Nie żyje uwielbiany polski muzyk. Zaledwie 3 dni przed śmiercią dał swój ostatni koncert
Mieczysław Wróbel, założyciel i lider Mietek Blues Band, zmarł 21 października 2026 roku w wieku 72 lat. Legendarny muzyk przez ponad 50 lat występował na scenie i współtworzył historię polskiego bluesa. Jeszcze trzy dni przed śmiercią spotkał się z publicznością podczas koncertu w Gdyni.
Śmierć Mieczysława Wróbla to ogromna strata dla polskiej sceny bluesowej. Lider Mietek Blues Band przez lata zdobywał sympatię słuchaczy, a jego zespół na stałe zapisał się w historii tego gatunku. Co szczególnie poruszające, artysta niemal do samego końca pozostawał aktywny i nie zrezygnował z kontaktu z publicznością. Teraz fani żegnają muzyka, który przez dekady dzielił się z nimi swoją pasją.
Nie żyje Mieczysław Wróbel. Muzycy Mietek Blues Band przekazali smutną wiadomość
To bardzo smutny dzień dla polskiego środowiska bluesowego. Mieczysław Wróbel, znany fanom jako Mietek, przez dekady budował swoją muzyczną pozycję, a jego nazwisko stało się nierozerwalnie związane z zespołem Mietek Blues Band. Wiadomość o jego śmierci pojawiła się 21 października 2026 roku i poruszyła osoby, które przez lata śledziły działalność formacji.
Muzycy nie ukrywali, że odejście lidera było dla nich ogromnym ciosem. W pożegnalnym wpisie podkreślili, że wiadomość przyszła niespodziewanie. Nie zabrakło również słów skierowanych do rodziny artysty oraz wszystkich tych, którzy cenili go zarówno za muzykę, jak i za wieloletnią obecność na scenie.
Niestety, dziś odszedł od nas założyciel i lider zespołu - Mietek Wróbel. Wiadomość przyszła jak grom. Składamy najszczersze wyrazy współczucia rodzinie i wszystkim, którzy jak my kochali i cenili Mietka.
Ten krótki komunikat mówi wiele o więzi, jaka łączyła muzyków z człowiekiem stojącym na czele grupy przez niemal całe jej istnienie. Wróbel nie był jedynie liderem z nazwy. Był jedną z osób, które nadawały zespołowi kierunek i przez lata dbały o to, by blues pozostawał ważną częścią muzycznego krajobrazu Pomorza.
Dla fanów ta wiadomość jest tym bardziej bolesna, że artysta niemal do samego końca pozostawał aktywny. Nie był muzykiem, który dawno pożegnał się z publicznością i odszedł w ciszy. Jeszcze niedawno można było zobaczyć go na scenie, a jego ostatni koncert odbył się zaledwie trzy dni przed śmiercią.
Zobacz też: Agata Kulesza o swojej orientacji. Fani przez lata nie mieli pojęcia | Świat Gwiazd

Ponad 50 lat na scenie. Mietek Blues Band zapisał się w historii polskiego bluesa
Historia Mietek Blues Band rozpoczęła się w 1976 roku w Gdańsku, przy klubie studenckim Medyk. Zespół założył Mieczysław Wróbel, a wśród współtwórców formacji znalazł się także wokalista i harmonijkarz Zbigniew Łaski. Od początku muzykom przyświecała miłość do bluesa, która z czasem przerodziła się w wieloletnią sceniczną przygodę. W przypadku Wróbla trwała ona ponad pół wieku.
Grupa pojawiała się na ważnych wydarzeniach muzycznych w Polsce, w tym na festiwalach Rawa Blues, Jazz Jantar, Jarocin i Summer Jazz Days. Dla zespołu istotnym momentem był również występ przed legendarnym B.B. Kingiem w Sopocie w 2000 roku. Takie spotkania pokazywały, że polski blues ma własny charakter, wierną publiczność i artystów, którzy potrafią z powodzeniem odnaleźć się na dużych scenach.
Mietek Blues Band nie ograniczał się przy tym do koncertów. W 1996 roku ukazał się debiutancki album formacji, „Tribute to the Blues”, będący hołdem dla wielkich postaci tego gatunku. Dwa lata później muzycy wydali płytę „Road”, a w 2002 roku do ich dyskografii dołączyły „Zwykłe słowa”.
Ważnym punktem w historii zespołu było również nagranie koncertu w Radiu Gdańsk w 2009 roku. Wydawnictwo „Mietek Blues Band - 30 Years Have Passed Members Meeting” ukazało się na CD i DVD, a następnie otrzymało nominację do Fryderyka. Było to symboliczne podsumowanie trzech dekad wspólnego grania.
Zespół bywał nazywany „szkołą bluesa”, ponieważ kolejni muzycy z Pomorza i innych regionów Polski mogli rozwijać się w jego otoczeniu. Wróbel pomagał podtrzymywać tę tradycję, a jego wieloletnia działalność sprawiła, że dla wielu słuchaczy stał się jednym z rozpoznawalnych przedstawicieli polskiej sceny bluesowej.
Zobacz też: Gwiazda “TzG” ogłosiła ciąże. Gratulacje od fanów zalały sieć | Świat Gwiazd
Ostatni koncert zagrał zaledwie trzy dni przed śmiercią. Do końca był związany z muzyką
Wiadomość o śmierci Mieczysława Wróbla szczególnie porusza ze względu na to, jak niewiele czasu minęło od jego ostatniego spotkania z publicznością. Muzyk wystąpił po raz ostatni zaledwie trzy dni przed śmiercią, która nastąpiła 21 października 2026 roku. Oznacza to, że jeszcze w ostatnich dniach życia pozostawał blisko tego, co przez dekady stanowiło jeden z najważniejszych elementów jego codzienności.
Wcześniej, kilka tygodni przed odejściem, pojawił się na Gdynia Blues Festival. Pod koniec sierpnia wystąpił także ze swoim zespołem w Studiu Koncertowym Radia Gdańsk. Te wydarzenia przypominają, że historia Wróbla nie była wyłącznie opowieścią o dawnych sukcesach, nagraniach i festiwalach. Artysta nadal spotykał się ze słuchaczami i uczestniczył w koncertowym życiu zespołu.
Jego działalność nie ograniczała się zresztą do jednej dziedziny. Mieczysław Wróbel spełniał się również jako malarz, pokazując, że twórcza energia może znajdować ujście w różnych formach sztuki. Muzyka i malarstwo pozwalały mu rozwijać artystyczną wrażliwość, choć to właśnie blues przyniósł mu największą rozpoznawalność.
Ponad pięć dekad na scenie to dorobek, którego nie da się sprowadzić do kilku płyt czy najważniejszych występów. To także lata prób, spotkań z publicznością, wspólnego grania i budowania zespołowej historii. W przypadku Mietek Blues Band szczególne znaczenie miała ciągłość: formacja przez lata pozostawała obecna na polskiej scenie, a jej lider był jednym z filarów tej działalności.
Odejście Wróbla zamyka ważny rozdział w historii gdańskiego bluesa. Pozostają po nim nagrania, koncertowe wspomnienia i muzyka, dzięki której kolejne pokolenia mogły odkrywać ten gatunek. Dla fanów, przyjaciół i zespołowych kolegów będzie to przede wszystkim strata człowieka, który przez większość swojego życia dzielił się z innymi tym, co kochał najbardziej.