Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Lifestyle > Mąż Koprowskiej zakpił z badania wariografem. Potem został przyłapany przez policję
Agata Piszczek
Agata Piszczek 08.10.2026 21:54

Mąż Koprowskiej zakpił z badania wariografem. Potem został przyłapany przez policję

Mąż Koprowskiej zakpił z badania wariografem. Potem został przyłapany przez policję
fot. FB

Mąż zaginionej Emilii Koprowskiej zabrał głos po badaniu wariografem. Jego wpisy w mediach społecznościowych szybko przyciągnęły uwagę, zwłaszcza że w jednym z nich odniósł się do krążących w sieci teorii dotyczących sprawy. Niedługo później śledczy wykonali czynności, które nadały jego słowom zupełnie nowy kontekst.

 

Krystian Koprowski od początku sprawy jest aktywny w internecie i regularnie komentuje informacje dotyczące zaginięcia żony. Tym razem opowiedział o swoim pobycie na komendzie i samym badaniu wariografem. Nie zabrakło przy tym żartów, które część internautów mogła odebrać jako zaskakujące w obliczu powagi sytuacji.

 

Emilia Koprowska zaginęła po festiwalu. Mąż od początku aktywnie komentuje sprawę

Emilia Koprowska zaginęła 30 sierpnia w Darłowie. 37-latka przebywała tam z mężem podczas festiwalu muzyki techno „ZEN Wydm”. Z policyjnego komunikatu wynika, że kobieta w pewnym momencie oddaliła się w nieznanym kierunku i od tamtej pory nie wróciła do domu ani nie skontaktowała się z rodziną. Policja opublikowała jej rysopis i prowadziła szeroko zakrojone poszukiwania.

Według relacji pojawiających się w mediach przed zaginięciem między małżonkami doszło do kłótni. Krystian Koprowski od początku angażował się w poszukiwania żony, a także aktywnie komentował sprawę w internecie. Założył nawet facebookową grupę poświęconą zaginięciu Emilii, gdzie odpowiadał na pytania internautów i publikował informacje dotyczące poszukiwań.

W sprawie pojawiały się kolejne informacje dotyczące zabezpieczonych przedmiotów i urządzeń. Policja analizowała m.in. dane z telefonów, laptopów i tabletów. 23 września prokuratura wszczęła śledztwo, przejmując formalny nadzór nad działaniami funkcjonariuszy. Śledczy zaznaczali, że sprawdzają różne wersje wydarzeń, a w przestrzeni publicznej pojawia się także sporo niepotwierdzonych informacji. 

Do tej pory Emilii nie odnaleziono. W trakcie poszukiwań zabezpieczono m.in. jej telefon oraz plecak. Dla śledczych kluczowe pozostaje ustalenie, co dokładnie wydarzyło się po ostatnim potwierdzonym kontakcie z kobietą. Jej mąż nie usłyszał zarzutów i pozostaje osobą współpracującą ze śledczymi.

Zobacz też: Miała dusić swojego 12-letniego syna. Poważne oskarżenia wobec ulubienicy Polaków. Córka zeznaje | Świat Gwiazd

Mąż Koprowskiej zakpił z badania wariografem. Potem został przyłapany przez policję
fot. Facebook, Emilia Koprowska

Krystian Koprowski przeszedł wariograf. Badanie trwało kilka godzin

Jednym z najbardziej komentowanych wątków stało się badanie wariografem męża zaginionej. Krystian Koprowski wcześniej deklarował, że jest gotów poddać się takiej procedurze. Początkowo policja informowała, że nie ma podstaw do przeprowadzania wariografu, ponieważ prowadzone były wówczas poszukiwania, a nie formalne śledztwo. Sytuacja zmieniła się po wszczęciu postępowania przez prokuraturę.

6 października Koprowski stawił się w Komendzie Miejskiej Policji w Koszalinie i rzeczywiście przeszedł badanie. Trwało ono kilka godzin. Co istotne, procedura została przeprowadzona na jego wniosek. Prokuratura zaznaczała wcześniej, że wynik wariografu będzie miał charakter pomocniczego dowodu procesowego. Nie oznacza to więc, że samo badanie przesądzi o tym, czy ktoś mówi prawdę, czy kłamie. 

Na opinię biegłego trzeba jeszcze poczekać. Według najnowszych informacji może to potrwać nawet kilka tygodni. Na razie śledczy nie znają więc oficjalnego wyniku badania, a wszelkie internetowe interpretacje należy traktować wyłącznie jako spekulacje. 

Sam Koprowski po wyjściu z komendy zdecydował się jednak opowiedzieć o badaniu swoim obserwatorom. I zrobił to w dość nietypowym stylu. Zamiast skupiać się wyłącznie na poważnym charakterze czynności, zaczął żartować z tego, co działo się podczas wielogodzinnego pobytu na komendzie.

Choć wariograf był dla mnie naprawdę dużym wysiłkiem — tak dużym, że parę razy zasnąłem i musieli mnie wybudzać — chyba nic złego się nie stało. Organizm po prostu uznał, że pora na drzemkę. Przepraszam też pracowników za wyjedzenie paru rzeczy z pokoju. Granola była spoko, ale następnym razem kupcie lepszą. Jogurt — w miarę. Kuba malinowy daje radę. A cukierki? Krówka z adwokatem chyba była najlepsza. Badanie za mną. Na wynik czekam, a za poczęstunek dziękuję — granola do poprawy.

Wpis szybko zwrócił uwagę internautów, bo pojawił się w bardzo poważnym momencie sprawy. Tymczasem kolejne wydarzenia sprawiły, że jeden z jego żartów nabrał szczególnego kontekstu.

Zobacz też: Reakcja Ireny Santor na diagnozę raka. To powiedziała lekarzom | Świat Gwiazd

Najpierw żarty o narkotykach, potem przeszukanie domu. Policja zabezpieczyła trzy tabletki

W kolejnym wpisie Krystian Koprowski odniósł się do krążących w sieci teorii. Jego zdaniem internauci potrafią z kilku zdjęć, komentarzy czy niejasnych informacji stworzyć rozbudowaną historię. I właśnie w tym kontekście pojawił się jego dość osobliwy żart dotyczący narkotyków.

Jeszcze chwila i internetowe śledztwo zabezpieczy w tej szopie cały katalog sensacji: MDMA, dwie lufy, drona, telefony, tablet, maść, a może nawet tajne dokumenty i ukryty nadajnik. White Widow, oczywiście — najlepiej od razu na receptę, z pieczątką, numerem seryjnym i instrukcją obsługi. W sieci wystarczy kilka niejasnych zdjęć, urwany komentarz i odrobina wyobraźni, żeby zwykła szopa zamieniła się w centrum międzynarodowej operacji. Każdy kolejny „dowód” zaczyna żyć własnym życiem, a domysły szybko przedstawia się jako fakty. Gdy kończą się informacje, zaczyna się dopisywanie scenariusza. A im mniej wiadomo, tym bardziej rozbudowana bywa opowieść.

Wpis miał być komentarzem do internetowych domysłów. Problem w tym, że kilka dni później policja rzeczywiście przeszukała dom Koprowskiego. Prokuratura potwierdziła, że czynność miała bezpośredni związek ze śledztwem dotyczącym zaginięcia Emilii. Podczas przeszukania funkcjonariusze zabezpieczyli trzy tabletki narkotyków. 

To ważne rozróżnienie: prokuratura nie podała, jaki był rodzaj zabezpieczonych substancji, dlatego nie można na podstawie oficjalnych informacji stwierdzić, że chodziło o MDMA czy „White Widow”, o których pisał Koprowski. Nie wiadomo również, czy tabletki miały jakikolwiek związek z zaginięciem Emilii. Rzeczniczka prokuratury podkreśliła, że nie była to znacząca ilość — chodziło o trzy tabletki. 

Na razie nie ma też informacji o przełomie w poszukiwaniach. Wynik wariografu nadal nie jest znany, a śledczy wykonują kolejne czynności. Prokuratura zaznacza, że w przestrzeni publicznej pojawia się wiele informacji, także nieprawdziwych, ale wszystkie sygnały trzeba sprawdzić. 

Czyli internetowy żart i późniejsze ustalenia policji znalazły się obok siebie w wyjątkowo nietypowym momencie. Jedno pozostaje jednak niezmienne: trzy zabezpieczone tabletki nie wyjaśniają, gdzie jest Emilia Koprowska.

Mąż Koprowskiej zakpił z badania wariografem. Potem został przyłapany przez policję
fot. screen TVN, Krystian Koprowski
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Agata Piszczek
O autorze
Agata Piszczek
Redaktor Swiatgwiazd

Dziennikarka serwisu 

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji