Potwierdziły się doniesienia ws. Stocha i jego żony. To było tylko kwestią czasu
Kamil Stoch i Ewa Bilan-Stoch mają przed sobą wyjątkowy czas. Po zakończeniu przez skoczka sportowej kariery pojawiły się nowe informacje dotyczące ich wspólnych planów. Małżonkowie od dawna odkładali je na później, a teraz wreszcie mogą zacząć je realizować.
Przez lata życie Kamila Stocha podporządkowane było treningom, zawodom i nieustannym podróżom. Teraz sytuacja wygląda zupełnie inaczej. 39-letni skoczek zakończył karierę, a jego codzienność coraz mocniej zaczyna przypominać życie poza sportowym kalendarzem. Nie oznacza to jednak, że zamierza całkowicie odsunąć się od ukochanej dyscypliny. Wręcz przeciwnie.
Kamil Stoch i Ewa Bilan-Stoch od lat są razem. Ich małżeństwo przeszło niejedno
Historia Kamila Stocha i Ewy Bilan-Stoch zaczęła się w 2006 roku w Planicy. To właśnie tam przyszli małżonkowie poznali się bliżej. Ewa pracowała wówczas jako fotografka podczas zawodów, a Kamil był młodym skoczkiem rozpoczynającym drogę do wielkiej kariery. Jak wspominała później Bilan-Stoch, sportowiec od początku zrobił na niej dobre wrażenie. Stoch również przyznawał, że zwrócił na nią uwagę jeszcze w czasach szkolnych.
Trzy lata po poznaniu w Planicy Kamil postanowił zrobić kolejny krok. Oświadczył się Ewie w miejscu, w którym się poznali, czyli w okolicach słoweńskiej Kranjskiej Gory. W sierpniu 2010 roku para wzięła ślub na Bachledówce. Od tego momentu tworzą małżeństwo, które przez lata musiało godzić życie prywatne z wymagającym kalendarzem zawodowego sportowca.
Ewa Bilan-Stoch nie była przy tym wyłącznie żoną stojącą za kulisami. Przez lata wspierała Kamila również zawodowo, a małżonkowie wspólnie angażowali się w rozwój skoków narciarskich. Jednym z ich wspólnych przedsięwzięć jest Klub Sportowy Eve-nement Zakopane, którego działalność skupia się na szkoleniu młodych zawodników. Ewa odegrała ważną rolę w organizacji tego projektu, a Kamil wielokrotnie podkreślał jej znaczenie dla jego życia i kariery.
Dziś małżonkowie mają za sobą kolejną dużą zmianę. Kamil oficjalnie pożegnał się ze sportową rywalizacją podczas marcowego finału sezonu w Planicy. Jak później mówił, właśnie ten skok uznał za najlepsze możliwe zakończenie swojej kariery.
Co ciekawe, jeszcze wcześniej Stoch nie był pewien, czy powinien kontynuować skakanie. W 2024 roku mówił, że do dalszej walki przekonała go właśnie żona.
Tydzień po zakończeniu sezonu zrodził się pomysł, żeby dalej skakać na nartach, oczywiście za namową mojej małżonki. Zmotywowała mnie, żeby jeszcze zebrać się w sobie, podnieść głowę i spróbować jeszcze powalczyć, ostatkiem sił wykorzystać rezerwowe pokłady mocy. W dalszym ciągu czuję, że jest we mnie jeszcze niewykorzystane potencjał. Chcę to wszystko uzewnętrznić i odnieść sukces.
Zobacz też: Rodzina Emilii Koprowskiej straciła cierpliwość do jej męża. "To jest kompletna bzdura" | Świat Gwiazd

Tym razem jednak decyzja okazała się ostateczna. Sam sportowiec przyznał, że ostatnie sezony były dla niego trudne nie tylko pod względem wyników, lecz także emocji związanych z samym skakaniem.
Sam przed sobą nie potrafiłem przyznać, że tak naprawdę skoki przestały mnie cieszyć. Pomimo tego, że bardzo się starałem, dwa albo trzy ostatnie lata były ciężką pracą, nie czułem satysfakcji z tego, co robię.
Po latach rozjazdów Stochowie chcą wreszcie zrobić coś tylko dla siebie. W planach wielka podróż
Zakończenie kariery oznacza dla Kamila Stocha coś więcej niż po prostu zdjęcie kombinezonu i odłożenie nart. Sportowiec po raz pierwszy od wielu lat ma znacznie większą swobodę w planowaniu własnego czasu. We wrześniu 2026 roku mówił w rozmowie z TVP Sport, że obecnie ogromną radość daje mu właśnie możliwość samodzielnego układania kalendarza. Nie musi już żyć według rytmu kolejnych zawodów, zgrupowań i wyjazdów.
I właśnie w tym miejscu pojawia się Ewa. Małżonkowie przez lata byli przyzwyczajeni do życia w drodze. Zimą Kamil przemierzał kolejne europejskie miejscowości, a sportowy kalendarz sprawiał, że wspólny czas trzeba było pieczołowicie wygospodarowywać. Teraz chcą to nadrobić. Ich plan jest konkretny: podróż dookoła świata.
Stoch potwierdził, że razem z Ewą otrzymali w prezencie możliwość odbycia takiej wyprawy. Na razie nie zdradza wszystkich szczegółów, ale wiadomo, że podróż ma być jednym z pierwszych dużych przedsięwzięć po zakończeniu sportowej kariery.
Planujemy jeszcze podróż dookoła świata z Ewą, którą otrzymaliśmy w prezencie. Po niej mam nadzieję, że usiądę sobie w spokoju na miejscu i pojawi się przestrzeń, by realizować ten plan.
Ten prezent został wręczony małżonkom podczas pożegnania Stocha w Planicy. Adam Małysz zdradził, że przygotowany został specjalny lotniczy „bilet” na podróż dookoła świata. Jak tłumaczył, organizatorzy wiedzieli, że wspólna wyprawa jest marzeniem Kamila i Ewy, dlatego postanowili pomóc im je spełnić.
Nie jest więc przesadą stwierdzenie, że dla Stocha i jego żony rozpoczyna się właśnie zupełnie nowy etap. Zamiast walizki spakowanej pod konkretny konkurs będzie można spakować ją po prostu na własne życzenie. Zamiast hotelu obok skoczni — miejsca, które od dawna chcieli zobaczyć.
Sam Kamil przyznaje zresztą, że po zakończeniu kariery nadrabia rzeczy, na które wcześniej zwyczajnie nie miał czasu. Wspominał o wyjazdach, koncertach, spotkaniach, zwiedzaniu i poznawaniu miejsc z innej perspektywy niż ta między hotelem a obiektem sportowym.
Zobacz też: "To wydarzy się tej zimy”. Krzysztof Jackowski ujawnia czarny scenariusz | Świat Gwiazd
Dla małżeństwa, które przez kilkanaście lat musiało dzielić życie z wymagającym sportowym kalendarzem, taka podróż może być więc wyjątkowym sposobem na rozpoczęcie nowego rozdziału.
Koniec kariery nie oznacza końca przygody ze skokami. Kamil Stoch ma już plan na przyszłość
Choć Kamil Stoch zakończył zawodową karierę, wszystko wskazuje na to, że ze skokami narciarskimi nie zamierza się rozstawać. Wręcz przeciwnie — chce wykorzystać doświadczenie zdobywane przez kilkadziesiąt lat, aby pomóc kolejnemu pokoleniu zawodników.
W najnowszej rozmowie z TVP Sport Stoch potwierdził, że nadal chce angażować się w działalność Eve-nementu Zakopane. Klub, który współtworzył między innymi z Ewą, zajmuje się szkoleniem młodych skoczków. Po zakończeniu własnej kariery Kamil ma więc więcej możliwości, by pojawiać się przy treningach i dzielić się wiedzą z zawodnikami.
To jednak nie wszystko. Sportowiec od pewnego czasu mówi o autorskiej inicjatywie mającej zachęcać dzieci i młodzież do rozpoczęcia przygody ze skokami narciarskimi. Pomysł nie jest wyłącznie jego — Stoch podkreśla, że ma być realizowany również przy współpracy z trenerami klubowymi. Cel jest prosty: wykorzystać rozpoznawalność mistrza olimpijskiego, aby pokazać młodym ludziom, że skoki mogą być dla nich ciekawą sportową drogą.
Na realizację projektu trzeba jednak jeszcze chwilę poczekać. Najpierw Stoch chce odbyć z Ewą wymarzoną podróż dookoła świata. Dopiero po powrocie planuje spokojnie usiąść i zająć się wdrażaniem swojego pomysłu. To jednak nie oznacza, że zamierza bezczynnie spędzać czas na „emeryturze”. Tym bardziej że sam Stoch nie ukrywa, iż nie jest typem człowieka, który dobrze znosi bezczynność. W rozmowie ze Skijumping.pl mówił niedawno, że możliwość zaangażowania energii w życie klubu i pracę z młodymi zawodnikami jest dla niego bardzo dobrą perspektywą.
Brzmi jak całkiem przyjemny plan na „emeryturę”. Tym bardziej że sam Stoch nie ukrywa, iż nie jest typem człowieka, który dobrze znosi bezczynność. W rozmowie ze Skijumping.pl mówił niedawno, że możliwość zaangażowania energii w życie klubu jest dla niego bardzo dobrą perspektywą.
Kamil nie zamierza więc znikać ze świata skoków — po prostu zmienia w nim rolę. A zanim na dobre rzuci się w wir pracy z młodymi zawodnikami, chce zrobić coś, na co przez lata brakowało mu czasu.
I właśnie dlatego informacje o wspólnej wyprawie z Ewą nie są już jedynie luźnym marzeniem sprzed lat. Po zakończeniu kariery Stoch ma wreszcie przestrzeń, by zamienić je w rzeczywistość. Małżeństwo może więc rozpocząć nowy rozdział — tym razem bez presji wyniku, terminarza zawodów i ciągłego odliczania do kolejnego konkursu.
