Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Ujawnił prawdę o zarobkach w "TzG". Jest inaczej, niż wszyscy myśleli
Agata Piszczek
Agata Piszczek 21.10.2026 06:15

Ujawnił prawdę o zarobkach w "TzG". Jest inaczej, niż wszyscy myśleli

Ujawnił prawdę o zarobkach w "TzG". Jest inaczej, niż wszyscy myśleli
fot. KAPiF

Udział w „Tańcu z Gwiazdami” to dla Dominika Smaruja nie tylko taneczne emocje, ale również szansa na poprawę sytuacji finansowej. Aktor w rozmowie z Pudelkiem opowiedział o realiach zarobków w swoim zawodzie i wyjaśnił, dlaczego praca na scenie oraz przed kamerą nie zawsze gwarantuje spokojne życie.

 

Choć na parkiecie nie brakuje uśmiechów, za kulisami pojawiają się także nerwy i refleksje. Smaruj nie ukrywa, że jest wdzięczny za możliwość udziału w programie, a przy okazji postanowił rozprawić się z wyobrażeniami o finansowym luksusie w świecie aktorów.

 

„Taniec z Gwiazdami” dostarcza emocji

Jesienna edycja tanecznego show Polsatu od tygodni przyciąga uwagę widzów. W 19. sezonie o Kryształową Kulę walczyło początkowo 12 par, a wśród uczestników znaleźli się między innymi Mandaryna, Izabela Kuna, Helena Englert i Dominik Smaruj, znany widzom z „Pierwszej miłości”. Aktor stworzył na parkiecie duet z Magdą Tarnowską, a ich kolejne występy przynosiły zarówno taneczne wyzwania, jak i sporo emocji. 

W ostatnim odcinku, wyemitowanym 18 października, uczestnicy zaprezentowali choreografie do utworów znanych z filmów Disneya. W jury pojawiła się również Edyta Górniak, a z programem pożegnali się Krzysztof Kwiatkowski i Sara Janicka. Smaruj i Tarnowska pozostali w rywalizacji, ale aktor przyznał, że z czasem zaczął patrzeć na udział w programie inaczej niż tylko przez pryzmat kolejnych występów. 

W rozmowie z Pudelkiem Smaruj opowiedział o wdzięczności za szansę, jaką otrzymał, i o tym, jak niepewna potrafi być sytuacja finansowa aktorów. Okazuje się, że praca w popularnym serialu nie musi oznaczać finansowego komfortu.

Występy w „Tańcu z Gwiazdami” wymagają nie tylko godzin treningów, ale również odporności na stres. Każdy kolejny odcinek oznacza bowiem nowe choreografie, oceny jurorów i oczekiwanie na decyzję widzów. Dominik Smaruj i Magda Tarnowska przekonali się o tym na własnej skórze. Choć oboje starają się dawać z siebie wszystko na parkiecie, aktor przyznał, że w pewnym momencie zaczął podchodzić do udziału w show z większym spokojem.

W rozmowie z Pudelkiem zdradził, że początkowo towarzyszyła mu przede wszystkim chęć pokazania się publiczności. Nie wiedział przecież, jak długo pozostanie w programie, dlatego zależało mu na wykorzystaniu każdej chwili. Z czasem jednak zmieniła się jego perspektywa. Smaruj dostrzegł, jak wiele dobrego przyniósł mu udział w tanecznym formacie, i uznał, że nawet wcześniejsze pożegnanie z parkietem nie przekreśliłoby tych doświadczeń.

Zobacz też: To jednak nie były plotki o Danielu Nawrockim. Smutne wieści się potwierdziły | Świat Gwiazd

Ujawnił prawdę o zarobkach w "TzG". Jest inaczej, niż wszyscy myśleli
fot. Instagram, "Taniec z Gwiazdami"

Dominik Smaruj o emocjach w „Tańcu z Gwiazdami”. Pogodził się z każdym werdyktem

Aktor podkreślił, że niezależnie od wyników jest wdzięczny za to, co już przeżył. W jego słowach nie było rozczarowania ani presji, by za wszelką cenę dotrzeć do finału. Zamiast tego pojawiła się szczera refleksja na temat ludzi, emocji i możliwości, które otworzył przed nim program.

Do tej pory było tak, że jesteśmy nowi, chcemy się zaprezentować, bo tego czasu może być niewiele. A teraz już naprawdę, miałem już w zeszłym tygodniu taką myśl: gdybyśmy odpadli, bo było nerwowo, to ja jestem wdzięczny za ten czas. Tu się tyle przepięknych rzeczy wydarzyło, że jeżeli to ma być ten moment, to ja totalnie go biorę.

Takie podejście może zaskakiwać w programie, w którym stawka rośnie z każdym tygodniem. Uczestnicy walczą przecież o Kryształową Kulę, a każda para chciałaby zaprezentować się jak najlepiej. Smaruj pokazał jednak, że udział w „Tańcu z Gwiazdami” może być wartościowy również wtedy, gdy nie kończy się zwycięstwem. Dla aktora liczy się nie tylko wynik, ale także to, co pozostanie z nim po zakończeniu telewizyjnej przygody.

W show-biznesie łatwo odnieść wrażenie, że rozpoznawalność automatycznie przekłada się na wysokie dochody. Znane twarze pojawiają się na ekranach, czerwonych dywanach i branżowych wydarzeniach, a ich zawodowe życie z zewnątrz może wyglądać jak niekończące się pasmo sukcesów. Dominik Smaruj postanowił jednak zwrócić uwagę na mniej efektowną stronę aktorskiej rzeczywistości.

W rozmowie z Pudelkiem aktor opowiedział o finansowych wyzwaniach, z którymi mierzą się osoby pracujące w jego zawodzie. Zarobki z pracy w serialach i teatrze nie zawsze zapewniają stabilność, a utrzymanie rodziny wymaga niekiedy sporej gimnastyki organizacyjnej. Problemem może być nie tylko wysokość wynagrodzenia, ale również konieczność łączenia różnych zajęć i dopasowywania zawodowych zobowiązań do codziennych wydatków.

Smaruj nie próbował przedstawiać swojej sytuacji w przesadnie dramatycznych barwach. Zamiast tego opisał ją wprost, zwracając uwagę na rachunki, opłaty i koszty utrzymania. To właśnie te zwyczajne obowiązki sprawiają, że nawet osoby pracujące w popularnych produkcjach muszą uważnie planować domowy budżet.

My musimy się naprawdę ostro logistycznie wyrobić, żeby mieć na rachunki, na opłaty, na to, żeby utrzymać nasze rodziny. Dlatego jestem wdzięczny temu programowi za to, że mogę trochę podreperować [budżet – przyp. red.], bo był też moment, że musiałem trochę zainwestować, żeby w tej Warszawie się utrzymać

Szczególnie wymowna jest wzmianka o kosztach życia w Warszawie. Dla osób rozwijających karierę w stolicy wydatki związane z mieszkaniem i codziennym funkcjonowaniem mogą stanowić istotne obciążenie. Sama obecność w popularnym serialu nie oznacza więc, że aktor może przestać martwić się o finanse.

Wypowiedź Smaruja przypomina, że za zawodową rozpoznawalnością często kryje się zwyczajna codzienność. Próby, zdjęcia i spektakle to jedno, ale na koniec miesiąca rachunki trzeba opłacić niezależnie od tego, jak często nazwisko pojawia się w mediach.

Zobacz też: Ludzie zastanawiali się, czy Trump ma problemy zdrowotne. Oto wyjaśnienie | Świat Gwiazd

„Taniec z Gwiazdami” pomógł mu podreperować budżet. Aktor docenia tę szansę

Udział w tanecznym show to dla Dominika Smaruja nie tylko okazja do sprawdzenia się w zupełnie nowej dziedzinie. Jak wynika z jego wypowiedzi, program stał się również sposobem na poprawę sytuacji finansowej. Aktor nie ukrywa, że jest za tę możliwość wdzięczny, zwłaszcza że utrzymanie się w stolicy wiązało się dla niego z dodatkowymi wydatkami.

Przygotowania do kolejnych odcinków pochłaniają mnóstwo czasu i energii. Treningi z Magdą Tarnowską, praca nad choreografiami oraz występy przed jurorami i publicznością wymagają pełnego zaangażowania. Jednocześnie udział w telewizyjnym formacie daje uczestnikom możliwość zaprezentowania się szerszej widowni. W przypadku aktora znanego z „Pierwszej miłości” to także szansa, by pokazać się z innej strony niż ta, którą widzowie znają z serialu.

Smaruj nie podał konkretnej kwoty, jaką otrzymuje za udział w „Tańcu z Gwiazdami”. Jego słowa nie pozwalają więc ustalić dokładnych stawek obowiązujących uczestników programu. Wiadomo jednak, że sam aktor traktuje tę współpracę jako realne wsparcie dla swojego budżetu.

To ważne rozróżnienie, ponieważ zarobki gwiazd telewizyjnych regularnie budzą zainteresowanie publiczności. W przypadku tanecznego show widzowie często zastanawiają się, ile uczestnicy otrzymują za kolejne występy i czy wynagrodzenie zależy od długości ich udziału w rywalizacji. Wypowiedź Smaruja pokazuje, że finansowy aspekt programu ma znaczenie, choć nie daje podstaw do wyciągania wniosków na temat konkretnych stawek.

Aktor zwrócił uwagę także na mniej widoczny wymiar pracy artystycznej. Nie każdy miesiąc przynosi bowiem takie same możliwości zawodowe, a koszty życia pozostają niezmienne. Dodatkowe źródło dochodu może więc mieć duże znaczenie dla zachowania finansowej równowagi.

Historia Smaruja nie jest opowieścią o nagłym luksusie, lecz o docenieniu zawodowej szansy. Aktor korzysta z czasu spędzonego na parkiecie i jednocześnie otwarcie mówi o realiach swojej branży. Dzięki temu jego udział w „Tańcu z Gwiazdami” nabiera dodatkowego wymiaru: to nie tylko walka o taneczne trofeum, ale także możliwość wzmocnienia domowego budżetu i zdobycia nowych doświadczeń.

Ujawnił prawdę o zarobkach w "TzG". Jest inaczej, niż wszyscy myśleli
fot. KAPiF, Dominik Smaruj i Madzia Tarnowska
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Agata Piszczek
O autorze
Agata Piszczek
Redaktor Swiatgwiazd

Dziennikarka portalu Swiatgwiazd.pl. Z mediami i słowem pisanym związana od blisko 10 lat. Absolwentka edytorstwa oraz publikowania sieciowego i cyfrowego na Uniwersytecie Wrocławskim. Doświadczenie dziennikarskie i redakcyjne zdobywała, współpracując z portalami internetowymi, m.in. Goniec i Gorące Tematy. Ze Światem Gwiazd związana od 2026 roku.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji