Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Paulina Krupińska potwierdziła plotki ws. małżeństwa. Prawda wyszła na jaw
Agata Piszczek
Agata Piszczek 22.04.2026 11:41

Paulina Krupińska potwierdziła plotki ws. małżeństwa. Prawda wyszła na jaw

Paulina Krupińska potwierdziła plotki ws. małżeństwa. Prawda wyszła na jaw
fot. Instagram

Paulina Krupińska we wtorkowy wieczór opublikowała nagranie z własnego domu, na którym widać jej męża Sebastiana Karpiela-Bułeckę ćwiczącego grę na skrzypcach w kuchni. Prezenterka „Dzień Dobry TVN” przy okazji odniosła się do krążących od dawna wyobrażeń na temat ich małżeństwa i jasno pokazała, że rzeczywistość życia z muzykiem wygląda zupełnie inaczej, niż myślało wielu fanów.

Małżeństwo Pauliny Krupińskiej i Sebastiana Karpiela-Bułecki – życie między Warszawą a Tatrami

Małżeństwo Pauliny Krupińskiej i Sebastiana Karpiela-Bułecki od lat funkcjonuje w polskim show-biznesie jako przykład relacji, która nie potrzebuje stałej obecności w mediach, żeby być stabilna i widoczna. Ona jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych prezenterek telewizji śniadaniowej, on liderem zespołu Zakopower i artystą głęboko związanym z kulturą Podhala. Ich życie od początku układa się w rytmie dwóch światów: warszawskiego tempa pracy i górskiej codzienności, gdzie wszystko zwalnia.

Para jest razem od wielu lat i wychowuje dwoje dzieci. To właśnie rodzina stanowi centrum ich codzienności, wokół którego budują wszystkie decyzje zawodowe i prywatne. Krupińska wielokrotnie podkreślała, że stara się łączyć intensywną pracę w telewizji z byciem obecnym rodzicem, co wymaga dużej organizacji i elastyczności. Z kolei Karpiel-Bułecka wnosi do ich życia silne zakorzenienie w tradycji góralskiej, które widać nie tylko w jego muzyce, ale też w podejściu do codzienności.

Ich związek od lat pozostaje stosunkowo zdystansowany wobec medialnego hałasu. Nie budują relacji na publicznych deklaracjach, tylko na codziennych wyborach i wspólnych projektach, takich jak dom w Zakopanem. To miejsce ma być dla nich stabilną bazą, gdzie rodzina będzie mogła funkcjonować w spokojniejszym rytmie, bliżej natury i z dala od miejskiego zgiełku.

Paulina Krupińska potwierdziła plotki ws. małżeństwa. Prawda wyszła na jaw
fot. KAPIF, Paulina Krupińska, Sebastian Karpiel-Bułecka

Dom w Zakopanem na finiszu. Krupińska o 11 latach czekania i budowlanej cierpliwości

Krupińska i Karpiel-Bułecka od lat realizują jeden z najważniejszych projektów swojego życia – budowę domu w Zakopanem. Choć brzmi to jak szybka inwestycja, w ich przypadku proces trwał ponad dekadę i stał się niemal rodzinną opowieścią o cierpliwości. Prezenterka przyznała, że projekt dojrzewał razem z ich związkiem i zmieniającymi się obowiązkami zawodowymi.

W rozmowie z Eską opisała to bez upiększeń, pokazując zarówno emocje, jak i skalę przedsięwzięcia:

"To jest wielka ekscytacja, ale my tak naprawdę czekaliśmy na budowę tego domu ponad 11 lat. Jestem z moim mężem 12 lat i od 11 lat rysował projekt. Wreszcie to się ziściło, bo, jak to mówią, "szewc bez butów chodzi". Mój mąż jest architektem z wykształcenia. W międzyczasie zdążyli się pobudować nasi sąsiedzi, którzy mieli jego projekt, jeden kolega z zespołu, drugi kolega z zespołu, naprawdę wiele osób, a my na końcu. I powiem ci, że to jest dosyć zabawne, ale teraz już został chyba najfajniejszy moment. Powoli wchodzimy w etap wykończenia. No i mam nadzieję, że ten remont nas nie pokona" - wyznała w rozmowie z Eską Paulina.

Dom w Zakopanem ma być dla nich nie tylko miejscem wypoczynku, ale też przestrzenią, w której dzieci będą dorastać w bliskości natury. Para właśnie wchodzi w etap wykończeń, który – jak przyznaje Krupińska – jest najbardziej ekscytujący, ale i wymagający.

Domowe nagranie i reakcje fanów. „Jak ty to znosisz?” i „darmowy koncert w salonie”

Ostatnie nagranie z domu Krupińskiej pokazało zupełnie prywatny moment z ich życia. W kuchni Sebastian Karpiel-Bułecka ćwiczył grę na skrzypcach, a dźwięki instrumentu wypełniły całe mieszkanie. Dla prezenterki była to okazja, by w lekki sposób odnieść się do stereotypów dotyczących życia z muzykiem.

"Jeżeli myślicie, że żyjąc z muzykiem, słuchasz sobie pięknych melodii i on śpiewa ci do ucha romantyczne piosenki, to się mylisz" - rozwiała wszelkie złudzenia żona Sebastiana.

Nagranie szybko wywołało reakcje internautów, którzy z jednej strony podchodzili do sytuacji z humorem, a z drugiej z lekką zazdrością o domową atmosferę pełną muzyki:

"Darmowy koncert w salonie? Niektórzy muszą za to płacić!", "Też bym chciała, żeby mi ktoś tak zagrał i zaśpiewał. Pan Sebastian pięknie to robi!", "Cudnie, oby wiosna szybko przyszła"

Pojawiły się też komentarze pełne zdziwienia, które pokazywały, że codzienność w domu artysty może wyglądać inaczej, niż się powszechnie wyobraża:

"Jak ty to znosisz?"

Krupińska pokazuje tym samym, że ich dom to miejsce żywe, pełne dźwięków, emocji i zwykłych codziennych sytuacji, które daleko odbiegają od idealizowanych obrazów z internetu.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji