Nowa hipoteza w sprawie zaginięcia Emilli Koprowskiej. Rodzina odrzuca scenariusz
Nadal nie wiadomo, co stało się z Emilią Koprowską z Koszalina. Wśród możliwych wersji pojawił się także wątek zagraniczny. Śledczy nie wykluczają go oficjalnie, jednak rodzina 37-latki uważa, że taki przebieg wydarzeń jest praktycznie niemożliwy. Brat zaginionej wskazuje na szczególnie ważny powód.
Emilia Koprowska przed zaginięciem była związana z mężem, z którym miała wcześniej wyjeżdżać do Niemiec. Informacje o tych podróżach pojawiały się w mediach społecznościowych, dlatego internauci zaczęli zastanawiać się, czy kobieta mogła ponownie opuścić Polskę. Rozważano zarówno dobrowolny wyjazd, jak i możliwość przymusowego przewiezienia jej za granicę.
Emilia Koprowska mogła wyjechać za granicę?
Wątek zagraniczny jest jedną z hipotez pojawiających się w sprawie zaginięcia Emilii Koprowskiej. Policja nie wykluczyła oficjalnie żadnego scenariusza, dlatego również możliwość opuszczenia przez kobietę Polski pozostaje przedmiotem rozważań.
Na ten moment nie ma jednak dowodów, które potwierdzałyby, że 37-latka rzeczywiście wyjechała z kraju. Sama obecność informacji o wcześniejszych podróżach do Niemiec nie przesądza przecież o tym, co mogło wydarzyć się po jej zaginięciu.
To właśnie ten element sprawy sprawił, że temat zaczął szerzej pojawiać się w dyskusjach internautów. W sieci rozpatrywano różne możliwości, w tym dobrowolny wyjazd Emilii oraz scenariusz, w którym miałaby zostać wywieziona wbrew swojej woli.
Zobacz też: Tak głosowali widzowie "TzG". Zaskakująca zmiana, teraz oni są faworytami | Świat Gwiazd
Rodzina Emilii stanowczo odrzuca tę wersję
Bliscy zaginionej nie wierzą jednak, że Emilia mogła świadomie zdecydować się na wyjazd i pozostawienie dotychczasowego życia. Jurek Pałasz, brat 37-latki, w rozmowie z „Faktem” podkreślił, że rodzina w ogóle nie bierze takiego scenariusza pod uwagę.
Dla najbliższych kluczowe znaczenie ma syn Emilii. Jak przekonuje jej brat, kobieta była z nim bardzo związana i nie zdecydowałaby się dobrowolnie zniknąć bez kontaktu z dzieckiem.
W ogóle nie bierzemy tego pod uwagę. To wręcz nieprawdopodobne. Emilia nie zrobiłaby tego swojemu ukochanemu synkowi. Nie zostawiłaby go- mówi w rozmowie z "Faktem" Jurek Pałasz, brat zaginionej 37-latki.
Rodzina patrzy więc na zaginięcie przede wszystkim przez pryzmat tego, co wiadomo o życiu 37-latki przed jej zniknięciem. Z ich perspektywy dobrowolny wyjazd za granicę nie pasuje do sytuacji, w której znalazła się Emilia.
Zobacz też: Dlaczego córka Anny Samusionek była w domu dziecka? | Świat Gwiazd
Nie ma śladów porwania
Również wersja zakładająca przymusowe wywiezienie Emilii nie znajduje obecnie potwierdzenia w dostępnych informacjach. Nie ujawniono żadnych śladów wskazujących na to, że kobieta została porwana i przewieziona poza granice Polski.
To sprawia, że zagraniczny trop pozostaje na razie jedynie jedną z rozpatrywanych możliwości. Śledczy nie wykluczają go, ale jednocześnie brak dowodów na wyjazd Emilii nie pozwala uznać tej hipotezy za potwierdzoną.
Dla rodziny sprawa wciąż pozostaje przede wszystkim pytaniem o to, co wydarzyło się z 37-latką. Jej bliscy nie ustają w poszukiwaniach i liczą na informacje, które pozwolą ustalić, gdzie obecnie znajduje się Emilia Koprowska i co stało się z nią po zaginięciu.