Nie żyje Jakub Tymiński. "Jego odejście jest bolesną stratą"
W październiku 2026 roku zmarł 25-letni strażak i reprezentant Polski w kickboxingu, który przez wiele miesięcy walczył o życie po poważnym wypadku. Informację o jego śmierci przekazali koledzy ze służby, publikując poruszające pożegnanie. Młody sportowiec miał na koncie sukcesy na krajowych i międzynarodowych zawodach, a poza ringiem angażował się w pomoc innym.
Za tą wiadomością kryje się historia młodego człowieka, który łączył wymagającą służbę z pasją do sportów walki. Codzienność opierała się na dyscyplinie, treningach i gotowości do podejmowania kolejnych wyzwań. Styczniowy wypadek nagle przerwał tę drogę i rozpoczął wielomiesięczną walkę o zdrowie. Bliscy oraz osoby z jego otoczenia szukali sposobów, by zapewnić mu dalsze leczenie i rehabilitację. Po miesiącach oczekiwania nadeszła wiadomość, której obawiali się najbliżsi.
Październik 2026 przyniósł kolejne pożegnania w świecie sportu
Październik 2026 roku przyniósł informacje o śmierci kilku osób związanych ze sportem. Wśród nich znaleźli się byli reprezentanci, utytułowani zawodnicy oraz trenerzy, którzy przez lata pracowali na rzecz swoich dyscyplin. Każdy z nich zapisał się w historii sportu w inny sposób.
4 października zmarł Franciszek Ślązak. Miał 87 lat i przez dziesięciolecia był związany z wałbrzyskim podnoszeniem ciężarów. Swoją drogę sportową rozpoczął jako zawodnik, a później został trenerem sekcji ciężarowej Zagłębia Wałbrzych. Wychował medalistów i rekordzistów Polski, reprezentantów kraju oraz uczestników mistrzostw Europy i świata. Prowadzony przez niego klub wielokrotnie znajdował się w czołówce klasyfikacji sportowej Dolnego Śląska, a także wywalczył awans do ogólnopolskiej pierwszej ligi.
6 października Polski Związek Piłki Nożnej poinformował o śmierci Jacka Ziobera. Były reprezentant Polski miał 60 lat. Urodził się 18 listopada 1965 roku w Łodzi i był wychowankiem ŁKS-u, z którym w 1983 roku zdobył mistrzostwo Polski juniorów. W pierwszej drużynie łódzkiego klubu rozegrał 202 mecze i strzelił 26 goli. W 1990 roku otrzymał tytuł Piłkarza Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Występował również we francuskim Montpellier HSC i hiszpańskiej Osasunie Pampeluna. W reprezentacji Polski rozegrał 46 spotkań, zdobywając osiem bramek. Po zakończeniu kariery zawodniczej pracował jako trener, między innymi prowadząc reprezentację Polski w piłce nożnej plażowej. Był także ekspertem i komentatorem telewizyjnym.
9 października zmarł Mike Ditka, legenda amerykańskiego futbolu. Miał 86 lat. Najpierw odnosił sukcesy jako zawodnik ligi NFL, a później został trenerem Chicago Bears. Największym osiągnięciem jego kariery szkoleniowej było poprowadzenie zespołu do zwycięstwa w Super Bowl XX, po sezonie 1985. W 1988 roku został włączony do Pro Football Hall of Fame, co potwierdziło jego znaczenie dla historii tej dyscypliny. Po zakończeniu pracy trenerskiej pozostawał związany ze sportem jako komentator i osobowość telewizyjna.
Sprawdź także: To jednak nie były plotki o Danielu Nawrockim. Smutne wieści się potwierdziły

Jakub Tymiński nie żyje. Przez dziewięć miesięcy walczył o życie po tragicznym wypadku
Jakub Tymiński pracował w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej nr 4 Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Bydgoszczy. Był również związany z Ochotniczą Strażą Pożarną Bydgoszcz-Fordon. Służba wymagała od niego gotowości do działania w sytuacjach zagrożenia, a jego codzienność uzupełniały treningi i starty w zawodach sportowych. W styczniu 2026 roku doszło jednak do wypadku, który na wiele miesięcy zmienił życie jego oraz najbliższych.
19 stycznia 2026 roku 25-latek doznał poważnego uszkodzenia pnia mózgu. To struktura odpowiedzialna między innymi za podstawowe funkcje życiowe organizmu. Po wypadku mężczyzna trafił do szpitala, gdzie pozostawał pod opieką lekarzy. Jego rodzina i przyjaciele starali się zapewnić mu odpowiednie leczenie oraz rehabilitację neurologiczną. W kwietniu uruchomiono internetową zbiórkę, która miała pomóc sfinansować dalszą walkę o zdrowie.
Apel o wsparcie spotkał się z odzewem osób, które chciały pomóc młodemu strażakowi. Zebrane pieniądze miały zostać przeznaczone na specjalistyczną opiekę i rehabilitację. Według informacji opublikowanych przez media wpłaty przekroczyły 113 tys. zł. Mimo wielomiesięcznego leczenia Jakub Tymiński zmarł 11 października 2026 roku. Wiadomość o jego śmierci przekazali koledzy ze straży pożarnej:
(…) Kuba był związany z naszą jednostką od 2024 roku. Jako mieszkaniec Fordonu, oprócz służby zawodowej, z oddaniem angażował się również w działalność ochotniczą, niosąc pomoc innym.
W kwietniu informowaliśmy o wypadku, w którym Kuba doznał bardzo poważnych obrażeń. Mimo udzielonej pomocy medycznej i długiej hospitalizacji wczoraj nad ranem odszedł na wieczną służbę.
Rodzinie i bliskim, kolegom z JRG nr 4 oraz wszystkim, którzy mieli okazję znać Kubę, składamy najszczersze wyrazy współczucia. W tych trudnych chwilach łączymy się z Wami w bólu.
Kuba, na zawsze pozostaniesz w naszej pamięci.
Sprawdź także: Nie żyje znany krakowski muzyk. “Jacku walczyłeś do samego końca”
Jakub Tymiński był reprezentantem Polski w kickboxingu. Zdobywał medale i puchary
Tymiński był zawodnikiem bydgoskiego klubu Hunter Gym. Trenował kickboxing od 2016 roku i startował między innymi w formule K-1. Wieloletnie treningi pozwoliły mu zdobywać doświadczenie i osiągać wyniki, dzięki którym znalazł się w gronie reprezentantów Polski.
W jego sportowym dorobku znalazł się srebrny medal mistrzostw Polski w formule K-1. Był także zdobywcą Pucharu Polski oraz Pucharu Świata Juniorów. Sukcesy te potwierdzały jego pozycję w środowisku kickboxingu i stanowiły efekt regularnej pracy nad umiejętnościami.
W przypadku Tymińskiego sport pozostawał ważną częścią życia obok pracy w straży pożarnej. Obie aktywności wymagały zaangażowania i gotowości do podejmowania wyzwań, choć każda z nich miała inny charakter.
Pożegnanie opublikował również Polski Związek Kickboxingu. W przekazanych kondolencjach zwrócono się do rodziny i bliskich zmarłego, a także podziękowano za wspólnie spędzony czas:
Z głębokim smutkiem i ogromnym żalem żegnamy Jakuba Tymińskiego, utytułowanego zawodnika, naszego kolegę i przyjaciela. Jego odejście jest bolesną stratą dla naszej sportowej społeczności i wszystkich, którzy mieli okazję poznać Kubę.
Sport połączył nasze drogi, dając nam wspólne emocje, przeżycia i wspomnienia, które dziś nabierają szczególnego znaczenia.
Łączymy się w bólu z Rodziną, Przyjaciółmi i Bliskimi Kuby. Składamy najszczersze kondolencje oraz wyrazy głębokiego współczucia.
W tych trudnych chwilach jesteśmy z Wami myślami.
Kuba, dziękujemy za wspólnie spędzony czas i chwile, które na zawsze pozostaną w naszej pamięci.
Spoczywaj w pokoju.