Polska legenda sportu na mundialu nadużywała morfiny. Zmarł po walce z ciężką chorobą
Jan Ciszewski to bez wątpienia legenda polskiego dziennikarstwa sportowego. Koniec jego życia stanął jednak pod znakiem zmagań na innym polu - spiker walczył z ciężką chorobą, która ostatecznie przyczyniła się do jego śmierci.
Kariera Jana Ciszewskiego
Jan Ciszewski sportem interesował się od zawsze. Marzył o karierze żużlowca , plany pokrzyżował jednak wypadek. Operacje ortopedyczne i kłopoty zdrowotne przekreśliły jego przyszłość na motocyklu.
Ambitny mężczyzna nie zrezygnował jednak ze swojej pasji i rozpoczął pracę jako komentator sportowy. Wkrótce zyskał tak ogromną popularność, że kibice nie wyobrażali sobie na stanowisku spikera ważnych eventów nikogo innego .
Był genialnym komentatorem i to nie tylko piłkarskim, ale i żużla. Polski sport w kategoriach zabawy był wtedy potęgą. A dzisiaj? Polski sport ogranicza się do Świątek i Lewandowskiego- przekazał w rozmowie z ShowNews Bohdan Łazuka.
Życie prywatne Jana Ciszewskiego
Jan Ciszewski był trzykrotnie żonaty, jednak trwałe szczęście odnalazł dopiero przy ostatniej z małżonek. Krystyna była neurologiem i skłaniała męża do zdrowszego trybu życia .
Komentator rzucił palenie i przeszedł na zdrowszą dietę. To nie pomogło mu jednak w uniknięciu choroby, która wkrótce spadła na niego jak grom z jasnego nieba . Nie zamierzał się jednak poddawać i do końca nie rezygnował z pracy.
Mówili o nim: „profesor Cis”. Był wybitnym sybarytą. Z nim zawsze coś się działo, chociaż nie widywaliśmy się tak często, bo on był na Śląsku, a ja w Warszawie. Niestety, do jego rodziny nie należałem. Jeśli człowiek w pewnych sytuacjach nie miał się do kogo odwołać, to zawsze padało: "Zadzwońmy do Janka Ciszewskiego, on coś nam podsufluje", jak to się mówi w języku teatralnym - dodał Łazuka w rozmowie z Show News.
Jan Ciszewski i problemy z morfiną
Jan Ciszewski relacjonował mistrzostwa świata w piłce nożnej odbywające się w 1982 r. w Hiszpanii. Był już wówczas bardzo chory. Oprócz nowotworu i marskości wątroby , zmagał się z cukrzycą .
By przetrwać, używał morfiny, która pozwalała mu wypełniać obowiązki zawodowe. Po powrocie do kraju, nie cieszył się życiem już nazbyt długo. Odszedł 12 listopada, mając zaledwie 52 lata .