Nowe informacje ws. Emilii Koprowskiej. Zaginięcie powiązano z inną sprawą
Poszukiwania Emilii Koprowskiej, która zaginęła w Darłowie po kłótni z mężem, wciąż nie przyniosły odpowiedzi na pytanie, co się z nią stało. Od zaginięcia kobiety minęło już półtora miesiąca, jednak nadal nie udało się ustalić miejsca jej pobytu. Sprawa pozostaje niewyjaśniona, a najnowsze doniesienia wskazują, że pod uwagę brany jest nowy, zaskakujący scenariusz. Czy ta hipoteza pomoże rozwikłać tajemnicę zaginięcia Emilii?
Emilia Koprowska zaginęła 30 sierpnia 2026 roku podczas festiwalu muzyki techno „ZEN Wydm” w Darłowie. Od tego czasu sprawa jest przedmiotem działań śledczych. Koszalińska prokuratura, we współpracy z biurem detektywistycznym, analizuje dostępne informacje i weryfikuje kolejne tropy w regionie.
Zaginięcie Emilii Koprowskiej. Detektyw wskazuje na sprawę sprzed lat
Emilia Koprowska zaginęła 30 sierpnia w Darłowie, gdzie przebywała z mężem na festiwalu techno „ZEN Wydm”. Od tamtej pory nie udało się odnaleźć 37-latki. W trakcie poszukiwań odnaleziono między innymi jej telefon oraz plecak, jednak los kobiety pozostaje nieznany. Sprawą zajmują się służby, a w poszukiwania zaangażowali się również detektywi Maja i Krzysztof Rutkowscy.
Prokuratura wraz z policją przesłuchuje konkretnych świadków związanych ze sprawą. Na razie, ze względu na dobro śledztwa nie mogę ujawnić, jacy to świadkowie - powiedziała w rozmowie z o2.pl prok. Ewa Dziadczyk z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie
Według przekazanych informacji zaginięcie nastąpiło po kłótni z mężem. Mężczyzna miał na własny wniosek poddać się badaniu wariografem. Sam fakt przeprowadzenia takiego badania nie przesądza jednak o przebiegu zdarzeń ani o odpowiedzialności którejkolwiek osoby. Na tym etapie najważniejsze pozostaje ustalenie, co stało się z zaginioną kobietą i gdzie może przebywać.
Potwierdzam, że doszło do badania wariografem. To jednak dla nas dowód pomocniczy. Na razie nie możemy ocenić badania. Musi zostać przeanalizowane przez biegłego - wyjaśniła w rozmowie z o2.pl przedstawicielka koszalińskiej prokuratury
Zobacz także: Małgorzata Rozenek ujawniła prawdę o bolesnym rozstaniu z Radziem na planie programu. Ludzie pojęcia nie mieli

Maja Rutkowski przypomina sprawę Michała Stachowicza
Detektyw Maja Rutkowski w rozmowie z „Faktem” zwróciła uwagę na inną sprawę zaginięcia z okolic Darłowa. Chodzi o Michała Stachowicza, który zaginął w noc sylwestrową z 31 grudnia 2011 r. na 1 stycznia 2012 r. Mężczyzna bawił się w jednym z klubów, a następnie wyszedł z lokalu. Kiedy nie wrócił do domu, jego rodzice powiadomili służby.
Zaczęłam się zastanawiać, czy w obu sprawach mogą występować okoliczności, które zasługują na ponowną, szczegółową analizę. Mówimy o dwóch zaginięciach związanych z tym samym nadmorskim rejonem, a w sprawie Emilii pojawiają się wątki i informacje, które moim zdaniem wymagają dokładnego sprawdzenia również w kontekście wcześniejszych wydarzeń - tłumaczy Maja Rutkowski
Policyjny pies podjął trop prowadzący na plażę w Darłowie, ale dalsze poszukiwania nie przyniosły rozstrzygnięcia. Jakiś czas później znaleziono tam fragmenty ludzkich kości przedramienia i dłoni. Badania DNA potwierdziły, że należały do Michała Stachowicza. Początkowo prokuratura umorzyła śledztwo, uznając, że do śmierci mężczyzny nikt się nie przyczynił. Po zażaleniu rodziny decyzja została zmieniona, jednak postępowanie ostatecznie zamknięto. Uznano, że na kościach nie było śladów przemocy, natomiast widoczne były oznaki długotrwałego przebywania w wodzie. Przyjęto więc, że mężczyzna utonął. Okoliczności jego zaginięcia i śmierci nie zostały jednak w pełni wyjaśnione.
Dostrzegłam pewne punkty, które uznałam za na tyle istotne, że przekazałam ten kierunek analizy policji. Nie twierdzę, że obie sprawy na pewno są ze sobą powiązane, ani nie wskazuję nikogo jako sprawcy. Uważam jednak, że jeśli istnieją okoliczności łączące te historie, należy je rzetelnie zweryfikować — mówi.
Zobacz także: Marta Nawrocka powiedziała to wprost o ojcu Daniela. Nie milczała
Emilia Koprowska nadal jest poszukiwana
W chwili zaginięcia Emilia miała na sobie białe jeansy, białą koszulkę z napisem „Cherry” i motywem wiśni, czarną skórzaną kurtkę oraz białe tenisówki marki Big Star. Miała również brązowy plecak i okulary korekcyjne w czerwonych oprawkach. Kobieta ma szczupłą sylwetkę, kasztanowe lub brązowe włosy i zielone oczy. Charakterystyczne znaki szczególne to tatuaż przedstawiający znak zodiaku Ryby, biegnący po prawej stronie tułowia od żeber do biodra, oraz wytatuowane imię Krystian w miejscu obrączki na prawej dłoni. Ma także znamię na głowie i blizny w okolicy pępka.
37-latka nadal nie została odnaleziona. Każda informacja mogąca pomóc w ustaleniu jej losu może mieć znaczenie dla prowadzonych poszukiwań.
