Sięgnęła po popularny lek i schudła 40 kg. Tak teraz wygląda gwiazda disco-polo
Spektakularne zmiany w wyglądzie jednej z polskich wokalistek od pewnego czasu przyciągają uwagę internautów. Gwiazda disco polo nie ukrywa, że za jej metamorfozą stoją nie tylko zmiany w codziennych nawykach, lecz także walka z problemami zdrowotnymi. Jakiś czas temu artystka opowiedziała w sieci o swoich doświadczeniach i zdradziła, co pomogło jej schudnąć oraz zadbać o samopoczucie. Jej historia pokazuje, że droga do wymarzonej sylwetki może wiązać się z wyzwaniami wykraczającymi poza samą zmianę wyglądu.
Paula Karpowicz od lat cieszy się dużą popularnością na polskiej scenie disco polo. Wokalistka zespołu Topky regularnie przyciąga uwagę fanów, którzy chętnie śledzą nie tylko jej karierę muzyczną, ale również życie prywatne. 31-latka niejednokrotnie wzbudzała zainteresowanie mediów swoimi osobistymi sprawami. To właśnie one sprawiają, że o artystce jest głośno także poza sceną.
Paula Karpowicz schudła prawie 40 kg. Tak wyjaśniła stosowanie Ozempicu
Paula Karpowicz od lat należy do grona rozpoznawalnych postaci polskiej sceny disco polo. Wokalistka zespołu Topky przyciąga uwagę nie tylko działalnością muzyczną, ale również zmianami, jakie zaszły w jej życiu prywatnym. W ostatnim czasie szczególnie głośno zrobiło się o jej spektakularnej metamorfozie. Artystka schudła niemal 40 kilogramów i coraz chętniej opowiada o drodze, którą przeszła, by osiągnąć obecny wygląd.
Zmiana sylwetki nie była dla niej wyłącznie kwestią wyglądu. Jak przyznała w rozmowie z Shownews, w trakcie odchudzania musiała mierzyć się z problemami zdrowotnymi, które utrudniały jej walkę z nadprogramowymi kilogramami. Wśród nich wymieniła choroby tarczycy, insulinooporność oraz zaburzenia hormonalne. Z tego powodu proces wymagał od niej nie tylko konsekwencji, ale także uwzględnienia indywidualnej sytuacji zdrowotnej.
Zobacz także: Nie żyje znana aktorka Lua Blanco. "Zostanie z nami na zawsze"
Paula Karpowicz wyjaśniła, dlaczego sięgnęła po Ozempic
W rozmowie z Shownews wokalistka odniosła się również do stosowania leku wykorzystywanego w leczeniu cukrzycy. Temat wzbudza zainteresowanie w kontekście jej dużej utraty wagi, dlatego Karpowicz postanowiła wyjaśnić, jaką rolę odegrał preparat w całym procesie.
Tarczyca, testosteron, ja miałam bardzo rozjechane to wszystko. No i przede wszystkim wyszła ta insulinooporność. Mój kortyzol sięgał zenitu. Ja nie wiedziałam, dlaczego ja chudnę, a nadal mam brzuch. - opowiadała
Lek był jednym z elementów odchudzania, a nie jedynym sposobem na osiągnięcie efektów. Artystka podkreśliła znaczenie zmiany codziennych nawyków. W jej przypadku istotne były przede wszystkim odpowiednio zmodyfikowana dieta oraz aktywność fizyczna. To właśnie połączenie tych działań towarzyszyło jej przemianie.
Ja to dostałam, nie żeby schudnąć, a żeby się ratować. (...) Leki cudów nie zrobią. I to nie jest tak, jak wszyscy mówią, że weźmiesz zastrzyk i nagle budzisz się chuda
Zobacz także: Rafał Brzoska ostrzega Nawrockiego. Pokazał wideo z Martą Nawrocką
Paula Karpowicz wskazała problem po utracie kilogramów
Dziś wokalistka jest zadowolona z efektów metamorfozy i nie ukrywa, że zmiana sylwetki miała dla niej duże znaczenie. Jednocześnie przyznała, że tak znaczna utrata wagi wiąże się również z pewną niedogodnością. Mimo zadowolenia z obecnego wyglądu artystka zwróciła uwagę na problem, który pojawił się po odchudzaniu.
Mnóstwo ludzi komentuje: "Ozempic", wtedy odpisuję im: "Weź i spróbuj". Jeśli myślisz, że weźmiesz i wstaniesz rano chudziutka, to się mylisz. To jest kawał ciężkiej pracy. Ozempic to jest jedna z kilku rzeczy, które trzeba zrobić. Ja ćwiczyłam trzy razy w tygodniu z trenerem. Wyrzuciłam też nabiał - zdradziła.
Nie ujawniła jednak w udostępnionym materiale szczegółów dotyczących tej kwestii. Nie ma więc podstaw, by przesądzać, czego dokładnie dotyczy jej skarga. Wiadomo natomiast, że Karpowicz otwarcie mówi o swojej przemianie i dzieli się doświadczeniami związanymi zarówno z odchudzaniem, jak i problemami zdrowotnymi, które towarzyszyły jej na tej drodze.
Chudnięcie jest fajne, ale wydawanie kasy na mniejsze rzeczy już mniej. Wszystko mi z d*py spada. - żartowała na koniec