Polski aktor wziął rozwód po 3 miesiącach. Wstrząsnęło nim, co usłyszał na sali sądowej
Para pobrała się w 2010 roku, jednak ich małżeństwo zakończyło się już po trzech miesiącach. Aktor opowiedział o tym doświadczeniu w podcaście Żurnalisty, wspominając również rozprawę rozwodową. Jego historia wpisuje się w szerszy kontekst głośnych rozstań i rozwodów znanych osób, o których ponownie zrobiło się głośno.
W świecie show-biznesu także w tym roku nie brakuje historii związków, które zakończyły się po wielu latach. Media informowały o rozstaniach i rozwodach kolejnych znanych par, a część tych spraw trafiła na wokandy. Historia Mateusza Damięckiego jest jednak znacznie starsza i sięga początku jego dorosłego życia. Aktor miał wówczas 29 lat i był już rozpoznawalną postacią polskiego kina oraz telewizji. Po latach zdecydował się wrócić do tamtych wydarzeń i opowiedzieć o nich z perspektywy czasu. Szczególnie interesująco wspomina moment, w którym jego małżeństwo zostało formalnie zakończone.
Rozwody gwiazd w 2026 roku. Znane pary kończą wieloletnie związki
Rozstania znanych par regularnie trafiają na pierwsze strony portali, jednak 2026 rok przyniósł kilka szczególnie głośnych historii. Wśród nich znalazło się zakończenie małżeństwa Michała i Poli Wiśniewskich. Para poznała się w 2019 roku, rok później wzięła ślub, a następnie doczekała się dwóch synów.
Na medialnym zainteresowaniu znalazła się również sprawa Romy Gąsiorowskiej i Michała Żurawskiego. Aktorzy pobrali się w 2010 roku i przez lata tworzyli jedną z bardziej rozpoznawalnych par polskiego środowiska filmowego. W 2024 roku Gąsiorowska potwierdziła rozwód, jednak postępowanie jeszcze w 2026 roku pozostawało niezakończone. W sierpniu odbyła się kolejna rozprawa, na której oboje się nie pojawili.
Jesienią do tego grona dołączyła między innymi Izabela Warykiewicz i Maurycy Popiel. Ich małżeństwo zakończyło się formalnie pod koniec sierpnia 2026 roku. Para spędziła razem kilkanaście lat.
We wrześniu sąd formalnie zakończył także małżeństwo Magdy Modrej i Marka Krupskiego. Ich rozwód został orzeczony podczas pierwszej rozprawy, a samo postępowanie wzbudziło zainteresowanie mediów ze względu na zachowanie byłych małżonków przed i po wejściu na salę sądową. Para rozstała się po wielu latach związku, a pozew rozwodowy miał trafić do sądu jeszcze w 2025 roku.
W październiku 2026 roku głośno zrobiło się także o Ewie Farnej. Piosenkarka potwierdziła, że jej trzynastoletnie małżeństwo z Martinem Chobotem dobiegło końca. W tym przypadku również chodziło więc o związek z wieloletnią historią, a informacja o rozstaniu była dla fanów dużym zaskoczeniem.
Każda z tych historii wygląda inaczej. Jedne związki kończą się po kilku latach, inne po kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu. Część rozstań zostaje ogłoszona publicznie przez samych zainteresowanych, inne przez długi czas są przedmiotem sądowych postępowań i medialnych doniesień.
Na tym tle historia Mateusza Damięckiego wyróżnia się przede wszystkim tempem. Jego pierwsze małżeństwo zakończyło się bowiem bardzo szybko.
Sprawdź także: "Zrobiłam to". Sandra Kubicka oświadczyła w ramionach ukochanego

Mateusz Damięcki i Patrycja Krogulska. Ich małżeństwo trwało zaledwie trzy miesiące
Mateusz Damięcki po raz pierwszy stanął na ślubnym kobiercu we wrześniu 2010 roku. Jego żoną została tłumaczka Patrycja Krogulska. Ceremonia wzbudziła zainteresowanie mediów, a para była wówczas fotografowana przez licznych fotoreporterów. Małżeństwo okazało się jednak wyjątkowo krótkie. Damięcki i Krogulska rozstali się około trzech miesięcy po ślubie, po powrocie z podróży poślubnej. Formalny rozwód nastąpił później, ale sam związek małżeński zakończył się bardzo szybko.
Rozwód odbył się przed warszawskim sądem. Jak wynika z jego późniejszej relacji, sprawa trwała zaledwie kilkadziesiąt minut. Ten szczegół sprawił, że po latach aktor wrócił do tamtej historii z dużą precyzją.
Damięcki i Krogulska rozstali się trzy miesiące po ślubie, natomiast formalne zakończenie małżeństwa nastąpiło później. W materiałach dotyczących historii aktora pojawia się data 30 maja 2011 roku jako dzień rozwodu.
Pierwsze małżeństwo Damięckiego należy dziś do zamkniętego rozdziału jego życia. Po rozstaniu aktor związał się z Pauliną Andrzejewską. Ich relacja trwa od lat, a para wychowuje dwóch synów, Franciszka i Ignacego.
Wspomnienie pierwszego ślubu i rozwodu wróciło jednak w 2026 roku. Tym razem Damięcki sam zdecydował się szerzej opowiedzieć o tym, co działo się w jego głowie podczas tamtego okresu. Szczególnie dużo miejsca poświęcił rozprawie rozwodowej i słowom, które usłyszał od sędzi.
Sprawdź także: Nowa hipoteza w sprawie zaginięcia Emilli Koprowskiej. Rodzina odrzuca scenariusz
Mateusz Damięcki o rozwodzie u Żurnalisty. „Zadrwiliście z instytucji państwa”
W rozmowie z Żurnalistą Mateusz Damięcki wrócił do pierwszego małżeństwa i przyznał, że po jego zakończeniu towarzyszyło mu poczucie osobistej porażki. Media interesowały się wówczas jego rozstaniem, jednak dla aktora znacznie ważniejsze było to, jak sam oceniał swoją decyzję o ślubie:
Okazało się, że jestem jakimś rekordzistą, bo tam się rozpadliśmy po trzech miesiącach.
Damięcki wspominał, że zainteresowanie mediów było wówczas duże, ale jego samego bardziej zajmowało pytanie: „co jest ze mną nie tak?”. Aktor zastanawiał się, jak mogło dojść do sytuacji, w której dwoje ludzi podejmuje decyzję o małżeństwie, a po zaledwie kilku miesiącach związek się kończy.
Najmocniejsze wspomnienie dotyczy jednak samej rozprawy. Według Damięckiego postępowanie rozwodowe trwało około 21 minut. W pewnym momencie sędzia zwróciła się do byłych małżonków słowami, które aktor zapamiętał na lata:
Zadrwiliście z instytucji państwa.
Damięcki przyznał, że te słowa bardzo mocno na niego wpłynęły. Szczególnie istotne było dla niego to, że po czasie zaczął przyznawać sędzi rację:
W tym wszystkim to mnie najbardziej dotknęło, że sobie pomyślałem, że ona ma trochę racji, że sobie podeszliśmy do tego, że tu sobie weźmiemy ślub, tam weźmiemy rozwód.
Sędzia miała zakończyć spotkanie słowami:
Życzę państwu wszystkiego dobrego na nowej drodze życia.
Damięcki podkreślił także, że tamto doświadczenie stało się dla niego lekcją:
Łatwo jest popełnić błędy, które mogą się ciągnąć za tobą bardzo, bardzo długo, ale nie byłbym sobą, gdybym nie wyciągnął wniosków.
Po latach aktor może więc opowiadać o pierwszym rozwodzie z innej perspektywy. Historia, która kiedyś była dla niego przede wszystkim źródłem trudnych emocji, dziś jest także opowieścią o konsekwencjach własnych decyzji. W rozmowie z Żurnalistą Damięcki wrócił do niej bez pomijania niewygodnych fragmentów i pokazał, jak mocno jedno krótkie małżeństwo wpłynęło na jego późniejsze spojrzenie na związki.
