogi. Pierwsza dama wybrała niewielki, minimalistyczny wzór, który można dostrzec przede wszystkim wtedy, gdy zakłada spodnie odsłaniające dolną część nogi. To właśnie podczas publicznych wystąpień fotoreporterzy i internauci zwrócili uwagę na charakterystyczny symbol.
Wzorem jest kotwica. Motyw jest naprawdę dyskretny i zdecydowanie różni się od większych tatuaży, które ma jej mąż. Nie wiadomo jednak, czy Marta Nawrocka zdecydowała się na niego z konkretnego, osobistego powodu. Znaczenie można jedynie interpretować.
O tatuaż Plotek zapytał Dominikę Gajewską, tatuatorkę znaną w sieci jako @gaja_tat. Ekspertka zwróciła uwagę przede wszystkim na pochodzenie prezydenckiej pary.
Z tego, co się orientuję, to pan Nawrocki jest z Gdańska, pani Nawrocka również jest z Pomorza, więc być może tatuaż nawiązuje do jej pochodzenia, bo kotwica bezpośrednio właśnie z morzem się kojarzy. Ogólnie to bardzo popularny motyw tatuażu.
To oczywiście tylko możliwa interpretacja. Sama Marta Nawrocka publicznie nie wyjaśniła, dlaczego wybrała właśnie kotwicę. Symbol może kojarzyć się z morzem, Pomorzem, Gdańskiem, ale w świecie tatuażu bywa też odczytywany jako znak stabilności, przywiązania czy zakorzenienia.
Ekspertka zwróciła również uwagę na jego niewielki rozmiar i subtelność.
Nie uważam, żeby tatuaże były czymś złym w przestrzeni publicznej, a na pewno tak mały i subtelny wzór nie powinien szczególnie wzbudzać sensacji, nawet jeśli ma go pierwsza dama.
I trudno nie zauważyć, że właśnie dyskrecja jest tutaj słowem kluczowym. Marta Nawrocka ma tatuaż, ale przez większość czasu można go po prostu nie zauważyć. Wystarczy jednak krótsza nogawka, odpowiednie ujęcie aparatu i niewielka kotwica znów staje się jednym z tych szczegółów, które natychmiast przyciągają uwagę.

Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert: